REKLAMA
REKLAMA

Scariolo: Czeka nas mecz o najwyższym poziomie trudności

Sergio Scariolo wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Olympiakosem. Potwierdził, że Trey Lyles nie jest w pełni gotowy do gry i zapowiedział walkę o zwycięstwo we wszystkich pozostałych trzech spotkaniach.

REKLAMA
REKLAMA
Scariolo: Czeka nas mecz o najwyższym poziomie trudności
Sergio Scariolo. (fot. Getty Images)

– To jest mecz o ekstremalnym poziomie trudności przeciwko drużynie numer jeden w Eurolidze w tym momencie, która ma w kadrze znakomitych zawodników. To jest zespół, w którym fundament tworzy wielu koszykarzy grających ze sobą od dłuższego czasu, mając tego samego trenera. Potrafią tam znakomicie grać w koszykówkę, mają wielkie indywidualności i poczucie bycia zespołem.

REKLAMA
REKLAMA

– Celem jest gra z dokładnie takim samym nastawieniem, przygotowaniem i osobowością, z jakimi rozgrywaliśmy wszystkie wyjazdowe spotkania w ostatnich miesiącach. Jednak oczywiście w przypadku wyrównanej końcówki musimy być skuteczniejsi, czujniejsi i bardziej skoncentrowani, żeby tym razem przechylić mecz na naszą korzyść.

– Czeka nas skomplikowane spotkanie. W pierwszym meczu wygraliśmy z nimi w starciu, w którym oni prowadzili przez trzy kwarty, ale my bardzo dobrze wytrzymaliśmy i rozegraliśmy znakomitą ostatnią kwartę, wygrywając wyrównaną końcówkę, co pokazuje, że też to potrafimy. Czeka nas mecz o najwyższym poziomie trudności, ale lubimy takie spotkania rozgrywać. Zawodnicy zagrają jak zawsze, ponieważ nie pamiętam wyjazdowego pojedynku, na który nie bylibyśmy przygotowani albo w którym nie gralibyśmy dobrze lub bardzo dobrze przez 90 procent czasu. Rywal jest bardzo silny, co już samo w sobie jest trudnością.

– Zostały trzy mecze do końca sezonu zasadniczego? Jak każdy sportowiec myślimy tylko o kolejnym spotkaniu. Myślimy tylko o jak najlepszym występie w starciu z Olympiakosem, znając nasze silne strony, które pozwalają nam jechać do jakiegokolwiek rywala i spojrzeć mu w oczy. Szanujemy siłę Olympiakosu. Oni zasłużyli sobie na pierwsze miejsce.

REKLAMA
REKLAMA

– Dodatkowa motywacja? Jeśli masz na myśli ubiegłoroczny ćwierćfinał, to może faktycznie być dodatkową motywacją dla zawodników, którzy tutaj byli. Jednak tego typu spotkania nie wymagają dodatkowej motywacji. To jest mecz o dużym znaczeniu.

– Jestem niesamowicie zadowolony z tego, jak drużyna gra na wyjazdach. Oczywiście nie podoba mi się to, że przegraliśmy pięć meczów jednym czy dwoma punktami, co jest też przypadkowe. Jedna decyzja sędziego, jeden błąd defensywny czy ofensywny… Czasami w końcowych minutach można było zrobić więcej, wpływa na to wiele aspektów.

– Stan Lylesa? Nie jest w stanie grać normalnie, ale leci z drużyną i jeśli wszystko pójdzie dobrze, trochę nam pomoże.

– Posiadanie zdrowych zawodników w końcówce sezonu? Bardzo to doceniam. Nie przypominam sobie sezonu w moim zespole, w którym byłoby tak mało urazów mięśniowych, a jednocześnie zawodnicy mieliby tak dobrze rozłożone minuty i pozostawali w rytmie drużyny. Ci, którzy grali mniej w lidze, spędzali na boisku średnio około 14 minut. To naprawdę imponujący wynik. Wszystko to, oczywiście przy kluczowym wkładzie fizjoterapeutów, lekarzy i trenerów przygotowania fizycznego, pozwala nam być w odpowiedniej formie fizycznej we właściwym momencie.

REKLAMA
REKLAMA

– Wystarczy wygrać ostatni mecz u siebie, żeby zająć miejsce w czołowej czwórce? Nie myślimy tylko o wygraniu meczu u siebie. Chcemy wygrać wszystkie trzy spotkania. W tym momencie powinniśmy myśleć o wygraniu najbliższego pojedynku. Patrząc na tabele, obliczenia są tak złożone, tak skomplikowane, istnieje tak wiele opcji, że musimy myśleć o tym, że im więcej meczów wygramy, tym będzie nam łatwiej. Terminarz jest skomplikowany, nie będziemy tego ukrywać, ale musimy walczyć o utrzymanie pozycji, na którą sobie zapracowaliśmy, rozwijając się, rywalizując i wytrzymując przez tak długi czas.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA