Alberola poprowadzi finał Pucharu Króla. Taki cukierek trafia do niego dziś w opakowaniu z prasowych wycinków, które przypominają, że jeden z najbardziej ewidentnych rzutów karnych ostatnich lat, z poszkodowanym krwawiącym w polu karnym rywala, zakończył się kolejnym „wszystko OK, José Luisie”, czyli finałem aż nazbyt dobrze znanym, gdy sprawa dotyczy Realu Madryt i Komitetu Technicznego Arbitrów. Po przerwie reprezentacyjnej, gdy Królewscy wciąż mieli jeszcze szanse walczyć o mistrzostwo z klubem, który płacił Negreirze, do kosza trafiły karny Pablo Torre na Majorce i karny Mbappé w meczu z Gironą, ten drugi kosztował drużynę Arbeloi dwa punkty, a samego Francuza trzy szwy. Całość doprawiło jeszcze cofnięcie czerwonej kartki Barcelonie w meczu z Atlético. Rachunek jest prosty: Real Madryt stracił pięć punktów, a Barcelona zyskała trzy. Efekt? Kolejna liga dla klubu z nieprawidłowo zarejestrowanymi piłkarzami.
Nie trzeba było kończyć studiów w Salamance, żeby wiedzieć, że skandaliczna decyzja Alberoli z piątku szybko zostanie nagrodzona, bo oni nawet nie próbują już tego ukrywać. Korzenie systemu, który narodził się w latach 90., z Núñezem na trybunach honorowych, Barceloną 92 i całą tą otoczką, są tak głębokie, że zmiany z ostatnich miesięcy mają wyłącznie kosmetyczny charakter. Tymczasem wspólnicy, pożyteczni idioci, a czasem wręcz niezbędni współpracownicy, nadal wskazują palec, czyli materiały Real Madrid TV i ignorują Księżyc. Ani futbol, ani polityka, zwłaszcza polityka, nie są zainteresowane wycięciem tego guza, który ostatecznie może pogrzebać biznes, na którym zarabia tak wielu. Bo nagromadzenie brudu jest już tak wielkie, że wielu ludzi może po prostu stracić wiarę w ten produkt, coraz bardziej przypominający wrestling: mnóstwo błyskotek i wynik ugotowany wcześniej w gabinetach.
Real Madryt gra w środę w Monachium. Jego sytuacja jest piekielnie trudna, ale pozostaje przynajmniej cień nadziei: jeśli Mbappé znowu ktoś rozbije głowę, tej sytuacji nie będzie oceniał ani hiszpański sędzia, ani hiszpański VAR.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się