REKLAMA
REKLAMA

Mariano wraca na Bernabéu po 1052 dniach

32-letni napastnik nie wyszedł na murawę Bernabéu od 4 czerwca 2023 roku. Niemal od czterech lat nie strzelił gola w meczu ligowym.

REKLAMA
REKLAMA
Mariano wraca na Bernabéu po 1052 dniach
Mariano Díaz. (fot. Getty Images)

Deportivo Alavés przyjeżdża dziś na Bernabéu z potrzebą zdobycia punktów, które poprawiłyby trudną sytuację Basków w tabeli. Quique Sánchez Flores ma do dyspozycji niemal pełną kadrę, w której zabraknie jedynie Carlosa Protesoniego i Abde Rebbacha. Z drużyną do Madrytu przyleciał Mariano Díaz, który – jak wylicza Ander Barroso z Marki – wraca na Bernabéu 1074 dni od swojego ostatniego występu przy Concha Espina 1 i 1052 dni od ostatniego meczu, w którym mógł poczuć atmosferę stadionu Los Blancos. Od ostatniej kolejki sezonu 2022/2023 przeciwko Athleticowi Bilbao reprezentant Dominikany nie postawił stopy na murawie Bernabéu.

Mecz z Los Leones, który odbył się 4 czerwca 2023 roku, był jego ostatnim spotkaniem w roli zawodnika Królewskich, choć choć nie zagrał w nim ani minuty. W kolejnym sezonie z pomocą przyszła mu Sevilla, jednak z powodu kontuzji nie mógł wystąpić w żadnym z dwóch meczów przeciwko Realowi. Po niemal trzech latach Mariano ponownie będzie miał okazję spotkać kilku starych znajomych, których spotkał w trakcie swojej 6-letniej przygody w pierwszej drużynie Los Blancos.

Jego pobyt w stolicy Andaluzji nie spełnił oczekiwań. Po rocznym rozbracie z piłką w sierpniu ubiegłego roku 32-latka przygarnęło Alavés, jednak w Vitorii piłkarz również nie robi furory. W lidze nie zdobył jeszcze bramki, a przez trzy miesiące był pomijany przez Eduardo Coudeta w powołaniach po tym, jak samowolnie opuścił trening. Trudno powiedzieć, by po przyjściu Quique Sáncheza Floresa jego sytuacja się znacząco poprawiła, choć przynajmniej napastnik znów pojawia się w kadrze meczowej, zauważa MARCA.

REKLAMA
REKLAMA

Quique, który prowadził Mariano w Sevilli, dał wpuścił napastnika na ostatni kwadrans w jego debiucie na stanowisku trenera Los Babazorros na Mestalli. Mariano zameldował się na placu gry przy wyniku 1:2, jednak jego występ ponownie był daleki od oczekiwań. Zmarnował dogodną sytuację i było po nim widać brak rytmu meczowego. Spotkanie w Walencji zakończyło się porażką Alavés i od tego czasu Mariano nie dostał już kolejnych minut, o które będzie mu jeszcze trudniej przy dobrej formie Lucasa Boyé i Toniego Martíneza oraz pojawieniu się Mamadou Diabaté.

Cztery lata bez gola w lidze

Mariano Díaz, który latem skończy 33 lata, podpisał z Alavés dwuletni kontrakt. Jego sytuacja pod koniec sezonu będzie jednym z tematów do rozstrzygnięcia przez dyrekcję sportową klubu z Vitorii. W przyszłym miesiącu miną cztery lata od jego ostatniego gola ligowego, którego Mariano zdobył w wyjazdowym meczu Realu z Cádizem (15 maja 2022), zakończonym podziałem punktów (1:1). Przed piłkarzem jeszcze siedem kolejek, by przełamać tą indolencję strzelecką, choć trudno oczekiwać, by w ogóle dostawał jakieś minuty do końca sezonu, stwierdza MARCA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA