REKLAMA
REKLAMA

AS: Carreras dokonuje samokrytyki, a klub ciągle w niego wierzy

Hiszpan ma za sobą pierwszy sezon w Realu Madryt, który nie spełnił jego własnych oczekiwań, choć w klubie nie przekreślają inwestycji wartej 50 milionów euro. Sam obrońca dokonuje samokrytyki po słabszej końcówce rozgrywek, a w klubie wierzą , że nadal może być podstawowym lewym obrońcą drużyny.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Carreras dokonuje samokrytyki, a klub ciągle w niego wierzy
Álvaro Carreras świętuje gola przeciwko Valencii. (fot. Getty Images)

Pierwszy sezon Álvaro Carrerasa w roli zawodnika Realu Madryt nie potoczył się tak, jak sam zawodnik myślał lub sobie życzył. Przybywał z wielkimi oczekiwaniami, częściowo ze względu na swoje świetne występy w Benfice, a częściowo przez koszt transferu wynoszący 50 milionów euro, który bez wątpienia obciążał go w oczach kibiców. Końcówka sezonu była jednak w jego wykonaniu bardzo słaba, podobnie jak w przypadku całego Realu, a obrońca kilkukrotnie zostawał na ławce w ważnych spotkaniach, między innymi w rewanżach Ligi Mistrzów z City i Bayernem.

Manu de Juan z Asa podaje, że Carreras się nie chowa i dokonuje samokrytyki. Wie, że w drugiej części sezonu nie prezentował oczekiwanego poziomu i że właśnie dlatego Álvaro Arbeloa stracił do niego zaufanie. Z trenerem miał też kilka starć, które później zostały jednak zażegnane. Na światło dzienne wyszła również tamta kłótnia z Antonio Rüdigerem, w trakcie której Niemiec, jak opublikowano, miał wymierzyć mu policzek. Zawodnik nie zaprzeczył tej sytuacji, ale potraktował ją jako coś normalnego, a w klubie uważają, że ta rana została już zabliźniona.

Mimo tego wszystkiego w klubie widzą szklankę do połowy pełną. Uważają, że w pierwszej części sezonu, gdy drużynę prowadził Xabi Alonso, Carreras pokazywał bardzo dobry poziom w defensywie, a także pewne elementy ofensywne, które musi dalej rozwijać. Zresztą w swoim pierwszym sezonie w białej koszulce nie zakończył rozgrywek z pustymi rękami: strzelił 2 gole i zanotował 3 asysty.

REKLAMA
REKLAMA

Pomimo obniżki formy w końcowej fazie sezonu Carreras bez wątpienia może powiedzieć, że jest podstawowym lewym obrońcą Realu Madryt: rozegrał 3400 minut. W swoim najlepszym momencie, między wrześniem a listopadem, jego nazwisko mocno przewijało się nawet w kontekście reprezentacji Hiszpanii, choć Luis De la Fuente ma na tej pozycji bardzo ugruntowane zaufanie do Cucurelli i Grimaldo. Mundial mu uciekł, ale Carreras jest młody (23 lata) i wciąż ma przed sobą lata, by spełnić to marzenie.

W klubie nie ma żadnych wątpliwości co do inwestycji dokonanej rok temu w Carrerasa. Uważają, że następny trener – którym jeśli nie dojdzie do katastrofy będzie José Mourinho – sprawi, że ta szatnia zacznie dobrze funkcjonować po kilku korektach na rynku transferowym. Sam zawodnik natomiast dokonuje koniecznej samokrytyki, by poprawić to, co nie zadziałało w tym sezonie i już myśli o kolejnych rozgrywkach.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA