REKLAMA
REKLAMA

El País: Real Madryt jest zaniepokojny kilkoma osobami wynoszącymi informacje z szatni

„W normalnej szatni takie rzeczy mogą się wydarzyć i są rozwiązywane między nami, bez wychodzenia na światło dzienne. Tutaj bez wątpienia jest ktoś, kto szybko biegnie o tym opowiedzieć - do tego po sezonie bez tytułów, w którym Real Madryt zawsze jest na celowniku, a wszystko się wyolbrzymia”, wskazał wczoraj Fede Valverde w swoim komunikacie dotyczącym konfrontacji z Aurélienem Tchouaménim. David Álvarez z El País wskazuje, że klub jest bardzo zmartwiony całą sytuacją w tym temacie, pracując nad zmianami na ławce, ale także w szatni.

REKLAMA
REKLAMA
El País: Real Madryt jest zaniepokojny kilkoma osobami wynoszącymi informacje z szatni
Florentino Pérez. (fot. Getty Images)

Brak trofeów drugi sezon z rzędu wydobył w Realu Madryt na powierzchnię napięcia i rozbieżności w szatni. Od Ligi Mistrzów w 2024 roku współżycie w grupie pogarszało się. W zespole są piłkarze nieodzywający się do siebie od miesięcy, a dodatkowo jedna grupa skrajnie ochłodziła relacje z Xabim Alonso, zaś inna zrobiła to teraz z Álvaro Arbeloą.

REKLAMA
REKLAMA

Rozczarowujące wyniki sportowe i rozkład szatni, która swego czasu otrzymała od Carlo Ancelottiego etykietę „bardzo zdrowej”, od kilku tygodni sprawiają, że dyrekcja pracuje nad „małą rewolucją” na kolejny sezon, podkreśla David Álvarez z El País. Działacze uważają, że sytuacji nie naprawi wyłącznie przyjście nowego trenera, co uznają za przesądzone, lecz że potrzebne są odejścia i transfery piłkarzy. W rzeczywistości to, co opisują jako małą rewolucję, może wcale nie być takie małe, ponieważ źródła dziennikarza podkreślają, że konieczne jest raczej „coś, co będzie zauważalne”.

Klub miał wykryć w ekipie braki zarówno piłkarskie, jak i w zakresie przywództwa oraz dojrzałości. Na różnych szczeblach klubu z niepokojem i niesmakiem obserwowano obojętne postawy niektórych młodszych piłkarzy, w tym niektórych nowych nabytków. Zaniepokoił ich spadek zaangażowania, wybujałe ego bez pokrycia w sukcesach na boisku, a także lekceważenie, z jakim niektórzy zawodnicy reagowali na złe wyniki. Pracownicy z większym stażem zatęsknili za standardami wymagań, rywalizacji i zaangażowania ze strony liderów, którzy odeszli w ostatnich latach, jak Nacho, Kroosa i Modricia, by wymienić tylko tych najnowszych.

REKLAMA
REKLAMA

Nowa szatnia, pozbawiona postaci dużego kalibru, trafiła ponadto na dwa sztaby szkoleniowe, w których dostrzeżono słabości. Liczna grupa zawodników od początku nieufnie patrzyła na brak doświadczenia asystentów Xabiego. Później autorytet trenera został podkopany, gdy prezes Florentino Pérez skłonił się ku wsparciu Viníciusa po jego lekceważącym zachowaniu w pierwszym Klasyku. Sztab Arbeloi miał jeszcze mniejsze doświadczenie na najwyższym poziomie, a ten argument wykorzystywali niektórzy piłkarze, by tłumaczyć swój sprzeciw wobec określonych decyzji. Odnotowano napięcia między innymi z Carvajalem, Asencio, Carrerasem i Ceballosem.

Życie w instytucji o tak skrajnych wymaganiach jak Real Madryt nigdy nie jest podróżą po wiecznie spokojnych wodach, ale w klubie wielki niepokój budzi obecność w szatni „kilku” osób zainteresowanych tym, by konflikty wychodziły na jaw, podkreśla dziennikarz. Do trudności we współżyciu dokładają coś, co uznają za „zdradę” zaufania szatni. „Ich interesem było wyłącznie zaszkodzić”, mówią o rozpowszechnieniu przez te osoby informacji o incydencie między Tchouaménim a Valverde.

Poza tym w klubie wskazują również na szkodliwe interesy stojące za krytyką wakacji Mbappé z partnerką, aktorką Ester Expósito, na Sardynii w czasie dni wolnych będących częścią procesu rekonwalescencji po kontuzji. Piłkarz wylądował w Madrycie kilka minut przed rozpoczęciem przez Real meczu z Espanyolem, który mógł definitywnie przypieczętować pożegnanie z tytułem. Spotkał się z ostrą krytyką kibiców Realu Madryt i wywołał niezadowolenie części kolegów z szatni. W klubie postrzegają sytuację stworzoną wokół gwiazdy jako manewr, którego ostatecznym celem było skierowanie krytyki na prezesa, który przez lata zabiegał o jego transfer.

REKLAMA
REKLAMA

Przy tym w gabinetach nie zdejmują z Mbappé całej odpowiedzialności. Oceniają również, że Francuz wciąż nie zrozumiał do końca, co oznacza bycie liderem Realu Madryt.

Przy takiej scenerii zespół Arbeloi kontynuuje przygotowania do niedzielnego Klasyku. To spotkanie pełne pułapek, a występ Mbappé stoi pod znakiem zapytania. W czwartek przeszedł badania i wykonał część pracy z grupą. Jeśli Real nie wygra na Camp Nou, znajdzie się w samym środku święta Barcelony, która będzie celebrować drugie mistrzostwo z rzędu, a zarazem drugi sezon Realu bez wielkiego trofeum.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (35)

REKLAMA