„Jak robił to przed każdym europejskim meczem wyjazdowym, prezes Neudecker odwiedzał miejscową katedrę i zapalał cztery świece, by wezwać boskich pomocników” – czytamy na stronie internetowej Bayernu Monachium. Od tej anegdoty bawarski klub zaczyna opowieść o historii pojedynków z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Tak właśnie wspomina o tym w reportażu zatytułowanym: „Jak Bayern stał się zmorą Realu Madryt: 50 lat czarnej bestii”.
31 marca minie dokładnie pięćdziesiąt lat od pierwszego starcia Niemców z Los Blancos w Pucharze Europy, rywalizacji, która za kilka dni znów rozegra się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Wszystko zaczęło się w 1976 roku na Santiago Bernabéu, w pierwszym meczu półfinałowym, który zakończył się remisem 1:1. Bawarczycy, mierzący się z zespołem, który już wtedy miał na koncie sześć triumfów w tych rozgrywkach, chwytali się wszystkiego, co mogło im pomóc, także tradycyjnego „boskiego wsparcia”, którego szukał prezes Neudecker, stojący na czele klubu w latach 1962–1979.
„To było absolutne maksimum europejskiego futbolu. Real Madryt był legendą, miał wielkich piłkarzy, swoją historię, prezesa Santiago Bernabéu… to była niesamowita osobowość”, wspomina na klubowej stronie Uli Hoeneß, dziś honorowy prezes Bayernu, a wówczas piłkarz zespołu i zawodnik podstawowego składu w tamtym pierwszym meczu.

Po remisie 1:1 w pierwszym spotkaniu, słynnym z powodu „Szaleńca z Bernabéu”, czyli kibica Realu Madryt, który niezadowolony z pracy sędziego wbiegł po meczu na murawę i zaatakował arbitra Linemayera, Niemcy wygrali rewanż 14 kwietnia w Monachium 2:0 i wyeliminowali Królewskich po dublecie Gerda Müllera. Później sięgnęli także po Puchar Europy, pokonując w finale rozegranym na Hampden Park w Glasgow Saint-Étienne 1:0.
Okładki dziennika MARCA z pierwszego dwumeczu

Właśnie wtedy narodziła się legenda „czarnej bestii” i rywalizacja, która trwa do dziś, stając się jednym z europejskich klasyków. To starcia pełne napięcia i wielkich emocji, w których Real Madryt, mimo łatki przypiętej Bayernowi, częściej wychodził zwycięsko.
Wszystkie dwumecze w Lidze Mistrzów i Pucharze Europy:
1975/76 (Puchar Europy, półfinał) – awans Bayernu Monachium
1986/87 (Puchar Europy, półfinał) – awans Bayernu Monachium
1987/88 (Puchar Europy, ćwierćfinał) – awans Realu Madryt
1999/2000 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Realu Madryt
2000/01 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Bayernu Monachium
2001/02 (Liga Mistrzów, ćwierćfinał) – awans Realu Madryt
2003/04 (Liga Mistrzów, 1/8 finału) – awans Realu Madryt
2006/07 (Liga Mistrzów, 1/8 finału) – awans Bayernu Monachium
2011/12 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Bayernu Monachium
2013/14 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Realu Madryt
2016/17 (Liga Mistrzów, ćwierćfinał) – awans Realu Madryt
2017/18 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Realu Madryt
2023/24 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Realu Madryt
Spośród wszystkich tych dwumeczów pięć padło łupem Bayernu Monachium, a osiem wygrał Real Madryt. Tylko jeden, ten z sezonu 2011/12, rozstrzygnął się w rzutach karnych na korzyść Niemców, po pamiętnym niewykorzystanym karnym Sergio Ramosa. Co więcej, Los Blancos wyeliminowali Bayern w czterech ostatnich przypadkach, gdy oba zespoły trafiały na siebie w Lidze Mistrzów. Bawarski klub sam przypomina o tym na swojej stronie: „Ostatnie mecze z Realem Madryt często kończyły się źle”.
Obie drużyny przystąpią do nadchodzącego dwumeczu w świetnej formie. Niemcy rozbili Atalantę w 1/8 finału, a madrytczycy dali pokaz siły przeciwko Manchesterowi City, prowadzeni przez Valverde. Pierwsze spotkanie odbędzie się 7 kwietnia na Bernabéu, a rewanż 15 kwietnia na Allianz Arenie.
Uli Hoeneß, który był bohaterem wielu z tych starć, dobrze wie, że o wszystkim zadecydują detale. „To jest fifty-fifty. Najbardziej wyróżnia Real Madryt to, że potrafi grać najlepiej wtedy, gdy ma to największe znaczenie, w naprawdę wielkich meczach. Ogólnie uważam, że dawno nie oglądaliśmy tak znakomitych ćwierćfinałów. Wszystkie zespoły są z absolutnego topu”, powiedział honorowy prezes Bayernu w rozmowie z Kickerem.
Czy wróci legenda „czarnej bestii”, czy też potrwa dominacja Realu Madryt? Tego dowiemy się 15 kwietnia.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się