Ofer Yannay jest właścicielem Hapoela Tel Awiw. Zbudował tam drużynę, nie szczędząc środków. Sprawił, że Vasilije Micić jest najlepiej zarabiającym zawodnikiem w Europie. Jednocześnie próbuje dorównać innym ekscentrycznym właścicielom klubów w Eurolidze. Na pierwszy ćwierćfinałowy mecz z Realem Madryt przyszedł w szaliku… Valencii. Podczas drugiego spotkania był zajęty czytaniem książki na trybunach.
Teraz skomentował zdjęcie zawodników Real Madryt, którzy opuszczali we wtorek hotel. „Wymeldowywanie się przed meczem nie jest dobrym pomysłem, kiedy grasz przeciwko Hapoelowi Tel Awiw”, napisał. Do sytuacji odniósł się Carlos Sánchez Blas, dziennikarz zajmujący się koszykówką i dysponujący dobrymi informacjami dotyczącymi Realu Madryt. Wytłumaczył, że jest to standardowa procedura dla wszystkich zespołów Euroligi. Kiedy istnieje szansa na zamknięcie rywalizacji, drużyna zabiera wszystko ze sobą, żeby w przypadku wygranej udać się prosto na lotnisko i prywatnym lotem wrócić do domu. W przeciwnym razie po prostu wraca do hotelu.
Całość skomentował również Fabien Causeur, były zawodników Realu Madryt. „To jest osoba, która bez przerwy szuka atencji. Lepiej go ignorować”, napisał. Czwarta odsłona ćwierćfinałowej rywalizacji już jutro. Królewscy znów będą mieli szansę na zagwarantowanie sobie biletu do Final Four, ale muszą zagrać o wiele lepiej niż we wtorek.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się