Enrique Riquelme musi dziś do północy poinformować Komisję Wyborczą, że zgłasza swoją kandydaturę w wyborach w Realu Madryt. Tak przewidują przepisy wyborcze i właśnie do tego, jeśli nie dojdzie do niespodziewanego zwrotu akcji, powinno dziś dojść. 37-letni Enrique Riquelme zostałby pierwszym kandydatem od ponad dwóch dekad, który zmierzy się z Florentino Pérezem w wyborach na prezesa Realu Madryt. Ostatnie wybory z udziałem obecnego prezesa odbyły się w 2004 roku. Pérez wygrał wtedy z ogromną przewagą, zdobywając ponad 90% głosów i pokonując Lorenzo Sanza oraz Arturo Baldasano, przypomina Rubén Cañizares z dziennika ABC.
Riquelme, jak każdy inny kandydat, musi dziś przekazać Komisji Wyborczej nazwiska co najmniej dziewięciu członków swojego przyszłego zarządu. Musi też potwierdzić, że posiada „wstępną gwarancję bankową dowolnej instytucji kredytowej, banku lub kasy oszczędnościowej zarejestrowanej w Rejestrze Instytucji Banku Hiszpanii, w której treści zostanie zapisane, że automatycznie stanie się ona ostateczną gwarancją w przypadku, gdy w trwającym procesie wyborczym dana kandydatura zostanie wybrana na prezesa i zarząd Realu Madryt”. Statut klubu dodaje również, że w tej wstępnej gwarancji „instytucja kredytowa, bank lub kasa oszczędnościowa, która ją wystawia, musi zaznaczyć, że została ona przyznana z uwzględnieniem osobistego majątku kandydatów i z jedynym oraz wyłącznym zabezpieczeniem w postaci osobistego majątku kandydatów do zarządu”.
Jak już informował dziennik ABC, Riquelme zapewnia, że ma gwarancję bankową od minionej niedzieli i że nie będzie ona przeszkodą w zgłoszeniu kandydatury. Choć na zdobycie 187 milionów euro miał tylko dziesięć dni, według jego otoczenia wystarczyło mu pięć. Źródła, z którymi rozmawiał ABC, potwierdzają, że Riquelme ma już gwarancję w ręku, a udzielił jej hiszpański bank.
Przedsiębiorca miał wczoraj bardzo intensywny dzień przed czwartkiem, który może okazać się kluczowy dla jego kandydatury. Rano pojawił się na VII Międzynarodowym Forum Expansión, gdzie mówił o sektorze energetycznym, ale nie uniknął pytań o Real Madryt. „Chcę wyjść stąd żywy”, zażartował, gdy po przekroczeniu czasu przewidzianego na jego wystąpienie zapytano go o możliwy start w wyborach u Królewskich. Człowiek, który może zostać rywalem Florentino Péreza w wyborach, zapewnia, że znalazł się w tej sytuacji dlatego, że obecny prezes zdecydował się przyspieszyć wybory. Prosi też o cierpliwość tych, którzy domagają się nazwisk w jego projekcie.
Wieczorem Riquelme pojawił się jeszcze na przedpremierowym pokazie serialu dokumentalnego Rafa, który od 29 maja będzie można oglądać na Netfliksie. Tam nie chciał już jednak składać żadnych deklaracji w sprawie swojej kandydatury. „To wydarzenie jest po to, aby mówić o Rafie Nadalu, najlepszym sportowcu w historii Hiszpanii. Na rozmowy w kolejnych dniach przyjdzie jeszcze czas. Teraz trzeba mocno wspierać Nadala”, powiedział Riquelme, po czym opuścił ściankę i nie odpowiedział na pytanie, co Rafa powiedział mu o jego kandydaturze.
Riquelme i Nadal utrzymują bliskie relacje zawodowe oraz prywatne. Cox jest głównym sponsorem drużyny padla akademii byłego tenisisty, Rafa Nadal Academy Team. Przedsiębiorca chciał więc publicznie okazać mu wsparcie i sympatię.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się