REKLAMA
REKLAMA

„Real bardzo mocno pracuje nad sprowadzeniem stopera i środkowego pomocnika z najwyższej półki”

Antón Meana przekazał w programie El Larguero najnowsze informacje dotyczące planów transferowych Królewskich. Przedstawiamy wypowiedzi dziennikarza Cadena SER, który zajmuje się głównie Realem Madryt i hiszpańską reprezentacją. We wszystkim wtórował mu prowadzący Manu Carreño.

REKLAMA
REKLAMA
„Real bardzo mocno pracuje nad sprowadzeniem stopera i środkowego pomocnika z najwyższej półki”
Florentino Pérez. (fot. Getty Images)

– To trudny moment, bo przynajmniej my nie uzyskaliśmy dziś żadnej jasnej i bezpośredniej informacji na temat tego, co Real Madryt zrobi na rynku. Podtrzymujemy informacje sprzed dwóch tygodni. Real bardzo mocno pracuje nad sprowadzeniem środkowego obrońcy z najwyższej półki i środkowego pomocnika z najwyższej półki. Oczywiście nie będą ściągać przeciętniaków, ale to są dwie pozycje, które budzą największy niepokój. Teraz klub zajmuje się operacjami, które wszyscy mamy w głowie.

– Poinformowano już Pitarcha, że w przyszłym sezonie zostanie w pierwszym zespole, analizowany jest powrót Nico Paza czy Víctora Muñoza, ale z całym szacunkiem, to są sprawy mniejszego kalibru. To nie jest coś, co uratuje następny sezon.

REKLAMA
REKLAMA

Manu Carreño: To są, z całym szacunkiem, kandydaci do minut na jedyne miejsce, które zostaje wolne w drużynie od środka pola wzwyż. W przyszłym sezonie, niezależnie od tego, kto będzie trenerem, jest tylko jedno miejsce. Tak, potem już wiemy, że są kontuzje, rotacje i te wszystkie historie, które zawsze opowiadamy, ale kiedy przychodzi co do czego, widzieliśmy, jak to wygląda. Gdy wszyscy są zdrowi, Tchouaméni, Valverde, Bellingham, Vinícius i Mbappé są nietykalni! I zostaje jedno miejsce. Raz będzie to przez chwilę Güler, innym razem Nico Paz, innym razem Brahim, innym razem Thiago Pitarch.

– W Valdebebas mówi się też o czymś, co wszyscy widzą: o powrocie Endricka i możliwym odejściu Gonzalo. Wczoraj kolega José Félixa Díaza informował, że Real Madryt chciałby otrzymać 60 milionów euro za Gonzalo, napastnika, który wciąż ma swoją markę dzięki temu, co zrobił w klubie i na Klubowym Mundialu sprzed roku. Bo z liczbami w ręku widać, że z przodu Real Madryt ma wyraźny problem z golami. Chcę podać jeden przykład. W sezonach Cristiano Ronaldo w Realu Madryt, na obecnym etapie rozgrywek, czyli po 33 kolejkach, Real nigdy nie schodził poniżej 80 goli. Od odejścia Cristiano nigdy nie przekroczył 70. Poprawiam się: w sezonie 2023/24 przekroczył o jednego gola, miał 71. Poza tym było 59, 61, 67, 69. A od przyjścia Mbappé w poprzednim sezonie było 66, a teraz jest 68.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (122)

REKLAMA