REKLAMA
REKLAMA

Scariolo: Prowadzimy 2:0, ale liczy się dla nas tylko kolejny mecz

Sergio Scariolo wziął udział w konferencji prasowej po wygranej z Hapoelem Tel Awiw. Był bardzo zadowolony z tego, jak drużyna załatała dziurę, którą stworzyła nieobecność Tavaresa.

REKLAMA
REKLAMA
Scariolo: Prowadzimy 2:0, ale liczy się dla nas tylko kolejny mecz
Sergio Scariolo. (fot. Getty Images)

– Znajdujemy się na bardzo dobrej pozycji, ale ciągle brakuje nam jednego zwycięstwa. Wysoka czy minimalna wygrana nie ma znaczenia. Wobec nieobecności Tavaresa myślę, że jego koledzy wykonali większy wysiłek, żeby zrekompensować jego nieobecność. Jego brak jest dla nas bardzo odczuwalny. Dzisiaj sobie z tym poradziliśmy i zobaczymy, jak będzie w kolejnych meczach.

REKLAMA
REKLAMA

– Znów zmierzyliśmy się z zespołem, który dobrze znamy. Wiemy, że oni są utalentowani i mają umiejętności do zdobywania punktów. W pierwszej połowie nasza defensywa była trochę nierówna, mieliśmy lepsze i gorsze momenty. W drugiej połowie byliśmy solidniejsi i mogliśmy w pełni wykorzystać nasze warunki i fizyczność. Prowadzimy 2:0, ale dla nas w tym momencie liczy się tylko kolejny mecz, bo różne rzeczy działy się w koszykówce.

– Garuba? Rozegrał znakomite spotkanie. Bardzo dobrze pod obiema tablicami odpowiedział na dodatkową odpowiedzialność, która spadła na jego barki. Mamy nadzieję, że utrzyma ten poziom w kolejnych meczach, ponieważ musimy na niego liczyć. Od początku podjęliśmy decyzję, że damy mu większą odpowiedzialność. Potrzebujemy Usmana i Ołeksija w kolejnych spotkaniach, żeby wspierali drużynę. Zdecydowanie Usman wykonał dzisiaj krok do przodu.

– Druga połowa? W szatni oglądaliśmy nagrania, a one nigdy nie kłamią. Dotyczyły one niekonsekwencji, z jaką naciskaliśmy na piłkę, pozwalając rywalom na dojście do linii rzutów za trzy punkty. Musieliśmy grać bardziej fizycznie pod koszem, ponieważ w pierwszej połowie graliśmy zbyt miękko i pozwalaliśmy na zbyt wiele rzutów osobistych. Dokonaliśmy pewnych korekt w pierwszej piątce, ponieważ uważałem, że potrzebowaliśmy innych zawodników na początku drugiej połowy, ale później inni zawodnicy wchodzili na boisko i wnosili coś od siebie.

REKLAMA
REKLAMA

– Czy po obrazkach z meczu Valencii z Panathinaikosem obawiasz się możliwej atmosfery podczas Final Four w Atenach? Na razie musimy skupić się na spotkaniu we wtorek. Bardzo trudno jest wygrać pięć meczów z rzędu przeciwko tak utalentowanej drużynie. Może oni nie są w najwyższej formie, ale i tak wygranie pięć razy z rzędu jest bardzo trudnym zadaniem. Wygraliśmy cztery i zdajemy sobie sprawę z tego, że czeka nas trudne zadanie. Skupiamy się na tym i zobaczymy, co się zdarzy w przyszłości.

– Tylko 15 strat w dwóch meczach? To jest bardzo dobra statystyka. Dbanie o piłkę jest decydujące. Ogólnie dobrze rozgrywaliśmy piłkę. Może nie tak bardzo w pierwszej połowie, ale w drugiej już tak. W pierwszej połowie mieliśmy tylko osiem asyst, a zakończyliśmy mecz z 22. Rezerwowi dali nam energię, żeby zmienić przebieg meczu. W drugiej połowie znaleźliśmy balans. To ważne, żeby każdy znał swoją rolę, ale też musimy być elastyczni i uważni. Musimy zwracać też uwagę na obciążenie poszczególnych zawodników i połączenia między nimi. Wiele rzeczy trzeba mieć na uwadze. Jesteśmy zadowoleni z tego, jak nam to wyszło.

– Najlepszy moment w sezonie? Wszystkie zwycięstwa mają znaczenie. To dzisiejsze przychodzi w ważnym momencie, bo drugi mecz jest trudny. Widzieliśmy, jak zaangażowany był Hapoel w pierwszej połowie, starając się uniknąć drugiej porażki. Spodziewaliśmy się takiej odpowiedzi na nieobecność kluczowego zawodnika. Jestem dumny, nie tylko z pozycji środkowego, ale z całego zespołu. Wszyscy walczyli o zbiórki i bronili naszego kosza. W ten sposób nieobecność Tavaresa jest mniej odczuwalna. Możemy jako zespół zbierać piłki i razem bronić.

REKLAMA
REKLAMA

– Kibice? Bardzo ich doceniam za środę i za dzisiaj. Dziękuję kibicom. Ci, którzy przyszli na trybuny byli energiczni, starając się pomóc drużynie. Były momenty, kiedy przegrywaliśmy i zamiast szmerów było wsparcie dla drużyny. Była tam pozytywna energia. Kibice wiedzieli, że ich wsparcie jest ważne. Oni chcieli być częścią tej historii. Dziękuję za ich wsparcie, bo było dla nas bardzo ważne.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA