Po spotkaniu z Bayernem sociale już niecałe 30 minut po zakończeniu spotkania obiegła następująca informacja: „Florentino Pérez zszedł do szatni Realu Madryt. Powiedział Ardzie Gülerowi: »Ty wyjdź, nie będziesz świadkiem tego, co się tu wydarzy«. Arda wyszedł sam”.
Źródłem informacji wydaje się być tureckie konto BBO Sports na X z 789 tysiącami followersów, a niedługo po nim informację podało także tureckie konto kibiców Fenerbahçe o nazwie 1907Kings z 19 tysiącami followersów. Ich wpisy zebrały dobę po meczu odpowiednio 9,1 miliona oraz 10,4 miliona odsłon na portalu X. Pierwszy z nich i wydaje się ten oryginalny zamieszczamy poniżej. Stamtąd zostały podane dalej, także przez madryckie agregatory i dodano do niego filmik, w którym ubrany już w wyjściowe ubrania Louis Vuitton, sponsora Realu Madryt, Arda przechodzi sam przez strefę mieszaną.
Czy ta informacja jest prawdziwa? Odpowiedź oczywiście nie jest ani pewna, ani prosta. Historyjka rozrosła się jednak do gigantycznych rozmiarów, w których także czytelnicy naszego portalu prosili o jej podanie. Powielały ją także polskie media i konta socialowe. Przekazano ją mniej więcej w taki sam sposób, przy czym, co jest typowe dla dzisiejszych czasów, próżno szukać przy nim konkretnego źródła. Ogólnie trudno wierzyć w jej prawdziwość z kilku powodów.
Po pierwsze, Florentino Pérez był widziany w drodze do szatni Realu Madryt. To jest prawdziwa i pewna informacja potwierdzona filmikiem z Allianz Areny. Co tam robił? Telewizyjne Chiringuito, które często cytujemy i które zajmuje się w dużym stopniu informacjami o Królewskich, przekazało, że prezes po prostu podziękował każdemu z piłkarzy i krótko z nimi rozmawiał, podnosząc ich na duchu. Podkreślono, że sternik Królewskich przyszedł ze wsparciem, a nie w celu zbesztania piłkarzy.
Po drugie, jeśli zaufamy Turkom i socialom i prezes zaliczył taki wybuch złości, to jaki miałoby to cel, gdy czas na decyzje i rozliczenia jest długi, a sam mecz nie był upokorzeniem, a rozstrzygnął się dosłownie szczegółami w końcówce meczu? Jaki też cel miałoby mieć wypraszanie jednego z członków drużyny? Na pewno nie wiek, bo w szatni znajdowali się też młodsi piłkarze.
Po trzecie, obrazek Ardy przechodzącego przez strefę mieszaną nie jest żadnym dowodem w tej sprawie, bo tę samą drogę pokonali wszyscy piłkarze Królewskich w drodze do autokaru, zaznaczając przy tym, że Vinícius wyszedł jako ostatni 15 minut po poprzednim koledze, bo przechodził kontrolę antydopingową (i przez to też musiał sam dojechać na lotnisko).
Po czwarte, poboczne informacje o wybuchu złości Florentino i wytknięciu piłkarzom braku trofeów, ale niewspominające o wyproszeniu Ardy, pochodzą z katalońskiego Sportu i od dziennikarza Fermína de la Calle, który w przeszłości pracował w madryckich redakcjach, w których słynął z krytyki Królewskich.
Podsumowując, informacja o wyproszeniu Ardy przez Florentino wyszła od tureckich kont na socialach i przy dodatkowych informacjach, które są dostępne dla każdego, mamy czasy, w których każdy sam powinien być w stanie ocenić ich prawdziwość.
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się