„Real Madryt i Ibrahima Konaté osiągnęli porozumienie, na mocy którego zawodnik będzie występował w klubie przez najbliższe cztery sezony, do 30 czerwca 2030 roku”, czytamy na oficjalnej stronie Królewskich.
Konaté jest kolejnym elementem wielkiej przebudowy Realu Madryt po wyborach i powrocie Mourinho na ławkę trenerską. Portugalczyk został oficjalnie mianowany trenerem pierwszego zespołu, a klub zdążył już potwierdzić transfery Marca Cucurelli z Chelsea oraz Bernardo Silvy z Manchesteru City. Hiszpański lewy obrońca podpisał umowę do 2032 roku, natomiast portugalski pomocnik związał się z Królewskimi kontraktem do 2028 roku. Najpewniej kolejnym ogłoszonym wzmocnieniem będzie Denzel Dumfries, którego transfer z Interu według mediów jest już domknięty i czeka tylko na oficjalny komunikat.
Transfer Konaté Florentino Pérez zapowiedział jeszcze przed zakończeniem wyborów. W rozmowie z dziennikiem AS prezes Realu Madryt mówił wprost: „Mogę już zapewnić, że jeśli pozostanę prezesem Realu Madryt, jeden z najlepszych obrońców świata, Konaté, będzie grał w Realu Madryt od przyszłego sezonu”. Dodał również, że Francuz nie będzie jedynym wzmocnieniem defensywy. Dziś te słowa wpisują się w szerszy plan: Real Madryt w krótkim czasie przebudował ławkę trenerską, lewą obronę, środek pola i centrum defensywy, a w kolejce czeka jeszcze prawa strona obrony.
Królewscy wykorzystali sytuację kontraktową zawodnika. Konaté nie przedłużył umowy z Liverpoolem, dlatego trafia na Santiago Bernabéu bez kwoty odstępnego. Z perspektywy rynku to jedna z najciekawszych okazji tego lata: Real Madryt pozyskuje 27-letniego stopera, ogranego w Premier League, Lidze Mistrzów i reprezentacji Francji, nie płacąc nic Liverpoolowi.
Środek obrony od początku był jedną z pozycji, które w klubie uznano za wymagające wzmocnienia. Na sprowadzeniu Konaté szczególnie zależało Mourinho, który ceni obrońców silnych fizycznie, agresywnych w pojedynkach i gotowych bronić dużych przestrzeni. Francuz pasuje do tego profilu bardzo dobrze. Mierzy 194 centymetry, jest szybki, mocny w powietrzu i przyzwyczajony do gry w zespole ustawionym wysoko.
Rozmowy Konaté z Liverpoolem w sprawie nowej umowy trwały od października 2024 roku. Jeszcze w kwietniu piłkarz sugerował, że strony są blisko porozumienia, ale ostatecznie nie doszły do zgody. Po pożegnaniu z Anfield Francuz napisał do kibiców, że żałuje, iż nie miał okazji pożegnać się z nimi podczas ostatniego meczu na stadionie. Dodał, że nie jest to łatwe pożegnanie, ale nadszedł czas na nowe wyzwanie i nowy rozdział.
Konaté urodził się 25 maja 1999 roku w Paryżu. Karierę zaczynał w Paris FC, później trafił do Sochaux, gdzie jako nastolatek zadebiutował w seniorskiej piłce. W 2017 roku przeniósł się do RB Lipsk i właśnie w Bundeslidze zaczął uchodzić za jednego z najciekawszych młodych stoperów w Europie. Niemiecki klub dał mu możliwość gry na wysokiej intensywności, w zespole odważnym, agresywnym i nastawionym na szybkie przejścia.
Liverpool sprowadził go latem 2021 roku za 36 milionów funtów. Na Anfield widziano w nim zawodnika, który może stworzyć mocny duet z Virgilem van Dijkiem i dać drużynie Jürgena Kloppa dodatkową dynamikę w defensywie. Francuz od początku pasował do stylu gry Liverpoolu: wysoko ustawiona obrona, dużo pojedynków, duże przestrzenie za plecami i potrzeba szybkiej reakcji po stracie piłki.
W Liverpoolu Konaté spędził pięć sezonów. Rozegrał 183 mecze, strzelił siedem goli i wygrał pięć trofeów: Premier League w sezonie 2024/25, Puchar Anglii, dwa Puchary Ligi oraz Tarczę Wspólnoty. Był też częścią zespołu, który w 2022 roku dotarł do finału Ligi Mistrzów, przegranego właśnie z Realem Madryt w Paryżu.
Francuz ma też ważne doświadczenie reprezentacyjne. W seniorskiej kadrze zadebiutował w 2022 roku, a kilka miesięcy później pojechał na mundial w Katarze, gdzie Les Bleus dotarli do finału. W reprezentacji rywalizował o miejsce z obrońcami z największych europejskich klubów, co tylko podkreśla skalę konkurencji, z jaką musiał mierzyć się u Didiera Deschampsa.
Ten transfer nie jest jednak pozbawiony pytań. W ostatnim sezonie Konaté nie zawsze prezentował poziom z najlepszych miesięcy pobytu w Liverpoolu. Miewał problemy z regularnością, a jego forma bywała przedmiotem dyskusji w Anglii. Real Madryt bierze więc zawodnika o bardzo wysokim suficie sportowym, ale też piłkarza, który będzie musiał szybko odzyskać stabilność. W Valdebebas liczą, że nowe otoczenie, jasna rola i praca z Mourinho pozwolą mu wrócić do najlepszej wersji.
Dla Królewskich to jednocześnie ruch sportowy i rynkowy. Konaté przychodzi bez kwoty odstępnego, ale nie jako uzupełnienie kadry. Ma walczyć o pierwszy skład, zwiększyć konkurencję na środku obrony i dać Mourinho profil stopera, którego portugalski trener szczególnie ceni: mocnego, szybkiego, agresywnego w pojedynkach i zdolnego do gry na dużym boisku. Jeśli Francuz odzyska pełną regularność, może stać się jednym z fundamentów nowego Realu Madryt.
¡Bienvenido, Ibrahima!
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się