REKLAMA
REKLAMA

Simeone: Odczuwa się więź Arbeloi z piłkarzami

Diego Simeone pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed dzisiejszym spotkaniem z Realem Madryt w La Lidze. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Atlético Madryt z dziennikarzami w Valdebebas.
REKLAMA
REKLAMA
Simeone: Odczuwa się więź Arbeloi z piłkarzami
Diego Simeone. (fot. Getty Images)

Jaki poziom pewności daje panu Musso pod nieobecność Oblaka na mecz taki jak jutrzejszy?
Juan pracuje bardzo dobrze od momentu, gdy przyszedł. Nie tylko w ostatnim meczu przeciwko Tottenhamowi. Pracuje bardzo dobrze, nie tylko jeśli chodzi o jego udział na boisku, ale także nad swoim zachowaniem w szatni jako człowiek i jako kolega z drużyny z miejsca, które przyszło mu zajmować. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni.

REKLAMA
REKLAMA

Wiele mówi się o tym, kto gra jutro o większą stawkę. Ty od tylu lat jesteś w Atlético. Co derbowy mecz porusza w tobie od środka? Czym dla ciebie jest jutrzejsze spotkanie?
To zawsze jest ważny mecz. Oczywiście ze względu na wszystko, co niesie ze sobą rywalizacja w mieście, w którym żyjemy jako oba kluby. Wiemy też, że nasi kibice zawsze pokładają w tych spotkaniach wielkie nadzieje.

Biorąc pod uwagę to, co czeka Atlético, czy ten mecz nadal wywołuje dużą presję? Czy może bardziej waży aspekt emocjonalny niż sportowy?
Myślę, że to zawsze jest mecz rozgrywany na poziomie emocji, z wielkimi nadziejami i z pragnieniem, by zrobić wszystko jak najlepiej, żeby poprowadzić spotkanie tam, gdzie uważamy, że możemy zranić rywala.

Dużo mówi się o terminarzu, ale wygląda na to, że może być jeszcze gorzej. Masz kilku zawodników z urazami. Jutro gracie na Bernabéu, potem przerwa na kadry, a potem trzy mecze z Barçą. Wiadomo już też, że finał Pucharu Króla rozegracie z dużo krótszym odpoczynkiem niż wasz rywal. Na ile zaczyna cię to martwić jako osobę, która musi tym zarządzać?
To nas nie martwi, a zajmuje. Oczywiście będziemy starali się zarządzać w najlepszy możliwy sposób wszystkim, co przed nami, zawsze szukając tego, co najlepsze dla drużyny i dla klubu.

REKLAMA
REKLAMA

Jutro po raz pierwszy zmierzysz się jako trener z Arbeloą. On powiedział na konferencji, że będzie to dla niego przyjemność rywalizować z trenerem twojej klasy. Jak ty oceniasz go po tych 16 meczach? Jaka jest twoja opinia o Arbeloi jako trenerze?
Pracuje bardzo dobrze, wyniki mówią same za siebie. Odczuwa się jego więź z piłkarzami, to daje się odczuć. Poza zdolnościami technicznymi, które możemy mieć jako trenerzy, jest jeszcze pewien dodatkowy plusik, który da się wyczuć. I tu wyraźnie widać podobną tożsamość między tym, czego trener chce, czego wymaga i czego potrzebuje, a tym, co pokazuje drużyna.

Grałeś już w tym sezonie dwa razy z Realem, ale teraz zespół prowadzi inny trener niż Xabi Alonso. Pod tym względem, co zmieniło się w grze drużyny? Co widzisz innego u rywala, którego spotkasz jutro?
Myślę, że wy widzicie to dużo bardziej niż my. My teraz skupiamy się bardzo intensywnie na ostatnich meczach, żeby przygotować spotkanie czy plan, który chcemy wdrożyć. Oni zawsze mają ten sam wzorzec, bo piłkarze są przecież ci sami. Widać jednak, że pracują bardzo dobrze jako grupa, co można było dostrzec szczególnie w meczach Ligi Mistrzów, które grali z Benfiką i City. Myślę, że taki będzie ich kierunek. Do tego jak zawsze z ambicją, by wygrać wszystko.

REKLAMA
REKLAMA

Po tym meczu przychodzi przerwa, więc jaki masz pomysł na ten mecz? Dużo rotacji, mało rotacji? Twoja drużyna lepiej broni się z piłką, ale czy uda się odebrać piłkę Realowi? Jak to sobie wyobrażasz?
Szczerze mówiąc, jeszcze tego nie wiem [śmiech]. Zastanawiamy się po prostu nad tym, gdzie się ustawić, w jakiej sytuacji, i jak właśnie mówisz, jak dalej korzystać z rotacji, które stosowaliśmy, gdy przychodziło nam grać w Lidze Mistrzów albo Pucharze Króla, a także w lidze. Prawda jest taka, że wszyscy bardzo chcą zagrać. Bardzo mi to utrudniają, bo wszyscy mają ogromną chęć udziału w jutrzejszym meczu. Mam nadzieję, że będę możliwie najbardziej precyzyjny przy wyborach.

Julián Alvarez nigdy nie przestał pracować na boisku, ale ostatnio widać u niego więcej błysku. W ostatnim meczu robił akcje, w których ruszał i odjeżdżał rywalom, czego miesiąc czy półtora miesiąca temu nie było widać. Czy ty też dostrzegasz tę poprawę? Widzisz u niego znowu tę iskrę?
Julián Alvarez jest człowiekiem. I jak każdy człowiek, jak każdy z nas ma lepsze momenty i takie, które nie są aż tak dobre. Ale to, co widzieliśmy w ostatnich meczach, widzieliśmy już u niego także wiele razy wcześniej. Dlatego kiedy jego poziom prawdopodobnie spadł, domagaliśmy się od niego, by znów pokazał tego piłkarza, którego znamy. Nie mam żadnych wątpliwości, że dziś bardziej utożsamia się z tym wszystkim, co mu się teraz przydarza, niż z tym, co działo się wcześniej. Ale wiemy też, że droga, którą mamy do przejścia, nigdy nie jest prosta. Zawsze są zakręty. A wy już wiecie, co myślę, kiedy zbliża zakręt [uśmiech].

REKLAMA
REKLAMA

Chciałbym zapytać o Obeda Vargasa. Ostatnio zagrał od początku i został powołany do reprezentacji. Jak oceniasz jego adaptację, jak oceniasz tego chłopaka? I jaki potencjał dostrzegasz w nim dla Atlético, europejskiej piłki i jego kadry narodowej?
Dużo pytań jak na tak krótki czas, odkąd z nim pracuję. To, co widzę, to bardzo dobrze wychowany, bardzo szanujący innych, bardzo pracowity i bardzo pokorny chłopak, mocno skupiony na tym, by się poprawiać. A to wszystko są bardzo ważne cechy, jeśli chce się rozwijać. Moim zdaniem rozegrał ostatnio dobry mecz, kiedy przyszło mu wystąpić od początku. Oby nadal rósł na treningach i w meczach, w których będzie grał, żeby z każdym dniem coraz lepiej przystosowywał się do wszystkiego, zwłaszcza do wielkiej różnicy między miejscem, z którego przyszedł, a miejscem, w którym jest dziś.

Oblak jutro nie zagra, Courtois też nie będzie dostępny w Realu. To chyba dwóch najlepszych bramkarzy świata. Kto twoim zdaniem traci więcej: Atlético bez Oblaka czy Real bez Courtois?
Ludzie, bo nie zobaczą dwóch bardzo dobrych bramkarzy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA