REKLAMA
REKLAMA

Porażka na zakończenie sezonu zasadniczego

W 34. kolejce Ligi Endesa Real Madryt przegrał z Manresą i zakończył serię spotkań o nic. Teraz wszystkie mecze do końca będą już o stawkę i nie miejsca na błąd już nie będzie.

REKLAMA
REKLAMA
Porażka na zakończenie sezonu zasadniczego
Mario Hezonja. (fot. realmadrid.com)

Koszykarze Realu Madryt zakończyli sezon zasadniczy pięcioma porażkami z rzędu. Mogli sobie na to pozwolić, bo zapewnili sobie pierwsze miejsce wcześniej, a później ich uwaga była skupiona w pełni na Eurolidze. Dzisiaj Scariolo pozostawił poza kadrą Campazzo oraz Lylesa, więc dwóch kluczowych zawodników. Manresa wygrała i w ten sposób zakończyła sezon, a Królewscy czekają na ćwierćfinałowego rywala. Warto dodać, że dzisiaj w kadrze znalazł się Fabian Kayser. Urodzony w 2009 roku zawodnik nie dostał jednak szansy na debiut.

REKLAMA
REKLAMA

Początek spotkania był bardzo spokojny. Obie drużyny przez pierwsze trzy minuty po razie trafiły do kosza, a w połowie kwarty był wynik zaledwie 8:4. Dopiero później mecz nabrał tempa. Dla Manresy trafiał Dani Pérez, a po stronie Realu Madryt odpowiadał Hezonja. Co istotne, mimo obecności Yurtsevena, Królewscy prawie w ogóle nie byli w stanie walczyć o zbiórki. Zdecydowana większość drugich piłek trafiała w ręce gospodarzy, którzy to wykorzystali, odskakując w końcówce na kilka punktów (26:19).

W drugiej kwarcie Madrytczycy w pewnym momencie znaleźli się w bardzo złej sytuacji. Zawodziła przede wszystkim defensywa, która pozwalała Manresie na zbyt wiele. Gospodarze to wykorzystywali, szczególnie że skutecznych było wielu zawodników. W najgorszym momencie Katalończycy mieli na koncie 19 punktów więcej. Dopiero w ostatnich minutach przed przerwą podopieczni Scariolo wzięli się w garść i zdołali zmniejszyć stratę do ośmiu oczek (56:48).

Po zmianie stron Real Madryt wyszedł na parkiet z większą agresywnością w defensywie. Efekt był widoczny, bo Manresa zaczęła mieć trudności z trafianiem do kosza. Na tej podstawie można było nie tylko odrobić straty, ale też zbudować przewagę. Niestety, mimo świetnej gry Hezonji, brakowało skuteczności na obwodzie i liczba strat była zbyt wysoka. W dodatku za dyskusję z arbitrami z parkietu wyleciał Yurtseven. Madrytczycy na moment wyprzedzili rywali, lecz Manresa szybko odpowiedziała i to ona prowadziła przed ostatnią kwartą (74:73).

REKLAMA
REKLAMA

Ostatnia kwarta nie przyniosła pozytywnej zmiany. Skuteczność na obwodzie była fatalna (0/6) i liczba strat dalej była powodem do zmartwień. Nerwy puściły też Scariolo, który na początku kwarty wyleciał z boiska za protesty po błędnej decyzji arbitrów. Manresa wyczuła okazję na pozytywne zamknięcie sezonu i walczyła do końca, podczas gdy u Madrytczyków nie było widać woli walki do ostatniej sekundy. Można to zrozumieć, ale zamknięcie sezonu pięcioma porażkami może mieć negatywny wpływ na nastawienie zespołu. Teraz zaczyna się poważne granie i w play-offach miejsca na takie odpuszczanie nie będzie.


94 – Manresa (26+30+18+20): Akobundu (8), Bassas (14), Reyes (10), Knudsen (0), Brooks (2), Duke (5), Ubal (16), Šteinbergs (5), Paulicap (0), Oriola (13), Obasohan (14), Pérez (7).

87 – Real Madryt (19+29+25+14): Abalde (9), Hezonja (32), Maledon (2), Deck (2), Yurtseven (8), Krämer (10), Kayser (-), Okeke (2), Almansa (12), Llull (4), Feliz (6).

Statystyki


Poza kadrą znaleźli się:

  • Edy Tavares – uraz więzadła w kolanie (nie wróci już do gry w tym sezonie)

  • Ołeksij Łeń – uraz stopy

  • Usman Garuba – zerwanie ścięgna Achillesa

  • Trey Lyles – decyzja trenera (jeden z trzech zawodników z paszportami spoza Wspólnoty, a do każdej kolejki Ligi Endesa można zgłosić dwóch takich graczy, tym razem byli to Okeke oraz Deck)

  • Facundo Campazzo – decyzja trenera


Tabela zapewniona przez Sofascore

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA