José Félix Díaz z dziennika AS donosi, że José Mourinho w rozmowach z zarządem Realu Madryt jasno stwierdził, iż jego priorytetem jest nie tylko przebudowanie defensywy Królewskich (sprowadzenie Konaté i Dumfriesa), ale i ożywienie środka pola. Portugalczyk szczególnie ceni swojego rodaka: Mateusa Fernandesa z West Hamu.
W tygodniach w angielskim klubie zapanował chaos. Zespół spadł do Championship, a prezes ogłosił odejście ze stanowiska. To sprawiło, że wielu graczy szuka teraz nowych pracodawców w obawie przed grą w drugiej lidze angielskiej.
Chociaż Mateus Fernandes był jednym z odkryć tego sezonu Premier League, to nie otrzymał powołania na mundial do reprezentacji Portugalii. Z kolei Manchester United i Chelsea jako pierwsze podjęły działania w sprawie jego pozyskania. AS zwraca uwagę, że West Ham początkowo wycenił pomocnika na 90 milionów euro, ale trzeba zaznaczyć, że kwoty transferów między angielskimi drużynami są zwykle wyższe niż te z transakcji pomiędzy klubami Premier League i zagranicznymi.
Jorge Mendes, agent Fernandesa i Mourinho, pracuje już nad transferem, który nie będzie łatwy do zrealizowania, ale jest priorytetem dla portugalskiego trenera. Mourinho ma pełne zaufanie do umiejętności 21-latka i docenia jego potencjał.
AS zaznacza, iż Mourinho oczekuje od środka pola Realu cech, które Fernandes posiada, co pokazał w niedawno zakończonym sezonie. Operacja jest w toku, a zawodnik stał się jednym z głównych celów Los Blancos. Podobnym graczem, o tym samym profilu związanym z walecznością i klasą, jest duński pomocnik Hjulmand, obecnie występujący w portugalskim Sportingu, który ma lepsze warunki fizyczne niż Fernandes.
Komentarze (55)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się