REKLAMA
REKLAMA

El Debate: Agent Enzo prowadzi rozmowy z Jorge Mendesem w sprawie transferu Argentyńczyka do Realu

Chelsea żąda za pomocnika 138 milionów euro, a Real Madryt nie chce płacić więcej niż 100 milionów plus premie, ani uwzględniać w tej operacji wymianę jakiegoś zawodnika.

REKLAMA
REKLAMA
El Debate: Agent Enzo prowadzi rozmowy z Jorge Mendesem w sprawie transferu Argentyńczyka do Realu
Enzo Fernández. (fot. Getty Images)

Tomás González-Martín z El Debate stwierdza, że Real Madryt wspiera piłkarzy, którzy chcą dla niego grać i robi wszystko, co możliwe, aby mogli to osiągnąć. Tak było z Cristiano, Modriciem czy Courtois. Królewscy naciskają na ściąganie do klubu zawodników, którzy marzą go grze w koszulce Realu. W niektórych przypadkach próba zakończyła się niepowodzeniem z powodu wewnętrznych problemów logistycznych, jak w przypadku Davida de Gei i amerykańskiej biurokracji Manchesteru United.

REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt ma teraz nadzieję, że Enzo Fernández także wkrótce zawita na Bernabéu. Chelsea jest otwarta na rozmowy. Argentyński pomocnik jest bardzo zmotywowany, by trafić do Królewskich. Jego celem jest podpisanie kontraktu z Los Blancos po nadchodzącym mundialu.

El Debate przypomina, że Enzo został ukarany przez Chelsea za wyrażenie chęci gry dla Realu Madryt. Jego relacje z zarządem londyńskiego klubu są napięte, a transfer wydaje się najwłaściwszym rozwiązaniem. Przedostatni krok w celu sfinalizowania operacji wykonał jego agent, Javier Pastore. Przedstawiciel Argentyńczyka rozmawiał z Jorge Mendesem, aby ułatwić transakcję i skłonić angielski klub do negocjacji z Realem Madryt. Mendes znów działa na Bernabéu dzięki powrotowi Mourinho i zaproponowaniu João Nevesa i Rúbena Diasa.

Portugalski agent ma niezrównane kontakty ze wszystkimi brytyjskimi klubami i regularnie wykorzystuje swoją rozległą sieć kontaktów, aby pomóc zrealizować transakcje, które początkowo mogą wydawać się trudne. Czasami otrzymuje niewielki procent, jeśli jego pomoc okaże się skuteczna. Innym razem nie pobiera opłat od swoich kolegów. W ten sposób zbudował wspaniałą i niezrównaną sieć klientów. To kolejny z jego sekretów. Jorge Mendes jest mistrzem w swojej dziedzinie. Jego aktualnym wyzwaniem jest zorganizowanie akceptacji transferu Enzo Fernándeza z Chelsea do Realu.

REKLAMA
REKLAMA

Z daleka widać już metę. The Blues nie zagrają w następnym sezonie w europejskich pucharach i muszą sprzedawać, aby zbilansować budżet. Chelsea zapłaciła Benfice 121 milionów euro za Enzo Fernándeza trzy lata temu, a teraz żąda 120 milionów funtów, co odpowiada 138 milionom euro. Chcą zarobić na transferze. Real Madryt jest gotów zapłacić 100 milionów euro plus premie. Inną opcją jest włączenie zawodnika Realu Madryt do transakcji, aby osiągnąć porozumienie. Ponieważ Argentyńczyk ma kontrakt do 2030 roku, cena za niego na pewno będzie dziewięciocyfrowa.

El Debate donosi, że Xabi Alonso podpisał czteroletni kontrakt z Chelsea i był rozczarowany, gdy stało się pewne, że drużyna nie zagra w europejskich pucharach w jego debiutanckim sezonie. Misją Basak jest zbudowanie nowego zespołu, który przywróci klubowi czasy świetności. Xabi chce pozyskać zawodników z Realu Madryt. Brahim Díaz, Fran García i Eduardo Camavinga są na jego liście celów transferowych. Hiszpan i Francuz nie zagrają na Mistrzostwach Świata. Brahim i Enzo będą na turnieju. Pozostało jeszcze kilka kwestii do negocjacji, ale trwają prace nad osiągnięciem porozumienia i transferem Argentyńczyka do stolicy Hiszpanii.

REKLAMA
REKLAMA

Enzo jest bardzo drogim zawodnikiem, ale Real Madryt uważa go za idealnego kandydata do wzmocnienia środka pola, który potrzebuje lidera z charakterem. Jego rodak Alexis Mac Allister jest tańszą opcją za 80 milionów euro. Jednak jego występy w Liverpoolu były ostatnio słabsze, a dyrektorzy sportowi Realu Madryt nie uważają go za idealne wzmocnienie środka pola. Jego kontrakt wygasa w 2028 roku, a on nie negocjował jeszcze jego prolongaty z klubem z Anfield. Opcja z Rodrim jest mniej prawdopodobna. Jego wiek i poważna kontuzja kolana, której doznał rok temu, to czynniki, które sprawiają, że jego ściągnięcie zbytnio nie zajmuje Królewskich. Manchester City żąda za Hiszpana 60 milionów euro.

Inny Argentyńczyk, Nico Paz, będzie pierwszym nabytkiem Realu Madryt na nowy sezon. Los Blancos zapłacą Como osiem milionów euro w pierwszym tygodniu czerwca, a pomocnik, o którym marzy połowa Europy, wróci do domu. Najbliższa przyszłość innego młodego pomocnika, Thiago Pitarcha, który błyszczał w klubie pod wodzą Arbeloi, pozostaje niepewna. Obecny plan zakłada, że ​​młody zawodnik pozostanie w Castilli i stopniowo awansuje do pierwszej drużyny, ale to może się zmienić po przyjściu Mourinho. Portugalczyk będzie musiał podjąć kilka decyzji dotyczących kształtu i personaliów kadry.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA