REKLAMA
REKLAMA

AS: Rośnie liczba madridistas na mundialu

Zapowiedziane już wzmocnienia Realu Madryt zdecydowanie podbijają liczbą reprezentantów madridistas na mundialu. Z pierwotnych 10 liczba ta może podskoczyć do 15.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Rośnie liczba madridistas na mundialu
Bernardo Silva w barwach reprezentacji Portugalii. (fot. Getty Images)

Gdy 48 reprezentacji wysłało do FIFA listy powołanych zawodników na mundial, to w oczy mogła się rzucić mizerna wręcz liczba przedstawicieli Królewskich. Wystarczy wspomnieć, że w trakcie trwających obecnie Mistrzostw Świata przynajmniej oficjalnie więcej swoich reprezentantów ma chociażby Crystal Palace (12) niż właśnie Real Madryt (10). Jednak jak zauważa AS, tak naprawdę ta faktyczna liczba zawodników Los Blancos wzrosła w ostatnim czasie do 15.

Wszystko to za sprawą tego, że poza pierwotną dziesiątką (Thibaut Courtois, Antonio Rüdiger, Fede Valverde, Jude Bellingham, Arda Güler, Aurélien Tchouaméni, Kylian Mbappé, Brahim Díaz, Vinícius i formalnie wciąż David Alaba) jest jeszcze dwójka zawodników, która wraca do stolicy Hiszpanii – kończy się wypożyczenie Endricka do Olympique'u Lyon, a Nico Paz zostanie odkupiony z Como. Samo to podwyższa liczbę reprezentantów Realu Madryt do 12. Do tego trzeba również dodać zapowiedzianych już przez Florentino Péreza, ale jeszcze nieogłoszonych oficjalnie Ibrahimę Konaté z Francji i Denzela Dumfriesa z Holandii. To podbija liczbę reprezentantów do 14…

Jednak to nie wszystko, gdyż zgodnym zdaniem wszystkich światowych mediów do Realu Madryt przenosi się również Bernardo Silva z Portugalii. 31-letni pomocnik jest osobistą petycją José Mourinho, który widzi w swoim rodaku idealnego kandydata do wzmocnienia kulejącego w ostatnich sezonach środka pola Królewskich.

REKLAMA
REKLAMA

Tym samym liczba reprezentantów w postaci 15 zawodników zdecydowanie odmienia początkowy obraz – to oznacza, że Real Madryt jest po tym względem na tym samym poziomie co chociażby Barcelona. I tuż za finalistami ostatniej edycji Ligi Mistrzów – PSG i Arsenal wysłali na mundial po 16 zawodników.

Wciąż jednak skazą w tym wszystkim pozostaje fakt, że Real Madryt nie ma ani jednego reprezentanta Hiszpanii. Wśród 26 powołanych przez Luisa de la Fuente nie ma ani jednego przedstawiciela Królewskich, a znajdujący się w kadrze canterano Realu Madryt, Víctor Muñoz, jest obecnie zawodnikiem Osasuny, a i tak niebawem ma się przenieść do Premier League.

A z drugiej strony…

Większa liczba reprezentantów na mundialu to z jednej strony prestiż, ale z drugiej pewne utrudnienie rozpoczęcia pracy dla Mourinho. Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że Portugalczyk będzie mógł rozpocząć pomundialową pretemporadę w niecodziennych dla Realu Madryt okolicznościach z wieloma dostępnymi zawodnikami od pierwszego dnia przygotowań. Teraz może już raczej o tym zapomnieć, ponieważ większość madridistas gra w reprezentacjach, które mogą celować w zajście w turnieju jak najdalej. A to opóźni ich powrót do Valdebebas, podsumowuje AS.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA