Dziennik AS wprost stwierdza, że tryumf w rozgrywkach Ligi Młodzieżowej odniesiony w Lozannie częściowo ratuje obraz, jaki w tym sezonie zostawia po sobie Real Madryt. Zespół prowadzony przez Álvaro Lópeza zdobył drugie takie trofeum w historii, a przy okazji wypromował pokolenie piłkarzy, które coraz śmielej wchodzi do profesjonalnego futbolu. Bohaterem finału był bramkarz Javi Navarro, porównywany do młodzieżowych czasów legend pokroju Ikera Casillasa czy Thibaut Courtois.
Sukcesy sportowe to tylko część większego obrazu. Szkółka Realu Madryt wygenerowała w tym wieku 500 milionów euro na sprzedaży młodych wychowanków i dostarczyła do najlepszych pięciu lig największą liczbę piłkarzy, 166, wyprzedzając Barcelonę (156). Ponownie stała się ważnym zapleczem dla młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii. Co więcej, wychowankowie ponownie z nadzieją spoglądają w kierunku pierwszego zespołu.
Liderzy przemiany
Kluczową postacią tej przemiany jest Manu Fernández, dyrektor szkółki od 2020 roku. Jak przypomina AS, jest to był zawodnik młodzieżowych drużyn Królewskich (1994-2000), który później pracował między innymi w Telefónice. Kiedy wrócił do Valdebebas, stopniowo przebudował struktury szkolenia. Mimo odejścia ważnych współpracowników, takich jak Andrés Pardo czy Abián Perdomo, konsekwentnie wdrażał swoją wizję. Przechodził przez trudne chwile, ale nie zabrakło mu decyzyjności. Przede wszystkim stawia na promocję trenerów wewnątrz cantery. Tak było po odejściu Xabiego Alonso, na którego miejsce awansował Arbeloa. To uruchomiło efekt domina. Wyżej zawędrowali Julián López de Lerma (z Juvenilu A do Castilli), Álvaro López (z Juvenilu C do Juvenilu A) czy Nacho Román (z asystenta Álvaro w Juvenilu C na pierwszego trenera. Z zewnątrz do klubu trafił jedynie Víctor Cea, którego zadaniem jest utrzymać Real Madryt C w czwartej lidze, co idzie mu całkiem dobrze.
W najbliższym otoczeniu Manu Fernándeza są osoby mniej znane niż on sam. Z jego pierwotnego sztabu nadal jest Alberto Moríñigo, pracownik z najdłuższym stażem w klubie, który wciąż odpowiada za jeden z filarów organizacji – administrację. Tytuł zdobyty przez Juvenil A szczególnie podkreśla jego rolę, ponieważ jest jednym z głównych twórców i promotorów Ligi Młodzieżowej. Choć większość kibiców, a nawet jego współpracownicy w Valdebebas, o tym nie wiedzą, to właśnie on lata temu nalegał, by UEFA zrobiła ten krok.
Obok historycznej postaci szkółki stopniowo zyskują na znaczeniu dwie nowe osoby. Jednym z nich jest Joaquín González Ródenas w dziale metodologii, gdzie wykorzystuje swoje doświadczenie z USA. Drugim jest Wladimir Dobrynine, człowiek o kluczowym znaczeniu od tego lata. Do tego dochodzi Marcos Chena w przygotowaniu fizycznym po pracy w federacji i współpracy z José Luisem Oltrą.
Siatka skautów
W tej „nieoficjalnej” grupie szczególnie ważny staje się dział skautingu kierowany przez Pepe Gila, w którym pracuje aż pięciu koordynatorów, w tym byli piłkarze Chucho Solana i Santi Aragón. Aby młode talenty mogły zabłysnąć w białej koszulce, trzeba je najpierw dostrzec, śledzić i zakontraktować. I w tym aspekcie Real Madryt odzyskał swoją pozycję.
Obecnie szkółka liczy ponad 300 zawodników, z czego od 50 do 70 mieszka w internacie. Są oni podzieleni na 17 drużyn (od najmłodszych kategorii, przez Prebenjamín, Benjamín, Alevín, Infantil, Cadete i Juvenil, aż po Real Madryt C i Castillę). W Hiszpanii klub ma około 50 skautów obejmujących wszystkie regiony, zależnie od ich wielkości, liczby klubów i jakości talentów (zawsze jednak co najmniej jeden obserwator). W Andaluzji jest ich czterech, a w Katalonii i Walencji po dwóch. W samej Wspólnocie Madrytu działa ponad 20 skautów – to centrum całego systemu. To właśnie z takich dzielnic jak Ganapanes wywodzą się talenty pokroju Javiego Navarro.
