– Wybory na prezesa Realu Madryt? Przeżywam to wszystko z dużym oczekiwaniem, zobaczymy, co wydarzy się w niedzielę. Podoba mi się to poruszenie, bo uważam, że to zdrowe, debata jest demokratyczna, a wybory powinny odbywać się co 3 lub 4 lata. Obaj kandydaci chcą dla Realu Madryt jak najlepiej.
– Czy otrzymałem propozycję dołączenia do czyjejś kandydatury? Nie, ja jestem spokojny i szczęśliwy z tym, co robię.
– Na kogo oddałbym swój głos? Nie mam tego szczęścia, by być socio. Próbowałem, ale to bardzo trudne. Jednak poczekałbym z decyzją do sobotniego wieczora, bo dziś nie miałbym jasności.
– Potencjalny transfer Haalanda i jego gra z Mbappé i Viníciusem? Wielcy piłkarze zawsze dobrze się rozumieją, ale trzeba im jasno określić role, tak było w Realu Madryt od zawsze. Jeśli Haaland by przyszedł, to on musiałby się dostosować do Realu, a nie Real do niego. Gdyby wygrał ten kandydat i Haaland trafił do klubu, zobaczylibyśmy, jak się wpasuje i czy wszyscy obecni zawodnicy zostaliby. To decyzja trenera… dlatego mówię, że ta debata jest bardzo interesująca.
– Mundial i powołania De la Fuente? Zawsze bardzo broniłem Luisa de la Fuente, bo doskonale zna zawodników. Ze względu na moją pracę komentatora bardzo podobali mi się Moleiro i Fornals. W kadrze 22 czy 25 zawodników nikt nie jest zbędny i nikogo nie brakuje.
– Napastnicy reprezentacji? Nico i Lamine to nie tylko najbardziej nieprzewidywalni zawodnicy Hiszpanii, ale też jedni z najbardziej niebezpiecznych na całym mundialu. Chciałbym, żeby Ferran Torres i Oyarzabal pobili mój rekord bramek na mundialu. Oyarzabal wykonał dla reprezentacji tak dobrą pracę, że ten cały spór o napastnika trochę zniknął.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się