REKLAMA
REKLAMA

Odrodzenie Brahima

Pomocnik starał się wywalczyć sobie miejsce w jedenastce i udało mu się zaimponować trenerowi.
REKLAMA
REKLAMA
Odrodzenie Brahima
Brahim Abdelkader Díaz. (fot. Getty Images)

Juan Castro z dziennika MARCA stwierdza, że Brahim Díaz przeżywa euforyczne tygodnie. Zawodnik z Malagi przeszedł drogę od bycia w cieniu... do podstawowego składu Arbeloi (w ostatnich pięciu meczach) i odegrał kluczową rolę w ostatnich derbach Madrytu.

Brahim, którego w szatni trener Arbeloa przedstawia jako wzór odporności, przezwyciężył trudności pod koniec stycznia i teraz jest ważnym elementem układanki szkoleniowca klubu z Bernabéu. Z Rojiblancos wywalczył rzut karny, był zawodnikiem z największą liczbą kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika (siedem) i graczem z największą liczbą wygranych pojedynków (11, razem z Juliánem i Hancko).

MARCA stwierdza, że urodzony w Maladze piłkarz zawsze miał silną mentalność, ale została ona wystawiona na próbę bardziej niż kiedykolwiek po niewykorzystanym rzucie karnym 18 stycznia w kontrowersyjnym finale Maroko-Senegal, który zakończył się tragicznie dla Marokańczyków, choć CAF niespodziewanie przyznał im tytuł mistrzowski kilka dni temu. Po tym rzucie karnym Brahim nie tylko miał problemy z wywalczeniem sobie minut w Realu Madryt, ale w niektórych meczach (na przykład domowym starciu z Benficą) nawet wychowankowie Pitarch i Palacios wyprzedzali go w hierarchii Arbeloi.

REKLAMA
REKLAMA

Trener rozmawiał jednak z byłym piłkarzem Manchesteru City i dał mu nadzieję, która ziściła się w ostatnich pięciu występach Brahima (pięć wygranych), który doskonale wykorzystał nieobecność Mbappé i Bellinghama. Jego ofensywna współpraca z Viniciusem zaowocowała trzema asystami (przeciwko Rayo Vallecano, Valencii i Manchesterowi City) i dwoma wywalczonymi rzutami karnymi (przeciwko Rayo Vallecano i Atlético Madryt) w 2026 roku, w którym Marokańczyk wygrał już Puchar Narodów Afryki (w oczekiwaniu na apelację Senegalu do Sportowego Trybunału Arbitrażowego).

MARCA zauważa, że odrodzenie Brahima musi się teraz utrzymać, bo za dwa tygodnie wrócą La Liga i Liga Mistrzów. Obecnie pomocnik przebywa w Rabacie z reprezentacją Maroka, w której pomimo niesławnego rzutu karnego pozostaje idolem, co zademonstruje w najbliższy czwartek w meczu towarzyskim z Ekwadorem na Metropolitano w Madrycie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA