REKLAMA
REKLAMA

AS: Klub nie wątpi w Mbappé i Viníciusa, ta dwójka dalej będzie liderować drużynie

Dyrektor gazety podaje, że nikt w klubie nie kwestionuje potencjału Francuza, Brazylijczyka i Anglika. Co więcej, cała trójka wie, że musi kreować grę, ale także być solidarna. Teraz pozostaje tylko, by następny szkoleniowiec trafił z decyzjami i nadał sens ich grze, tak jak zrobił to Carlo Ancelotti.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Klub nie wątpi w Mbappé i Viníciusa, ta dwójka dalej będzie liderować drużynie
Kylian Mbappé i Vinícius. (fot. Getty Images)

José Félix Díaz, dyrektor Asa, podkreśla, że w Realu Madryt utrzymują, iż nie mają żadnych wątpliwości co do tego, kto w przyszłym sezonie powinien być ofensywnym punktem odniesienia zespołu Królewskich: to znaczy Kylian Mbappé i Vinícius Júnior będą dzielić przestrzeń oraz odpowiedzialność w ataku kadry, która zostanie wzmocniona, ale bez myślenia o rewolucji, ponieważ wciąż bardzo wysoko ocenia się jakość piłkarzy znajdujących się w tej szatni. Pojawią się wzmocnienia i będą odejścia, ale w określonych granicach. Mimo całego szumu, jaki powstał po odpadnięciu z Ligi Mistrzów, nic się nie zmieniło.

REKLAMA
REKLAMA

Dziennikarz spogląda w tym względzie na każdego z trójki gwiazd Królewskich. Jeśli chodzi o Francuza, cel wyznaczony w Valdebebas jest jeden: ukierunkować cały potencjał napastnika na korzyść drużyny i klubu. Wszyscy wiedzą, zaczynając od samego zawodnika, że trzeba zmienić pewne sytuacje i nadać inny sens wydarzeniom z ostatnich miesięcy, które naruszały idealny porządek w szatni.

W odniesieniu do jego gry i tego, co ma dawać na boisku, nie ma żadnych wątpliwości. Jego potencjał jest znany, ale wiadomo też, że nie potrafił go udowodnić w dwóch sezonach od przyjścia do Hiszpanii. Jego goli nie brakowało, ale nie przełożyły się one na sukcesy zespołowe, a teraz celem jest to, by zamieniły się w kontrolę nad sytuacją i w kolejne tytuły dla Realu Madryt. Klub całkowicie w to wierzy. W Valdebebas nadal uważa się, że obrana droga i strategia są właściwe, choć na ławce trenerskiej zapowiada się zwrot akcji.

W przypadku Viníciusa nie ma żadnego niepokoju. Florentino Pérez i jego ludzie wiedzą, że Brazylijczyk jest piłkarzem decydującym i maksymalnie zaangażowanym. W klubie nie ma wewnętrznej debaty w sprawie zrozumienia Viniego z Mbappé, a tym bardziej w temacie tego, co wnosi były zawodnik Flamengo, bo to potwierdzają liczby z ostatnich pięciu sezonów.

REKLAMA
REKLAMA

Martwi jedynie znalezienie sposobu, by ta mieszanka zadziałała i przełożyła się na korzyść kolektywu, czego w obecnym sezonie nie udało się osiągnąć z tą dwójką na boisku. Ancelotti odszedł z Realu Madryt, żałując, że nie znalazł odpowiedniej formuły. Rok później poza pojedynczymi momentami sytuacja nie poprawiła się pod względem tego taktycznego dotknięcia, które sprawiłoby, że gra dwóch piłkarzy znajdujących się w światowym topie stałaby się płynna.

Trzecim zawodnikiem, który miał być wyróżniającą się postacią - i jako taki jest traktowany przez klub - jest Jude Bellingham. Anglik rozgrywa swój trzeci sezon w Realu, a problemy fizyczne nie pozwoliły mu wyrazić futbolu, który w pierwszych miesiącach gry w Realu Madryt uczynił go światową gwiazdą. Adidas uważa go za jedną ze swoich ikon i jest nią dzięki temu, co pokazał w swoim pierwszym sezonie w Realu Madryt.

Poprawa stanu fizycznego sprawiła, że w ostatnich meczach pokazał bardziej zdecydowaną i ofensywną grę. Wraz z Mbappé i Viníciusem były zawodnik Borussii Dortmund będzie kolejnym wielkim liderem Realu Madryt 2026/27. Teraz pozostaje tylko, by następny trener trafił z decyzjami i nadał sens ich grze, tak jak zrobił to Ancelotti. Cała trójka wie, że musi kreować, ale także być solidarna. Nie ma innej drogi, podsumowuje dyrektor Asa.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (71)

REKLAMA