REKLAMA
REKLAMA

Bayern Monachium przypomina, że był „czarną bestią” Realu Madryt

Mija 50 lat od początku historycznej rywalizacji, którą niemiecki klub wspominał wczoraj na swojej stronie internetowej. Wszystko zaczęło się od dwumeczu w 1976 roku, przed którym prezes Bayernu, zgodnie z tradycją, zapalił w katedrze cztery świece przed pierwszym spotkaniem.

REKLAMA
REKLAMA
Bayern Monachium przypomina, że był „czarną bestią” Realu Madryt
Lothar Matthäus i piłkarze Realu Madryt podczas meczu Ligi Mistrzów w sezonie 1999/00. (fot. Getty Images)

„Jak robił to przed każdym europejskim meczem wyjazdowym, prezes Neudecker odwiedzał miejscową katedrę i zapalał cztery świece, by wezwać boskich pomocników” – czytamy na stronie internetowej Bayernu Monachium. Od tej anegdoty bawarski klub zaczyna opowieść o historii pojedynków z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Tak właśnie wspomina o tym w reportażu zatytułowanym: „Jak Bayern stał się zmorą Realu Madryt: 50 lat czarnej bestii”.

REKLAMA
REKLAMA

31 marca minie dokładnie pięćdziesiąt lat od pierwszego starcia Niemców z Los Blancos w Pucharze Europy, rywalizacji, która za kilka dni znów rozegra się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Wszystko zaczęło się w 1976 roku na Santiago Bernabéu, w pierwszym meczu półfinałowym, który zakończył się remisem 1:1. Bawarczycy, mierzący się z zespołem, który już wtedy miał na koncie sześć triumfów w tych rozgrywkach, chwytali się wszystkiego, co mogło im pomóc, także tradycyjnego „boskiego wsparcia”, którego szukał prezes Neudecker, stojący na czele klubu w latach 1962–1979.

„To było absolutne maksimum europejskiego futbolu. Real Madryt był legendą, miał wielkich piłkarzy, swoją historię, prezesa Santiago Bernabéu… to była niesamowita osobowość”, wspomina na klubowej stronie Uli Hoeneß, dziś honorowy prezes Bayernu, a wówczas piłkarz zespołu i zawodnik podstawowego składu w tamtym pierwszym meczu.

Article photo

Po remisie 1:1 w pierwszym spotkaniu, słynnym z powodu „Szaleńca z Bernabéu”, czyli kibica Realu Madryt, który niezadowolony z pracy sędziego wbiegł po meczu na murawę i zaatakował arbitra Linemayera, Niemcy wygrali rewanż 14 kwietnia w Monachium 2:0 i wyeliminowali Królewskich po dublecie Gerda Müllera. Później sięgnęli także po Puchar Europy, pokonując w finale rozegranym na Hampden Park w Glasgow Saint-Étienne 1:0.

REKLAMA
REKLAMA

Okładki dziennika MARCA z pierwszego dwumeczu

Article photo

Właśnie wtedy narodziła się legenda „czarnej bestii” i rywalizacja, która trwa do dziś, stając się jednym z europejskich klasyków. To starcia pełne napięcia i wielkich emocji, w których Real Madryt, mimo łatki przypiętej Bayernowi, częściej wychodził zwycięsko.

Wszystkie dwumecze w Lidze Mistrzów i Pucharze Europy:

  1. 1975/76 (Puchar Europy, półfinał) – awans Bayernu Monachium

  2. 1986/87 (Puchar Europy, półfinał) – awans Bayernu Monachium

  3. 1987/88 (Puchar Europy, ćwierćfinał) – awans Realu Madryt

  4. 1999/2000 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Realu Madryt

  5. 2000/01 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Bayernu Monachium

  6. 2001/02 (Liga Mistrzów, ćwierćfinał) – awans Realu Madryt

  7. 2003/04 (Liga Mistrzów, 1/8 finału) – awans Realu Madryt

  8. 2006/07 (Liga Mistrzów, 1/8 finału) – awans Bayernu Monachium

  9. 2011/12 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Bayernu Monachium

  10. 2013/14 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Realu Madryt

  11. 2016/17 (Liga Mistrzów, ćwierćfinał) – awans Realu Madryt

  12. 2017/18 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Realu Madryt

  13. 2023/24 (Liga Mistrzów, półfinał) – awans Realu Madryt

Spośród wszystkich tych dwumeczów pięć padło łupem Bayernu Monachium, a osiem wygrał Real Madryt. Tylko jeden, ten z sezonu 2011/12, rozstrzygnął się w rzutach karnych na korzyść Niemców, po pamiętnym niewykorzystanym karnym Sergio Ramosa. Co więcej, Los Blancos wyeliminowali Bayern w czterech ostatnich przypadkach, gdy oba zespoły trafiały na siebie w Lidze Mistrzów. Bawarski klub sam przypomina o tym na swojej stronie: „Ostatnie mecze z Realem Madryt często kończyły się źle”.

Obie drużyny przystąpią do nadchodzącego dwumeczu w świetnej formie. Niemcy rozbili Atalantę w 1/8 finału, a madrytczycy dali pokaz siły przeciwko Manchesterowi City, prowadzeni przez Valverde. Pierwsze spotkanie odbędzie się 7 kwietnia na Bernabéu, a rewanż 15 kwietnia na Allianz Arenie.

Uli Hoeneß, który był bohaterem wielu z tych starć, dobrze wie, że o wszystkim zadecydują detale. „To jest fifty-fifty. Najbardziej wyróżnia Real Madryt to, że potrafi grać najlepiej wtedy, gdy ma to największe znaczenie, w naprawdę wielkich meczach. Ogólnie uważam, że dawno nie oglądaliśmy tak znakomitych ćwierćfinałów. Wszystkie zespoły są z absolutnego topu”, powiedział honorowy prezes Bayernu w rozmowie z Kickerem.

REKLAMA
REKLAMA

Czy wróci legenda „czarnej bestii”, czy też potrwa dominacja Realu Madryt? Tego dowiemy się 15 kwietnia.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA