REKLAMA
REKLAMA

AS: Éder Militão coraz bliżej powrotu

Stoper ma być gotowy na najbliższy ligowy mecz z Mallorcą.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Éder Militão coraz bliżej powrotu
Éder Militão i Raúl Asencio podczas jednego z treningó w Valdebebas. (fot. Getty Images)

Éder Militão wchodzi w decydującą fazę powrotu do gry. Arbeloa już to zapowiedział, a kolejne dni tylko to potwierdzają: stoper ma znaleźć się w kadrze na mecz z Mallorcą. Wszystko wskazuje na to, że wróci do gry w sobotę na Son Moix, choć raczej zacznie to spotkanie na ławce rezerwowych, opisuje dziennik AS.

REKLAMA
REKLAMA

W ostatnich dniach Brazylijczyk wyraźnie przyspieszył. Od środy do piątku trenował już z zespołem i pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, co tylko zwiększyło optymizm w klubie. Arbeloa trzyma się jednak jednej zasady: piłkarze po urazach mają wracać stopniowo. Bez wyjątków.

Tak samo było choćby z Mbappé, który mimo bardzo dobrych sygnałów z Valdebebas przed derbami usiadł na ławce. Sam trening to jedno, a wejście z powrotem w rytm meczowy to zupełnie inna sprawa. Według Arbeloi ten proces musi przebiegać spokojnie i bez pośpiechu. Militão również przechodzi właśnie taki etap, zauważa AS.

Tym bardziej że jego powrót ma ogromne znaczenie. Obrońca doznał urazu 7 grudnia w meczu z Celtą. Od tamtego momentu minęło 111 dni. Badania wykazały naderwanie mięśnia dwugłowego w lewym udzie z uszkodzeniem ścięgna. Prognozy mówiły o czterech miesiącach przerwy i wszystko wskazuje na to, że dokładnie tyle potrwa jego rehabilitacja. Dziś mijają od kontuzji trzy miesiące i 21 dni, a jeśli doliczyć jeszcze tydzień pracy przed powrotem do kadry meczowej, wyjdą pełne cztery miesiące.

Pierwszy mocny sygnał pojawił się w środę, gdy Militão odbył cały trening z drużyną. Dzień później sytuacja się powtórzyła, a w piątek Brazylijczyk znów pracował z kolegami bez żadnych ograniczeń. Strzały, starty do piłki, pojedynki, sprinty i zmiany kierunku, wszystko przebiegało bez problemów. Nie było ani strachu, ani bólu. To wyraźny znak, że dostał zielone światło.

REKLAMA
REKLAMA

Zespół wróci do treningów we wtorek po trzech dniach wolnego. Wtedy Militão znów ma pracować z resztą grupy i jeszcze bardziej podkręcić tempo. Do ligowego meczu z Mallorcą zostało siedem dni i to właśnie wtedy ma ponownie pojawić się na boisku w oficjalnym spotkaniu.

Na ten moment pewne wydaje się jedno: jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Brazylijczyk znajdzie się w kadrze na mecz na Son Moix. Czy dostanie minuty, to już osobna kwestia. Tego nie można wykluczyć, zwłaszcza że klub chce mieć go też do dyspozycji na starcie z Bayernem, a przy tak dobrych odczuciach po treningach scenariusze pozostają otwarte. Biorąc jednak pod uwagę sposób, w jaki Arbeloa prowadzi piłkarzy po kontuzjach, miejsce w wyjściowym składzie wydaje się mało prawdopodobne, podsumowuje AS.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA