REKLAMA
REKLAMA

Od obelg po pudle w Klasyku do debiutu w reprezentacji z golem

Były canterano Realu zdobył w piątek swoją pierwszą bramkę w pierwszym występie dla seniorskiej kadry La Roja. Wykazał się duża dojrzałością i spokojem.

REKLAMA
REKLAMA
Od obelg po pudle w Klasyku do debiutu w reprezentacji z golem
Víctor Muñoz podczas Klasyku w sezonie 2024/25. (fot. Getty Images)

Redakcja radia COPE zauważa, że zawodnik Osasuny, Víctor Muñoz, przeżył wczoraj niezapomniany wieczór, debiutując w reprezentacji Hiszpanii w meczu towarzyskim, który La Roja wygrała z Serbią 3:0. Jego debiut był perfekcyjny, ponieważ oprócz zwycięstwa, Muñoz zapamięta z niego także to, że sam strzelił gola.

Jego sukces nastąpił niecały rok po jednym z najtrudniejszych momentów w karierze. Podczas El Clásico, którego stawką była walka o La Ligę, gdy był jeszcze formalnie piłkarzem Castilli, zmarnował wspaniałą okazję w doliczonym czasie gry, kiedy mógł dać remis Realowi, co naraziło go na ostrą krytykę. 21-latek dostał wówczas od Ancelottiego szansę debiutu, zastępując Viniciusa w drugiej połowie. Brahim przeprowadził ofensywną akcję, po czym wystawił piłkę skrzydłowemu, który mógł zostać bohaterem, ale po jego uderzeniu piłka minęła bramkę. Po meczu młodzieniec rozpłakał się i musiał znosić falę obelg w mediach społecznościowych.

REKLAMA
REKLAMA

Sytuacja zaostrzyła się do tego stopnia, że ​​trzeba było wyłączyć komentarze, aby ograniczyć nienawistne wiadomości, w tym obelgi w stylu „idź na emeryturę” czy „nie rozumiem, jak możesz być profesjonalnym graczem”. Kontrowersje omyłkowo dotknęły nawet znanego latynoskiego piosenkarza o tym samym imieniu i nazwisku, który potępił obelgi, jakie otrzymywał z powodu zamieszania na swoim koncie na Instagramie.

COPE stwierdza, że teraz piłkarz wspomina to z perspektywy czasu, wyciągając wnioski. Uważa te trudne chwile za „część procesu” rozwoju i dojrzewania. „To już przeszłość, wszystko mija” – stwierdził stanowczo. Víctor Muñoz zastanawiał się, jak trudne doświadczenia pomogły mu się rozwinąć. „Nikt nie dociera na szczyt, tylko wygrywając; muszą też przyjść przez trudne chwile i, cóż, myślę, że na dłuższą metę to właśnie może cię poprawić” – wyjaśnił zawodnik.

Po debiucie w seniorskiej reprezentacji Hiszpanii wyraził wdzięczność trenerowi i kolegom z drużyny. „Od pierwszego dnia czułem się tu bardzo mile widziany i wspierany przez tę niesamowitą drużynę” – oświadczył. Gra u boku tak wielkich nazwisk była łatwiejsza, niż się spodziewał. „Otaczają mnie najlepsi zawodnicy, dzięki nim wszystko jest bardzo proste” – powiedział, podkreślając również wspaniałą atmosferę w szatni. Na koniec podziękował swojemu klubowi, Osasunie, za danie mu szansy w tym sezonie: „Dzięki mojemu klubowi, pomógł mi zyskać pewność i przyzwyczaić do tego elitarnego poziomu gry”.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA