Jak informuje Agustín Marco z El Confidencial, Anas Laghrari, najbliższy współpracownik Florentino Péreza, pomógł Barcelonie uniknąć finansowej katastrofy. Chodzi o operację z 2022 roku, gdy klub zarządzany przez Joana Laportę sprzedał 25% praw telewizyjnych za około 668 milionów euro. Według źródeł cytowanych przez hiszpański portal Key Capital, bank inwestycyjny kierowany przez Laghrariego, otrzymał za pośrednictwo ponad 10,5 miliona euro prowizji, a po doliczeniu VAT-u niemal 13 milionów euro.
Key Capital, kontrolowane przez Laghrariego i jego wspólnika Aleksa Matitię, miało przekonać fundusz Sixth Street do zakupu części praw telewizyjnych Barcelony. Operację przeprowadzono w dwóch etapach za pośrednictwem spółki Locksley Invest. Pierwszy etap zamknięto 30 czerwca 2022 roku i dotyczył sprzedaży 10% praw audiowizualnych z rozgrywek organizowanych przez La Ligę za 267,08 miliona euro. Drugi podpisano 21 lipca 2022 roku i obejmował kolejne 15% za 400,99 miliona euro. Łącznie do kasy Barcelony trafiło 667,9 miliona euro.
Według El Confidencial pierwszy przelew uratował klub Laporty przed sytuacją, która z punktu widzenia prawa handlowego oznaczałaby techniczną przesłankę do rozwiązania podmiotu. Barcelona jako klub sportowy nie trafiłaby do postępowania upadłościowego, ale bez tych pieniędzy nie byłaby w stanie opłacić wynagrodzeń zawodników swoich profesjonalnych sekcji ani przeprowadzać transferów. Tego lata do klubu trafili między innymi Raphinha, Robert Lewandowski, Jules Koundé, Andreas Christensen, Héctor Bellerín, Marcos Alonso i Franck Kessié. Barcelona sięgnęła następnie po mistrzostwo Hiszpanii, wyprzedzając Real Madryt. Był to jej pierwszy tytuł ligowy od sezonu 2018/19.
Joan Laporta przyznał niedawno w rozmowie z programem El Partidazo w Cadena COPE, że Laghrari pomógł mu wyjść z krytycznej sytuacji, sprowadzając Sixth Street. To ten sam fundusz private equity, który wcześniej podpisał umowę dotyczącą eksploatacji nowych biznesów na Santiago Bernabéu za 360 milionów euro. Był to również fundusz, który miał finansować start Superligi promowanej przez A22 Sports Management, spółkę, w której Laghrari posiadał i nadal posiada 50% udziałów.
Laporta tłumaczył, że jako finansista Florentino Péreza i promotor nowych rozgrywek Laghrari obiecał mu 300 milionów euro, które jednak nie nadchodziły. Prezes Barcelony znalazł się wtedy pod dużą presją La Ligi i UEFA. „Byliśmy w delikatnej sytuacji ekonomicznej i powiedziałem im, że jeśli te 300 milionów euro nie dotrze, odejdę z Superligi”, stwierdził Laporta. Następnie dodał: „Pomógł mi fundusz Superligi”.
El Confidencial przywołuje również raport roczny Key Capital za 2021 rok, zatwierdzony w połowie 2022 roku. Wynika z niego, że rada dyrektorów i ścisłe kierownictwo firmy, czyli Matitia, Laghrari, Felipe San Juan i Ramón Franco, otrzymali 13,78 miliona euro wobec 5,56 miliona euro rok wcześniej. Duża część tej kwoty miała trafić do Matitii i Laghrariego, którzy posiadają odpowiednio 43% i 16,6% udziałów w firmie doradczej. Dwaj pozostali menedżerowie mają jedynie symboliczne pakiety. Bank inwestycyjny wskazał też, że do tej kwoty należy doliczyć 15,44 miliona euro pozostające do wypłaty w formie zmiennego wynagrodzenia w kolejnych latach. Suma ta była powiązana z około 20,48 miliona euro prowizji, które firma miała jeszcze otrzymać.
Hiszpański portal przypomina, że Real Madryt porzucił projekt Superligi w lutym, kilka dni po tym, jak Barcelona, ostatni klub nadal wspierający projekt Laghrariego, ogłosiła wycofanie z inicjatywy. Od tamtego momentu Florentino Pérez mocno uderzał w Barcelonę za płatności na rzecz José Maríi Enríqueza Negreiry, choć podczas zgromadzenia w 2024 roku, gdy sprawa wpłat dla byłego wiceprezesa Komitetu Technicznego Arbitrów była już znana, mówił, że należy pomóc sportowemu rywalowi.
Laghrari, który nie zasiada w zarządzie Realu Madryt i nie pełni w klubie znanej oficjalnej funkcji, stał się jedną z kontrowersyjnych postaci kampanii wyborczej. Enrique Riquelme sugerował, że jest on pośrednikiem, który korzysta na Realu Madryt i bliskiej relacji z obecnym prezesem. W rozmowie z El País Florentino mówił o nim tak:„Widziałem, jak Anas dorastał. Jest dla mnie jak syn, a jego ojciec był dla mnie jak brat. Też był inżynierem dróg i zrobiliśmy razem kilka prac w Maroku. Jego ojciec był kimś wyjątkowym i syn też taki jest. Pomaga mi tylko dlatego, że ma wybitny umysł. Także w ACS, a nie pracuje w ACS. I nikt o tym nie mówi. Tutaj nikt nie bierze pieniędzy”.
Oficjalnie Laghrari ma być doradcą technologicznym Realu Madryt. Według El Confidencial w praktyce to jednak on odpowiadał za najważniejsze operacje finansowe klubu, w tym finansowanie przebudowy Santiago Bernabéu na ponad 1,2 miliarda euro oraz sprzedaż lóż VIP za 150 milionów euro. Obecnie ma doradzać przy transformacji właścicielskiej klubu, która zakłada sprzedaż zewnętrznemu podmiotowi do 10% udziałów w spółce powiązanej z Realem Madryt.
El Confidencial podaje, że próbowało skontaktować się z Laghrarim, aby poznać jego wersję wydarzeń, ale finansista nie odpowiedział ani na telefon, ani na wiadomości. Barcelona odmówiła komentarza.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się