REKLAMA
REKLAMA

Mbappé: Czy chcę odejść z Realu? Nie, jestem tutaj bardzo szczęśliwy

Kylian Mbappé pojawił się w strefie mieszanej na Santiago Bernabéu po wygranym 2:0 meczu z Realem Oviedo. Przedstawiamy wypowiedzi zawodnika Realu Madryt dla dziennikarzy radiowych. Pytania zadawali różni dziennikarze, ale się nie przedstawiali.

REKLAMA
REKLAMA
Mbappé: Czy chcę odejść z Realu? Nie, jestem tutaj bardzo szczęśliwy
Kylian Mbappé w meczu z Realem Oviedo. (fot. Getty Images)

[Mbappé przyszedł do dziennikarzy radiowych po udzieleniu wcześniej wypowiedzi dziennikarzom telewizyjnym]

REKLAMA
REKLAMA

Usłyszeliśmy od ciebie [w sekcji telewizyjnej], że Arbeloa powiedział ci, że jesteś czwartym napastnikiem w drużynie. Kiedy ci to powiedział i jak na to zareagowałeś?
Normalnie. Jestem piłkarzem, trzeba to zaakceptować, dawać z siebie wszystko dla drużyny i zawsze pomagać. Ja starałem się pomóc, kiedy wszedłem i zaliczyłem asystę do Jude'a. Wygraliśmy i to jest najważniejsze. Ja nie jestem ważny, najważniejsza jest jedenastka, która jest na boisku. Oni muszą dać z siebie wszystko, żeby Real wygrał, bo kiedy wygrywamy, to jesteśmy szczęśliwsi. Również dlatego, że teraz niczego nie wygraliśmy, ale ważne jest wygrywać u siebie.

Czy chciałbyś odejść z Realu Madryt?
Dlaczego? Nie, jestem tutaj bardzo szczęśliwy. Nie, nie, nie.

Wszedłeś przy swojej zmianie i usłyszałeś gwizdy. Jak się z tym czułeś? Widzieliśmy, że się uśmiechałeś, ale kiedy zawodnik jest wygwizdywany na swoim stadionie, to chyba nie może być przyjemne? Jak to przyjąłeś?
Trzeba to zaakceptować, przyjacielu [śmiech]. Myślę, że powiedziałem wcześniej, że to jest opinia, którą wyrażają ludzie. Nie sądzę, że trzeba odbierać to jako coś osobistego. Nikt dziś w nocy nie umrze i to normalne, kiedy niczego nie wygraliśmy, że ludzie wybierają zawodników, żeby ich wygwizdać. Myślę, że to normalne. Działo się to w Realu Madryt, działo się to we wszystkich klubach świata. Nie wiem, co jest w tym takiego wyjątkowego, kiedy nie wygrywamy.

REKLAMA
REKLAMA

Właśnie powiedziałeś, że Arbeloa powiedział ci, że dziś jesteś czwartym napastnikiem, a wczoraj prezes w wywiadzie powiedział, że jesteś najlepszym piłkarzem tej kadry. Coś tu się nie zgadza, prawda?
Nie, prezes jest najlepszym prezesem świata, najlepszym prezesem w historii Realu Madryt. Mamy szczęście, że go mamy. Myślę, że trochę ciężkie jest to, jak potraktowali go ludzie, bo przy wszystkim, co zrobił dla Realu Madryt… Myślę, że normalne jest to, że ludzie wyrażają opinię i że nie są zadowoleni, ale nie mogą zapominać o wszystkim, co prezes zrobił dla tego klubu. Jest legendą tego klubu, wiele znaczy dla madridistas i dla klubu. Na końcu to dla nas zaszczyt go mieć i mamy nadzieję, że będziemy go mieć jak najdłużej.

Kylian nie uważasz że w ostatnich tygodniach w czymś się pomyliłeś? Przyleciałeś do Madrytu 10 minut przed meczem z Espanyolem. Poleciałeś na wakacje...
[śmiech] Na wakacje?
No cóż, regenerować się poza Madrytem.
Ty nie wiesz, co robiłem we Włoszech. Nie wiesz, czy chodziło wakacje. To twoja opinia.
Pojechałeś więc regenerować się do Włoch.
Ale powiedziałeś najpierw, że to były wakacje [śmiech].
Tak, rzeczywiście nie wiem, co robiłeś, ale to, co widzieliśmy...
Mówisz o wakacjach, a potem mówisz, że nie wiesz. [śmiech]
Ok, też mogę się pomylić. Ale powstał obraz...
To nic osobistego.
Ale powstał obraz, że poleciałeś na wakacje. Nie wiem, czy się tam leczyłeś, ale powtórzę pytanie...
Znam pytanie...
Czy w ostatnich tygodniach się pomyliłeś, gdy wróciłeś tuż przed meczem z Espanyolem…
[przerywa] Ja pomyliłem się w tym, że nie pomogłem drużynie zdobyć tytułów. To jest najważniejsze. Najważniejsze tutaj jest zdobywanie tytułów. W tym się pomyliłem, tak jak wszyscy moi koledzy. Reszta to opinie. Ludzie nie znają całego kontekstu, dlaczego tam pojechałem, czy miałem autoryzację klubu, czy jej nie miałem. A miałem ją! Na końcu to wyłącznie sprzedaje papier i tworzy rzeczy dla ludzi, ale jedyną rzeczą, która jest dla mnie ważna i która jest moim celem, to zdobywanie tytułów. A tego nie zrobiliśmy. W tym pomyliłem się ja i drużyna. To jest najważniejsze.

