Jaka jest sytuacja w tym momencie? Koledzy zaraz będą świętować czy nie? Co się teraz dzieje?
Czekamy na wynik Levante, prowadzą 2:0. Zostaje jeszcze kilka minut, ale jeśli tak się utrzyma, to się utrzymamy.
Jeśli tak się utrzyma, to co będziecie czuli? Ulgę?
W Pampelunie, kilka tygodni temu, skreślono nas. Przeszliśmy naprawdę ciężkie chwile. Zanotowaliśmy jednak niesamowitą serię, zwłaszcza na Pizjuán. Również przeciwko Villarrealowi. Tutaj, w Sewilli, klub i kibice nigdy się nie poddają. Pokazaliśmy, jak się walczy za ten herb. Na koniec, kiedy przegrywasz, a dziś przegraliśmy, to nie masz dobrych odczuć. Chcieliśmy wygrać, mogliśmy wygrać i myślę, że zasłużyliśmy na więcej, ale czasami to nie zależy od nas, tak jak dziś przy bardzo wątpliwej decyzji przy golu. Ale ok, musimy pogratulować kibicom, drużynie, klubowi, ponieważ na koniec się utrzymaliśmy.
[Zakończył się mecz Girony] Gudlej, gratulacje utrzymania. Co się zmieniło? Widzieliśmy, jak wychodziłeś z autobusu, przy jednym z najgorętszych przyjęć przez kibiców. Ta więź z kibicami jest spektakularna. Co się zmieniło w tym aspekcie? Powiedziałeś: „Słuchajcie, ta drużyna nie spadnie”?
Tak, powiedziałem, że to niemożliwe, aby ten klub spadł. Klub, który ma takich kibiców… Spójrz. Spójrz na ostatnie mecze, spójrz na wszystkie spotkania, które musieliśmy wygrać. Ci kibice wygrywają mecze, ważne mecze. Kiedy wielu ludzi z zewnątrz nas skreśliło, to ja wiedziałem, że ci kibice będą nas wspierać, że będą tutaj, będą nosić nas na skrzydłach, zrobią na tym stadionie absolutne szaleństwo i to zrobili. My, zawodnicy, odczuwamy to. Stąd ta mała rozmowa motywacyjna z kibicami, by zjednać kibiców z drużyną. Wyszło naprawdę dobrze, dzięki Bogu utrzymaliśmy się.
Widzę, że za szkliły ci się oczy, są emocje. Było bardzo ciężko?
Tak, przeszliśmy naprawdę dużo. To był bardzo trudny sezon, było wiele trudnych chwil, dużo wzruszających chwil, ale też na końcu dużo pięknych rzeczy, które na zawsze zapamiętam. Nie ma na świecie lepszych kibiców niż ci, pokazali to wielokrotnie i po raz kolejny w trudnym momencie, ponieważ gra o puchary to nie to samo, co gra o utrzymanie. Ci kibice pokazali, że kiedy ich potrzebujemy, to są tutaj.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się