Real Madryt zwycięzcą Ligi Młodzieżowej! Królewscy pokonali Club Brugge po finale, w którym zmarnowali wiele okazji. Wyszli na prowadzenie w pierwszej połowie, ale nie zdołali go utrzymać. Belgowie odpowiedzieli i też pokazali pazur. W rzutach karnych jednak Madrytczycy mogli liczyć na Javiego Navarro, który ponownie stał się bohaterem.
Real Madryt od początku spotkania miał dużą przewagę w posiadaniu piłki. Nie było to bezproduktywne, bo regularnie udawało się stwarzać sytuacje. Świetnie na murawie czuł się Yáñez, który szybko oddawał kolejne strzały. Za pierwszym razem nie trafił w bramkę, a później Argus w znakomitym stylu bronił. Ataki przyniosły efekt w 23. minucie. Fortea dostał dobre podanie, dobiegł do linii końcowej i dograł do Jacobo, który w pięknym stylu wykończył akcję.
Po strzeleniu gola Królewscy chcieli pójść za ciosem. Belgowie wydawali się kompletnie zagubieni, ale odpierali kolejne próby Madrytczyków. Po 30. minucie gra się trochę uspokoiła i Club Brugge zaczął dochodzić do głosu. Problemy obronie Realu Madryt sprawiał głównie Koren swoim zejściami z lewego skrzydła. Madrytczycy odpowiadali kontratakami, ale wynik do przerwy nie uległ już zmianie.
Obaj trenerzy dokonali w przerwie po jednej zmianie. Álvaro López ściągnął z murawy ukaranego żółtą kartką Forteę, a na jego miejsce posłał Melvina. Królewscy znów mieli przewagę, chociaż brakowało dobrych okazji. Belgowie czekali na swoją okazję i w końcu się doczekali. Ponownie Koren pojawił się na lewym skrzydle, podał do Lunda-Jensena i było 1:1. Niewiele później fatalny błąd popełnił Joan Martínez i niewiele brakowało, żeby Koren dał Clubowi Brugge prowadzenie. Sytuację uratował Navarro.
Królewscy odzyskali kontrolę i znów przeszli do ataków. Wiele razy próbował Yáñez, w tym raz z rzutu wolnego z bardzo dobrej pozycji. Szansę miał również Lacosta, lecz piłka nie chciała wpaść do bramki. Álvaro López w końcu posłał na boisko bohatera piątkowego półfinału – Liberto. Nic się jednak nie zmieniło, kolejnego gola już nie było i do rozstrzygnięcia ponownie były potrzebne rzuty karne.
W serii jedenastek Real Madryt był dzisiaj bezbłędny, a w bramce ponownie znakomicie spisał się Navarro. Tym razem wystarczyło, że obronił dwa strzały rywali i Królewscy mogli rozpocząć świętowanie.
Club Brugge – Real Madryt 1:1 (2:4 w rzutach karnych)
0:1 Jacobo 23’ (asysta: Fortea)
1:1 Lund-Jensen 64’ (asysta: Koren)
RZUTY KARNE:
1:0 Goemaere
1:1 Liberto
1:1 Amengai (obrona Navarro)
1:2 Yáñez
2:2 Musuayi
2:3 Carlos Díez
2:3 Koren (obrona Navarro)
2:4 Aguado
Club Brugge U-19: Argus, Elbay (Braspenning 87’), Verlinden, Wins (Delorge 60’), Garcia, Okon, Goemaere, Da Silva (Amengai 46’), Lund-Jensen (Bisiwu 91’), Musuayi, Koren.
Real Madryt U-19: Navarro, Lezcano, Aguado, Joan Martínez, Fortea (Melvin 46’), Carlos Díez, Cestero (Viega 83’), Beto (Lacosta 71’), Ciria (Liberto 77’), Jacobo, Yáñez.
Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore
Komentarze (88)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się