Dani Ceballos nie znalazł się w kadrze Realu Madryt na mecz z Betisem. Dziennik AS podkreśla, że pomocnik nie ma żadnego problemu zdrowotnego, a jego absencja wynikała wyłącznie z decyzji technicznej Álvaro Arbeloi. Sytuacja zwróciła szczególną uwagę, tym bardziej że w ostatniej chwili z listy powołanych wypadł Aurélien Tchouaméni, który narzekał na przeciążenie mięśniowe w lewej łydce. Mimo to Arbeloa zdecydował się zabrać do Sewilli dwóch zawodników ze szkółki: Cestero i Manuela Ángela. Ceballos, choć w ostatnich miesiącach grał niewiele, do tej pory regularnie znajdował się w kadrze meczowej.
Według Asa decyzja trenera wpisuje się w pogarszające się relacje między nim a pomocnikiem. Ceballos jest sfrustrowany swoją sytuacją, ponieważ w La Lidze nie wyszedł w podstawowym składzie od listopada, jeszcze za Xabiego Alonso. Hiszpan liczył, że otrzyma szansę właśnie na La Cartuja, w meczu przeciwko Betisowi, czyli klubowi, z którym jest mocno związany.
Sytuację dodatkowo podgrzał sam zawodnik. Kilka godzin przed ogłoszeniem kadry Ceballos opublikował na Instagramie fragment piosenki „Karma”. AS zwraca uwagę, że wpis nie przeszedł bez echa, ponieważ można było go odczytać jako osobistą refleksję nad obecną sytuacją piłkarza. Pomocnik nie zabrał publicznie głosu, ale jego aktywność w mediach społecznościowych szybko została połączona z późniejszym brakiem powołania.
Podobne informacje przekazują inne hiszpańskie media. Javier Herráez w Cadena SER informował, że Ceballos ma za sobą trudny sezon, a jego przypadek wykracza poza kwestie sportowe. Pomocnik miał uważać, że zasługuje na więcej minut, niż otrzymywał od Arbeloi. Z kolei Miguel Ángel Díaz z COPE podał, że zawodnik po powrocie po kontuzji nie rozgrzewał się nawet w czterech ostatnich spotkaniach, a w tym tygodniu doszło do spięcia z trenerem. Dziennikarz dodał, że prawdopodobnie Arbeloa nie powoła go już do końca sezonu.
Ceballos po raz ostatni zagrał 21 lutego z Osasuną, gdy dostał osiem minut. Później pauzował z powodu urazu łydki, a po powrocie do zdrowia nie podniósł się z ławki w meczach z Gironą i Alavés. Jego nieobecność w kadrze na Betis dodatkowo wzmacnia przekonanie, że w obecnym układzie jego rola w drużynie jest już marginalna.
Dziennik AS przypomina też, że Real Madryt był zaskoczony zachowaniem Ceballosa latem ubiegłego roku. Pomocnik był blisko transferu do Marsylii, ale ostatecznie wycofał się z operacji, gdy wszystko było już praktycznie uzgodnione i brakowało tylko jego podpisu.
Arbeloa został zapytany o brak Ceballosa podczas konferencji prasowej. „Zabieram tych, których uznaję za właściwych”, odpowiedział trener. Gdy dopytano go, czy między nim a piłkarzem coś się wydarzyło, powtórzył: „Zawsze zabieram tych, których uznaję za właściwych”.
Końcówka sezonu w Valdebebas zapowiada się więc nerwowo. Część zawodników ma wątpliwości dotyczące swojej przyszłości, inni myślą już o zbliżającym się mundialu, a słabe wyniki dodatkowo pogarszają atmosferę wokół drużyny. Przypadek Ceballosa jest jednym z kolejnych sygnałów, że relacje między trenerem a szatnią dalekie są od ideału.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się