Bramkarze
Na szczególną uwagę zasługują bramkarze. Ich szkolenie jest wyjątkowe i obejmuje podwójną selekcję. Skauci wybierają kandydatów na podstawie określonego profilu: liczy się nie tylko liczba obron, ale też gra nogami, potencjał fizyczny i odpowiednie środowisko do rozwoju. Jeśli ktoś się wyróżnia, trafia do drugiego etapu oceny. Cały proces koordynuje Adrián Mondejar, który odpowiada za metodologię, w której wszystko jest nagrywane do późniejszej analizy. To jego trzeci rok w klubie , wcześniej rozwijał się między innymi w Realu Valladolid, a jego talent dostrzegł Julio Baptista.
Adrián zaczynał jako trener bramkarzy w Cadete A, potem pracował w Realu Madryt C, aż w końcu został głównym koordynatorem. Jego metody zdobyły uznanie na wszystkich poziomach, od pierwszej drużyny po młodzież. Kluczową rolę odegrał też Nacho Trigueros w tryumfie w Lidze Młodzieżowej. Dzięki dokładnej analizie przygotował bramkarzy na ewentualne serie rzutów karnych, które rzeczywiście się wydarzyły. Javi Navarro obronił aż pięć jedenastek. „Analiza Nacho była kluczowa”, podkreślił Álvaro López po zwycięstwie nad PSG. Sam Navarro dodał: „Zawsze rozmawiam z trenerem bramkarzy, który mówi mi, co robić. Ale zostawia mi też przestrzeń na intuicję”.
Juni Calafat
W dziale skautingu działa też niezależna grupa kierowana przez Juniego Calafata, która jest odpowiedzialna za pierwszy zespół. To globalna sieć obserwatorów analizujących mecze wszystkich najważniejszych lig. Korzystają z bazy danych BeSoccer Pro, która zastąpiła dawne arkusze Excela. Ciekawostką jest fakt, że skauci mają dostęp tylko do raportów swojej grupy, aby nie sugerować się opiniami innych. Pełny dostęp ma jedynie kierownictwo. Coraz większą rolę odgrywa również sztuczna inteligencja.
Nowe wytyczne
Od kilku lat w Valdebebas powtarzane są dwa kluczowe zdania. Pierwsze, wypowiedziane przez Manu Fernándeza: „Musimy znów stać się najlepszą akademią”. Efekty są widoczne nie tylko w trofeach, ale i w finansach. Połowa Castilli zostanie sprzedana za duże pieniądze, a klub pobije rekord przychodów. Wprowadzono też klauzulę 50% od przyszłej sprzedaży, by móc taniej odkupić zawodnika. Druga zasada brzmi:
„Nie wolno oszczędzać”. Oznacza to inwestowanie w najlepsze talenty, nawet jeśli oznacza to wydatki większe niż w klubach seniorskich niższych lig czy łamanie nieformalnych porozumień. Model transferowy również się zmienił. Klub oferuje dłuższe kontrakty już od 16. roku życia i szybciej sprowadza młodych graczy. Dodatkowo przyspieszono rozwój talentów, najlepsi awansują o jedną lub dwie kategorie wyżej i otrzymują kompleksowe wsparcie (żywienie, psychologia, edukacja).
Na horyzoncie są kolejne pokolenia talentów. Generacja z 2009 roku dorównuje potencjałem tej z 2007. Zawodnicy tacy jak Cherif Fofana, Enzo Alves czy Mateo Garrido już grają powyżej swojej kategorii wiekowej. Wprowadzane są też nowe metody treningowe, jak „Programy Równoległe”, dodatkowe zajęcia rozwijające indywidualne umiejętności. Model pracy kładzie nacisk na „DNA Realu Madryt”, mentalność walki do końca. Trenerzy uczą tego poprzez symulacje trudnych sytuacji meczowych, na przykład gry od wyniku 0:1 czy 0:2. Powstały również specjalne zajęcia, gdzie zawodnicy z różnych kategorii uczą się od siebie nawzajem. Wszystko po to, by dalej udoskonalać system i utrzymać pozycję jednej z najlepszych akademii piłkarskich na świecie.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się