REKLAMA
REKLAMA

Ramón Calderón odpowiada Florentino: „Jeśli atakowanie mnie jest najważniejszą częścią jego projektu, ma bardzo mało do zaoferowania”

Ramón Calderón odpowiedział Florentino Pérezowi po środowym przemówieniu obecnego prezesa Realu Madryt. Były prezes Królewskich zamieścił na X serię ostrych wpisów, w których zarzucił Florentino, że skupia się na atakach personalnych.

REKLAMA
REKLAMA
Ramón Calderón odpowiada Florentino: „Jeśli atakowanie mnie jest najważniejszą częścią jego projektu, ma bardzo mało do zaoferowania”
Ramón Calderón. (fot. X)

Florentino Pérez rozpoczął swoją kampanię wyborczą od przemówienia w hotelu Meliá Castilla. Obecny prezes Realu Madryt tłumaczył w nim, dlaczego zdecydował się przyspieszyć wybory, mówił o rzekomej zakulisowej kampanii destabilizacji wymierzonej w klub i bezpośrednio powiązał ją z osobami z etapu Ramóna Calderóna.

REKLAMA
REKLAMA

Florentino stwierdził, że za tą kampanią stoją „ci sami ludzie, którzy byli pierwszoplanowymi postaciami najbardziej ponurego etapu w historii Realu Madryt, czyli etapu Ramóna Calderóna”. Przypomniał również walne zgromadzenie z tamtego okresu, które według niego „ukradło suwerenność socios”, ponieważ głosowały na nim osoby niebędące socios Realu Madryt. Obecny prezes dodał, że tamten etap zakończył się odejściem prezesa po „największym wstydzie” w historii klubu.

Na te słowa Calderón odpowiedział serią wpisów na X. „Powiedziano mi, że pewna postać, która jest tak biedna, że ma tylko pieniądze, i która zajmowała się zatrudnianiem dziennikarzy oszczerców, wygłosiła komentarze, które, jak sądzę, zmuszą mnie do przypomnienia jej kilku rzeczy, które jej się nie spodobają”, napisał były prezes Realu Madryt.

Calderón uderzył też w sposób, w jaki Florentino zwrócił się do socios. „Swoją drogą, nie sądzę, aby w historii Realu Madryt mogło istnieć coś bardziej zawstydzającego niż to, że po raz pierwszy zdziadziały prezes w groteskowym wystąpieniu zachęcał socios, by poszli do urn z bronią zamiast z kartami do głosowania”, stwierdził były prezes. To nawiązanie do jednego z fragmentów przemówienia Florentino, który Calderón zinterpretował jako niepokojący sygnał w kontekście napiętej kampanii wyborczej.

REKLAMA
REKLAMA

W kolejnym wpisie Calderón odniósł się już bezpośrednio do ataków pod swoim adresem. „Jeśli najważniejsza część jego projektu opiera się na atakowaniu Ramóna Calderóna, to znaczy, że ma bardzo mało do zaoferowania i że jest bardziej zniedołężniały, niż myśleliśmy. A ten wygrywa po dobroci albo po złości, strzałami. Czarne chmury na horyzoncie”, napisał.

COPE zauważa, że Calderón przeszedł do kontrataku po tym, jak Florentino uczynił z jego etapu jeden z głównych negatywnych punktów odniesienia w swoim wystąpieniu. Wystąpienie obecnego prezesa miało przedstawiać projekt na przyszłość Realu Madryt, jednak były prezes uznał, że znaczną część przekazu zajęły personalne ataki i powrót do wydarzeń sprzed lat.

Spór między Florentino a Calderónem wpisuje się w coraz ostrzejszą atmosferę kampanii przed wyborami na prezesa Realu Madryt. Florentino przedstawia swoją kandydaturę jako obronę stabilności, własności socios i przyszłościowego modelu klubu. Calderón odpowiada, że jeśli jego osoba stała się jednym z głównych argumentów obecnego prezesa, to źle świadczy o sile samego projektu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (28)

REKLAMA