Enzo Fernández w tym tygodniu dwukrotnie w dwóch różnych wywiadach wypowiedział się o swojej chęci do zamieszkanie w Madrycie. Dzisiaj Liam Rosenior, trener Chelsea, tak skomentował wypowiedzi pomocnika łączonego z Realem Madryt:
– Rozmawiałem z Enzo godzinę temu. Jako klub piłkarski, przy moim współudziale w tej decyzji, postanowiliśmy, że nie będzie on dostępny na jutrzejszy mecz ani na spotkanie z Manchesterem City w przyszłą niedzielę. To rozczarowujące, że się tak wypowiadał. Co do jego osoby i charakteru, nie mam wobec niego złych słów, ale uważam, że została przekroczona granica pod względem kultury klubu i tego, co chcemy zbudować. Dlatego musieliśmy podjąć kroki i taka jest nasza decyzja.
– To nie jest idealna sytuacja. W dużej mierze wynika to z naprawdę trudnych dziesięciu dni, prawdopodobnie najtrudniejszych dziesięciu dni w mojej karierze piłkarza lub trenera. W meczu z PSG mieliśmy wielką wiarę w drużynę i to wszystko rozsypało się w ciągu 15 minut. Po tym meczu mieliśmy ogromny emocjonalny dołek, który moim zdaniem przełożył się na kolejne trzy mecze. Dołek wynikał z tego, że piłkarze wierzyli, że możemy zrobić coś wielkiego w Lidze Mistrzów. Myślę, że słowa Enzo oraz Cucurelli wzięły się z tego. Z tego dobrego miejsca, w którym chcą radzić sobie dobrze i chcą, żeby klub radził sobie dobrze. Jednak w tym momencie potrzebujemy większej emocjonalnej stabilności jako piłkarze, trener i klub, byśmy nie reagowali tak na przeciwności, jakie mieliśmy.
– Przede wszystkim darzę Enzo ogromnym szacunkiem jako człowieka, jako osobę i jako piłkarza. Jest sfrustrowany, ponieważ chce, żebyśmy odnosili sukcesy jako Chelsea. Jeśli chodzi o tę decyzję, nie chodzi tylko o mnie, dyrektorów sportowych, właścicieli czy zawodników - wszyscy jesteśmy zgodni co do tej decyzji. To była wspólna decyzja, ale przy tym drzwi dla Enzo nie są zamknięte. To kara, ale trzeba chronić ten klub i jego tradycję oraz kulturę. I pod tym względem podczas przerwy reprezentacyjnej została przekroczona granica.
– Czy Enzo chce zostać tu na dłużej? Nie mogę mówić za niego, ale kiedy był na boisku, nie brakowało mu zaangażowania. Nie brakowało mu chęci, by klubowi szło dobrze. Co do mówienia za niego i jego przyszłości, nie do mnie należy mówienie o tym. Skupiam się na jutrzejszym meczu i awansie w Pucharze Anglii.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się