REKLAMA
REKLAMA

Kylian, prawdą jest, że kilka miesięcy temu, kiedy pytano cię, czy ten zespół ma zależność od Mbappé, to mówiłeś, że być może trzeba wymagać od ciebie jeszcze więcej i że być może powinieneś był strzelać też w innych meczach. Czy nadal podzielasz ten poziom wymagań, że może zabrakło ci trochę więcej w tym sezonie?
Hmmmm… Tak, myślę, że tak. Ja zawsze szedł po gole, to część mojego DNA. To rzecz, którą robię najlepiej. Ale oczywiście jest różnica między pierwszą a drugą częścią sezonu. W drugiej części też byłem długo kontuzjowany przez kolano. Ten temat kolana był przewalony. Straciłem dużo czasu w jednym z najważniejszych momentów sezonu i później…
[wtrąca się inny dziennikarz] Czy pomylono się z diagnozą kolana? Real pomylił się przy diagnozie?
Real nigdy się nie myli. To najlepszy klub świata i Real nigdy się nie myli. Po prostu trudno jest, kiedy masz kontuzję. Najbardziej boli mnie to, że ludzie myślą, że nie chciałem grać. Tymczasem w pierwszej części sezonu ludzie mówili, że gram za dużo i że gram wszystkie mecze. To jedyna rzecz, która moim zdaniem nie miała sensu. Więc chcę grać czy nie? Kiedy byłem na boisku, ludzie mówili, że gram po 90 minut i że gram w Pucharze Króla, że to nie ma sensu, a później przegraliśmy z drużyną z tego samego [niższego] poziomu. A później, kiedy doznałem kontuzji, to ludzie mówią: „Ach, on nie chce grać”. Więc chcę grać czy nie?

REKLAMA
REKLAMA

Kogo poprosiłeś o pozwolenie na wyjazd do Włoch? Trenera? I czy te słowa Arbeloi o smokingu... Też wczoraj Arbeloa powiedział: „Zobaczymy, czy dziś zdoła dokończyć trening”... Czy te słowa cię zabolały? Czy poczułeś, że są skierowane do ciebie?
Nie, on ma swoją opinię. Myślę, że ja miałem autoryzację klubu. A przy tym ja nie oglądam konferencji trenera i tego, co mówi. Mam francuską telewizję, nie mam hiszpańskiej telewizji w domu [śmiech]. Na końcu ja nie widzę tego i nie wiem, co on mówi.

Ludzie skarżyli się też na to, że wyjeżdżałeś z ośrodka śmiejąc się w dniu, w którym doszło do tej kłótni z Tchouaménim i Valverde. Nie wiem, czy chciałeś to wyjaśnić, bo też dużo się o tym mówiło?
Tak - mnie tam nie było. Nie było mnie, kiedy doszło do całej tej sprawy. Na końcu nie mogę potwierdzić, czy coś się stało, czy nie, bo mnie tam nie było. Wyjechałem z ośrodka treningowego, nie wiedząc, co się stało, bo byłem kontuzjowany i nie trenowałem z drużyną. Na końcu mam te same informacje co ty.

Przy diagnozie, kto pomylił się w sprawie kolana? Kto się pomylił? Bo we Francji opublikowano, że lekarze Realu Madryt pomylili się przy twojej diagnozie.
Jak ci powiedziałem, Real nigdy się nie myli. To najlepszy klub…
Dobrze, ale we Francji przy twoim przyjeździe na zgrupowanie kadry w marcu poinformowano, że w Realu wcześniej pomylono się przy diagnozie twojego kolana. Chciałbym wiedzieć…
Musisz zapytać ludzi, którzy to powiedzieli. Musisz zapytać o to ludzi, którzy to powiedzieli. Myślę, że zawsze miałem jasną komunikację z klubem. Moja relacja z klubem jest perfekcyjna, zawsze rozmawiamy, co się dzieje. Kiedy byłem w Paryżu, odbywało się przy pełnej komunikacji z klubem. Byłem z lekarzem, fizjoterapeutą i trenerem od przygotowania z klubu. Na końcu każdego dnia rozwój mojej kontuzji odbywał się pod kontrolą klubu. Na końcu też nie mogę komentować wszystkiego, co mówi się na zewnątrz. Mam komentować wszystko, co się o mnie mówi?

REKLAMA
REKLAMA

Jak podchodzisz do swojego trzeciego mundialu? Wiadomo już, że znowu jedziesz na mundial. Wyobrażam sobie, że jesteś szczęśliwy. Jak podchodzisz do swojego trzeciego mundialu?
To niesamowita szansa dla wszystkich zawodników, by zagrać na mundialu. To mój trzeci mundial. Jest duża presja, ale będzie bardzo fajnie. Zawsze myślę o dziecku, którym byłem we Francji i o możliwości zagrania na mundialu. Marzyłem o grze na mundialu, o reprezentowaniu mojego kraju. Teraz to trzeci raz. Mam nadzieję, że wygramy. Trzeba skupić się na tym, co musimy zrobić, ale przyjedziemy na zgrupowanie 28 czy 29 maja z zamiarem reprezentowania naszego kraju i dania z siebie wszystkiego.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (44)

REKLAMA