– Zdecydowanie nasz atak był bardzo nieregularny. Nie rozgrywaliśmy piłki tak, jak mamy to w zwyczaju robić, a nasze procenty skuteczności były niskie. Zaczęliśmy dobrze, z dobrymi podaniami, ale później nie byliśmy wystarczająco altruistyczni, tak jak na początku. Musimy też oddać zasługi rywalom, są wielką drużyną. Nasza defensywa nie była zła, ale nie była też genialna. Naszym problemem dzisiaj był jednak atak, cały czas byliśmy krok z tyłu.
– To prawie niemożliwe, żeby wygrać pięć meczów z rzędu przeciwko jednej z najlepszych drużyn tych rozgrywek, ale próbowaliśmy. Walczyliśmy z problemami, które mieliśmy podczas meczu. Gratuluję Hapoelowi i czas skupić się na zwycięstwie w czwartym meczu. Edy Tavares nie wróci podczas tej rywalizacji.
– Nigdy nie planujemy, czy w danym meczu oddamy więcej rzutów za 2 czy za 3 punkty. Musisz podejmować decyzje i oddawać najlepsze możliwe rzuty, na jakie pozwala ci obrona. Mieliśmy wiele otwartych pozycji i były też złe wybory. Wiele razy zdarzało się, że ktoś dostawał piłkę na rzut i nie trafialiśmy. Nie chodzi o to, żeby wybierać między rzutami za 2 czy za 3 punkty, ale o jakość podejmowanych decyzji.
– Pokonaliśmy Hapoel cztery razy z rzędu, co na tym poziomie jest bardzo wyjątkowe. Oni mieli swoją dumę, żeby walczyć. Nie zabrakło nam dobrej woli, zabrakło skuteczności i sprytu. Hapoel się rozkręcał, ale teraz warunki są równe, nie ma drużyny, która odpoczywała i się przygotowywała przez 4 czy 5 dni, podczas gdy druga grała i podróżowała. Teraz zobaczymy, kto będzie miał więcej skuteczności i intensywności w czwartym meczu.
– Muszę po prostu zobaczyć spokój, pewność siebie i energię. Odpoczniemy i przygotujemy się, żeby zagrać w ataku z lepszym rozegraniem piłki i zaangażowaniem. Czasami za bardzo zwalnialiśmy grę, a to nie jest nasza tożsamość. Nie zawsze możesz grać genialnie i być na maksimum możliwości.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się