Stawka meczu w Sewilli dla Realu Madryt nie mogła być mniejsza. Pewne drugie miejsce, praktycznie pewne odejście trenera, nieciekawa atmosfera w szatni sprawiły, że oczekiwania były nawet niższe niż przed towarzyskimi potyczkami w środku letniej nocy. Oczekiwania i tak były już na dnie.
Królewscy źle weszli w mecz i już w piątej minucie Thibaut Courtois zgłosił się na ochotnika do bycia bohaterem. Real potrzebował trochę czasu, by się obudzić i bardzo szybko po pobudce strzelił gola. Brahim dograł w pole karne, w dużym zamieszaniu Mbappé odegrał do Viniego, a ten płaskim strzałem pokonał Vlachodimosa.
Później temperatura meczu znów się ochłodziła. Real grał zaskakująco poważnie, co nie znaczy, że dobrze. Po prostu z łatwością i swobodą trzymał piłkę, kontrolując to spotkanie. W efekcie była to uczta dla osób z problemami ze snem. Szkoda tylko, że było przed 20:00 – zaśnięcie o tej porze może rozregulować cykl dobowy dzieci i dorosłych. Nie polecamy.
W drugiej połowie niewiele było futbolu w futbolu. Błędy z obu stron się pojawiały, ale napastnicy nie byli w dobrej formie. Real nienajgorzej grał w obronie, ale w ataku – jak bardzo często w tym sezonie – zabrakło dodatkowych chęci, by zrobić coś jeszcze.
Sevilla FC – Real Madryt 0:1 (0:1)
0:1 Vinícius 15'
Sevilla: Odiseas Wlachodimos; Carmona (70' Juanlu), Castrín, Salas, Suazo; Gudelj (54' Agoumé), Sow, Vargas (54' Ejuke), Oso (78' Isaac Romero); Maupay (54' Alexis Sánchez), Akor Adams
Real Madryt: Courtois; Carvajal, Rüdiger, Huijsen, Fran García; Tchouaméni (70' Camavinga), Pitarch (70' Mastantuono), Bellingham (87' Leiva); Brahim (78' Trent), Vinícius (78' Gonzalo), Mbappé
Nie mogłeś obejrzeć tego meczu? Dostawaj powiadomienia o golach i wynikach szybciej niż gdziekolwiek indziej. Pobierz aplikację Superscore Polska. [współpraca]
Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore
Komentarze (254)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się