REKLAMA
REKLAMA

Kroos dobija dziennikarza od fałszywej informacji: „Dobrze byłoby trafiać przynajmniej od czasu do czasu”

Toni Kroos w bezpośredni sposób zdementował w mediach społecznościowych dwie informacje na swój temat, określając je krótko jako „kłamstwo”. Jedna z nich dotyczyła rzekomych działań Niemca w sprawie sprowadzenia Jürgena Kloppa do Realu Madryt, a jej autor próbował wyjaśnić sprawę. Niemiec nie przyjął jednak jego tłumaczenia i ostro skrytykował rozpowszechnianie fałszywych doniesień.

REKLAMA
REKLAMA
Kroos dobija dziennikarza od fałszywej informacji: „Dobrze byłoby trafiać przynajmniej od czasu do czasu”
Toni Kroos w swoim ostatnim meczu w Realu Madryt, czyli finale Ligi Mistrzów w Londynie. (fot. Getty Images)

Toni Kroos w sobotę zamieścił na portalu X dwa wpisy, w których zacytował dwie informacje na swój temat (konkretnie swoje rzekome wypowiedzi o Kylianie Mbappé oraz informację o swoich rzekomych działaniach w sprawie sprowadzenia do Realu Madryt trenera Jürgena Kloppa), które okrasił krótkim komentarzem: „Kłamstwo”. Autorzy obu wpisów usunęli je z portalu.

Drugie dementi dotyczyło wpisu Ramóna Álvareza de Mona – socio i współpracownika hiszpańskich mediów, który podaje informacje o Realu na swoim profilu na YouTubie i którego często cytujemy również my – który publikował w nim swoją rozmowę z Joaquínem Maroto z dziennika AS i której tytuł informował, że Kroos próbuje przekonać Kloppa do przejścia do Realu Madryt. Co ciekawe, autor wpisu usunął go już kilka minut po komentarzu Niemca. Następnie w niedzielę wieczorem Hiszpan odniósł się do tej sytuacji w kolejnym wpisie na X:

REKLAMA
REKLAMA

W sprawie dementi Toniego Kroosa: jak wielu z was wie, nie podawałem własnych informacji, lecz informacje od dziennikarza z dużym doświadczeniem, bardzo bliskiego Realowi Madryt i jego prezesowi, który jest przekonany, że to, co mówił, było prawdziwe. Wszystko miało miejsce na moim kanale i oczywiście przyjmuję wiadomość Toniego oraz to, co wy wszyscy chcecie o tym sądzić.

Kroos odpisał mu już po 29 minutach:

Rozpowszechnianie fałszywych informacji, niezależnie od tego, czy są zmyślone, czy pochodzą od źle poinformowanych źródeł, to po prostu złe dziennikarstwo. A tego jest już wystarczająco dużo. Zwłaszcza gdy chodzi o informacje, które rozbudzają oczekiwania kibiców, dobrze byłoby trafiać przynajmniej od czasu do czasu…

Álvareza de Mon odpowiedział mu tylko:

To ja odpowiadam za to, co publikuje się na moim kanale. Dlatego przepraszam.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA