Pablo Polo z dziennika MARCA pisze, że Álvaro Arbeloa podjął kilka odważnych decyzji wkrótce po objęciu posady pierwszego trenera Realu Madryt. Będąc przez te wszystkie lata blisko szkółki, oczywiście szukał nowych talentów w La Fábrice. Najbardziej oczywistym przykładem był bez wątpienia Thiago Pitarch. Co prawda kontuzje ułatwiły mu wejście do pierwszej drużyny, ale grał podstawowym składzie, wygrywając rywalizację z takimi piłkarzami jak Ceballos czy Camavinga.
Wtorkowy mecz z Alavés był jednak drugim z kolei ligowym spotkaniem, w którym nie podniósł się z ławki. Jego debiut był imponujący. Wychodząc w pierwszym składzie w przegranym meczu u siebie z Getafe, Thiago pokazał, że szybko się zaaklimatyzował. Dostał cztery mecze w podstawowym składzie w lidze (z Celtą, Elche, a nawet wyszedł od pierwsze minuty w derbach), a kluczowe spotkania w Lidze Mistrzów (dwa z City i jedno z Bayernem) też zaczął w wyjściowej jedenastce.
MARCA zaznacza, że wszystko zmieniło się właśnie po jego występie w pierwszym składzie przeciwko Bayernowi na Bernabéu. W drugiej połowie wszedł Bellingham i odmienił grę zespołu. Thiago nie dostał potem minut w meczu z Gironą, przed rewanżem w Monachium. Nie zagrał też Camavinga, który wkrótce miał zastąpić zawieszonego Tchouaméniego w rewanżu w niemieckim przeciwnikiem. Trener pozwolił, by o losach sezonu zadecydowali najważniejsi gracze: Jude, Valverde, Brahim i Güler.
Po odpadnięciu z Champions League Real Madryt powrócił wczoraj do ligowej rywalizacji, mając już niewielkie szanse na mistrzostwo. Jednak ponownie dało się zauważyć, że Arbeloa będzie musiał teraz gdy wszyscy środkowi pomocnicy są gotowi do gry, odpowiednio rozdzielać czas gry. Pitarch ponownie nie zagrał. Trener znów wystawił swój najlepszy skład: tym razem Tchouaméni wyszedł obok Valverde, Bellinghama i Gülera. Wychowanek nie wszedł też za Anglika, który niezadowolony ustąpił miejsca Mastantuono, ani za Tchouaméniego, który ustąpił miejsca Camavindze.
MARCA zauważa, iż koledzy Thiago z Juvenilu A jeszcze przed spotkaniem wyszli na boisko, by odebrać zasłużony hołd za zwycięstwo w Lidze Młodzieżowej UEFA. On już zadomowił się w pierwszym zespole, ale na murawie się nie pojawił.
Wygląda na to, że w końcowej fazie sezonu Arbeloa zamierza uszanować hierarchię, przynajmniej dopóki mistrzostwo nie zostanie matematycznie zaprzepaszczone. W każdym razie dla Pitarcha i tak ten sezon jest już znakomity. Kiedy kampania się rozpoczęła, na pewno nie wyobrażał sobie, że Real zwolni Xabiego i w trybie pilnym postawi na Arbeloę, a ten z kolei na niego.
Jeśli chodzi o następny sezon, wiele będzie zależało od decyzji nowego szkoleniowca, bo Arbeloa najprawdopodobniej odejdzie. Álvaro już dawno zdecydował, że Thiago zostanie w pierwszym składzie, niezmiennie, nawet jeśli wrócą kontuzjowani, co faktycznie miało miejsce. Inną kwestią jest to, ile zagra w końcówce sezonu.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się