REKLAMA
REKLAMA

Media: Atlético twierdzi, że… nie otrzymało konkretnej oferty od Realu za Juliána Álvareza

Real Madryt publicznie poinformował, że zaoferował 150 milionów euro za Juliána Álvareza. Atlético w przekazie do mediów twierdzi, że doszło do rozmowy telefonicznej... ale nie rozmawiano o żadnych cyfrach.

REKLAMA
REKLAMA
Media: Atlético twierdzi, że… nie otrzymało konkretnej oferty od Realu za Juliána Álvareza
Julián Alvarez. (fot. Getty Images)

Wszyscy we wtorek wieczorem obejrzeliśmy spektakl z oficjalnym komunikatem Realu Madryt i twitterowymi odpowiedziami Atlético. Królewscy poinformowali, że złożyli 150-milionową ofertę za Juliána Álvareza, która została odrzucona przez jego klub. Ten publicznie wyśmiał komunikat Królewskich i zaatakował go za manipulacje i podkradanie jego zawodników ze szkółki.

Następnie późnym wieczorem Rojiblancos mieli wypuścić do mediów przekaz, że… Real Madryt nie złożył żadnej konkretnej oferty. Takie media, jak MARCA, Chiringuito (niektórzy jego dziennikarze), COPE czy Mundo Deportivo wskazują, że doszło do rozmowy na szczeblu poniżej prezesów w sprawie Argentyńczyka, ale przedstawiciel Realu Madryt tylko wypytywał o jego sytuację i możliwy koszt operacji. Te media twierdzą, że Królewscy wcale nie zaproponowali 150 milionów euro, a po prostu zakończyli rozmowę, gdy usłyszeli, że do pozyskania 26-latka należy wpłacić 500-milionową klauzulę odstępnego.

REKLAMA
REKLAMA

Przy tym są też źródła, jak radio SER czy Edu Aguirre z Chiringuito, które twierdzą, że wystosowana została oferta na konkretną kwotę. Aguirre twierdzi, że 150 milionów euro jako propozycja transferu padła w rozmowie telefonicznej między prezesami Florentino Pérezem a Enrique Cerezo.

Oczywiście sam ruch Królewskich wywołał ogromne debaty w mediach, zaczynając od tego, czy Argentyńczyk to faktycznie piłkarz o statusie tak zwanego Galáctico, którego próbę pozyskania zapowiedział w ostatni czwartek Florentino. Zastanawiano się też nad realną wartością Álvareza i tym, czy Atlético powinno odrzucać takie pieniądze za Argentyńczyka.

Inne głosy wskazują, że oferta była tylko zakończeniem wyborczego show Florentino, który wybrnął ze swojej obietnicy w najprostszy sposób, czyli poprzez wysłanie oferty Atlético, które uznał za klub o najmniejszym statusie z tych, o których spekulowano w kontekście tej sytuacji. Jeszcze inni dziennikarze wskazują, że ten ruch Królewskich bez wątpienia utrudni potencjalne pozyskanie Álvareza przez Barcelonę, która kilkanaście dni temu miała próbować wykupić 26-latka za 100 milionów euro. Przy tym niektóre źródła z Katalonii utrzymują, że Blaugrana jest na dobrej drodze do pozyskania napastnika i ta sytuacja wcale jej w tym nie przeszkodzi.

Ostatnie aktualności

Dzisiejsze okładki

„Julián był Galáctico Florentino, a Atlético mówi... NIE”

32
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA