Koszykarze Realu Madryt zakończyli sezon zasadniczy pięcioma porażkami z rzędu. Mogli sobie na to pozwolić, bo zapewnili sobie pierwsze miejsce wcześniej, a później ich uwaga była skupiona w pełni na Eurolidze. Dzisiaj Scariolo pozostawił poza kadrą Campazzo oraz Lylesa, więc dwóch kluczowych zawodników. Manresa wygrała i w ten sposób zakończyła sezon, a Królewscy czekają na ćwierćfinałowego rywala. Warto dodać, że dzisiaj w kadrze znalazł się Fabian Kayser. Urodzony w 2009 roku zawodnik nie dostał jednak szansy na debiut.
Początek spotkania był bardzo spokojny. Obie drużyny przez pierwsze trzy minuty po razie trafiły do kosza, a w połowie kwarty był wynik zaledwie 8:4. Dopiero później mecz nabrał tempa. Dla Manresy trafiał Dani Pérez, a po stronie Realu Madryt odpowiadał Hezonja. Co istotne, mimo obecności Yurtsevena, Królewscy prawie w ogóle nie byli w stanie walczyć o zbiórki. Zdecydowana większość drugich piłek trafiała w ręce gospodarzy, którzy to wykorzystali, odskakując w końcówce na kilka punktów (26:19).
W drugiej kwarcie Madrytczycy w pewnym momencie znaleźli się w bardzo złej sytuacji. Zawodziła przede wszystkim defensywa, która pozwalała Manresie na zbyt wiele. Gospodarze to wykorzystywali, szczególnie że skutecznych było wielu zawodników. W najgorszym momencie Katalończycy mieli na koncie 19 punktów więcej. Dopiero w ostatnich minutach przed przerwą podopieczni Scariolo wzięli się w garść i zdołali zmniejszyć stratę do ośmiu oczek (56:48).
Po zmianie stron Real Madryt wyszedł na parkiet z większą agresywnością w defensywie. Efekt był widoczny, bo Manresa zaczęła mieć trudności z trafianiem do kosza. Na tej podstawie można było nie tylko odrobić straty, ale też zbudować przewagę. Niestety, mimo świetnej gry Hezonji, brakowało skuteczności na obwodzie i liczba strat była zbyt wysoka. W dodatku za dyskusję z arbitrami z parkietu wyleciał Yurtseven. Madrytczycy na moment wyprzedzili rywali, lecz Manresa szybko odpowiedziała i to ona prowadziła przed ostatnią kwartą (74:73).
Ostatnia kwarta nie przyniosła pozytywnej zmiany. Skuteczność na obwodzie była fatalna (0/6) i liczba strat dalej była powodem do zmartwień. Nerwy puściły też Scariolo, który na początku kwarty wyleciał z boiska za protesty po błędnej decyzji arbitrów. Manresa wyczuła okazję na pozytywne zamknięcie sezonu i walczyła do końca, podczas gdy u Madrytczyków nie było widać woli walki do ostatniej sekundy. Można to zrozumieć, ale zamknięcie sezonu pięcioma porażkami może mieć negatywny wpływ na nastawienie zespołu. Teraz zaczyna się poważne granie i w play-offach miejsca na takie odpuszczanie nie będzie.
94 – Manresa (26+30+18+20): Akobundu (8), Bassas (14), Reyes (10), Knudsen (0), Brooks (2), Duke (5), Ubal (16), Šteinbergs (5), Paulicap (0), Oriola (13), Obasohan (14), Pérez (7).
87 – Real Madryt (19+29+25+14): Abalde (9), Hezonja (32), Maledon (2), Deck (2), Yurtseven (8), Krämer (10), Kayser (-), Okeke (2), Almansa (12), Llull (4), Feliz (6).
Poza kadrą znaleźli się:
Edy Tavares – uraz więzadła w kolanie (nie wróci już do gry w tym sezonie)
Ołeksij Łeń – uraz stopy
Usman Garuba – zerwanie ścięgna Achillesa
Trey Lyles – decyzja trenera (jeden z trzech zawodników z paszportami spoza Wspólnoty, a do każdej kolejki Ligi Endesa można zgłosić dwóch takich graczy, tym razem byli to Okeke oraz Deck)
Facundo Campazzo – decyzja trenera
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się