Trent, jak się czułeś na boisku? To wyglądało trochę jak film akcji, i to taki jeden z najlepszych.
Myślę, że pierwsza połowa była dla nas trudna. Mieliśmy kilka okazji. Tworzyliśmy je po kontratakach, ale oni kontrolowali mecz, kontrolowali posiadanie piłki. Potem oczywiście zdobyli drugiego gola bardzo wcześnie w drugiej połowie i wiedzieliśmy, że musimy spróbować otworzyć naszą grę. Zagrać pod nasze mocne strony, co zrobiliśmy i udało nam się zdobyć bramkę kontaktową. To bardzo ważny gol przed rewanżem w przyszłym tygodniu. To naprawdę duża różnica, że mamy tę bramkę. Ale oczywiście przegraliśmy, a to nigdy nie jest przyjemne, jednak wiemy, że to dopiero połowa rywalizacji.
W pierwszej połowie oni bardzo szybko przenosili piłkę z jednej strony na drugą i było wam trudno, bo zmuszali was do cofania się. Czy była nadzieja, że w pewnym momencie to się zmieni? Czy taka była wasza mentalność, że w końcu to się odwróci?
Tak, myślę, że ważne było dla nas trochę dłużej utrzymywać się przy piłce. Zachować spokój. Oni pressują naprawdę bardzo wysoko, dużą liczbą zawodników. Więc kiedy już odbierasz piłkę, masz wrażenie, jakby nagle ruszała na ciebie cała chmara czerwonych koszulek. To coś trudnego. Ale jeśli potrafisz znaleźć podanie i wydostać się spod pressingu, tak jak udało nam się kilka razy w pierwszej połowie, kiedy możesz wtedy wyjść z kontratakiem, to właśnie tam mogliśmy wykorzystać sytuację. Ale trzeba przyznać, że pressują bardzo dobrze, bardzo wysoko, bardzo agresywnie. Dużo biegają, co dziś odczuliśmy. Mimo to wróciliśmy do gry. Dorównaliśmy im energią. Pokazaliśmy w ostatnim 30 minutach, że chcieliśmy wygrać ten mecz i naprawdę mocno ich przycisnęliśmy.
I ty stworzyłeś jeden z tych momentów Bernabéu. Piłka trafia do ciebie i widzisz przed sobą mnóstwo miejsca. Co wtedy myślisz?
Po prostu podnosisz głowę i patrzysz, kto jest w polu karnym. Widzisz, gdzie są zawodnicy i jakie wykonują ruchy. Zobaczyłem Kyliana za plecami swojego obrońcy, więc wiedziałem, że trzeba tam zagrać piłkę z odpowiednią siłą, żeby przede wszystkim minęła obrońcę, a potem żeby ktoś mógł ją zamknąć i właśnie on to zrobił. Więc tak, to był dobry gol zespołowy, ale najważniejsze jest to, że chcemy pojechać tam w przyszłym tygodniu i wygrać.
A żeby to zrobić, co musicie twoim zdaniem poprawić?
Musimy przeanalizować mecz, jego pozytywy i negatywy. Widzieliśmy, gdzie możemy ich złapać i widzieliśmy obszary, w których byliśmy w stanie stwarzać okazje oraz ich słabości. Ale z drugiej strony wiemy też, gdzie leżą ich mocne strony. Chodzi więc o to, by ograniczyć ich atuty i wykorzystać ich słabości. Jestem pewien, że trener i sztab szkoleniowy przeanalizują ten mecz, rozłożą go na czynniki pierwsze i przygotują dla nas plan, żebyśmy mogli pojechać tam w przyszłym tygodniu i wygrać.
Neuer został piłkarzem meczu, więc zrobiliście też wiele dobrych rzeczy. To chyba coś, na czym można budować.
Tak, zdecydowanie. Myślę, że obronił niesamowite strzały. Utrzymał wynik na poziomie zaledwie 2:1. My mieliśmy swoje okazje, żeby nawet wygrać ten mecz, ale oni też je mieli. Jednak kiedy bramkarz zostaje zawodnikiem meczu, to wiele mówi. To znaczy, że wywarłeś na nich naprawdę dużą presję.
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się