Były szkoleniowiec Blancos, Fabio Capello stwierdził, że większość kibiców hiszpańskiego klubu – wbrew planom Ramóna Calderóna – chciała, aby kontynuował on swoją pracę na ławce trenerskiej Królewskich. "Sondaże pokazały, że 70% sympatyków Realu Madryt chciało mojego pozostania w klubie, jednak prezes miał inne pomysły i trzeba zaakceptować decyzje, które zapadają na górze", powiedział Capello.
W wywiadzie dla strony internetowej wyspy Pantellería, Włoch wyjaśnił, iż, na dzień dzisiejszy, nie ma "zamiaru wracać do pracy trenerskiej", a ten rok potraktuje jako "okres przejściowy". Dziennikarze z Pantellería chcieli nagrodzić szkoleniowca za zdobycie mistrzostwa Hiszpanii i przypomnieć, że porozumienie między nim a przedstawicielami Realu Madryt – Pedją Mijatoviciem oraz Franco Baldinim, zostało zawarte właśnie na włoskiej wyspie.
W czasie rozmowy Don Fabio wyznał, że tylko podczas ostatniego meczu w sezonie, wygranego ostatecznie 3:1, bał się, iż jego zespół nie osiągnie pozytywnego rezultatu i zaprzepaści swoje szanse na mistrzostwo. "W przerwie przegrywaliśmy 0:1, widziałem swoich zawodników bardzo przygnębionych i po raz pierwszy przestraszyłem się, że wszystko może nam się wymknąć, ponieważ nie potrafimy odwrócić losów spotkania", przyznał.
Na koniec, Capello dodał, iż rozmawiał z podopiecznymi i starał się ich przekonać, że ten pojedynek nie jest jeszcze przegrany. "Od początku drugiej połowy było widać, że mecz się zmienił i na koniec sięgnęliśmy po zwycięstwo, które sprawiło nam wielką satysfakcję".
Capello: Kibice chcieli, abym został
Don Fabio o tegorocznych planach i meczu z Mallorcą
REKLAMA
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się