REKLAMA
REKLAMA

Güler: Gol zza połowy? Zawsze chciałem strzelić takiego gola, bo mam dobre uderzenie

Real Madryt kontynuuje cykl „Real Talks” we współpracy z platformą X. Kolejnym gościem był Arda Güler. Przedstawiamy wypowiedzi pomocnika z tej rozmowy, w której Turek odpowiedział także na pytania fanów.
REKLAMA
REKLAMA
Güler: Gol zza połowy? Zawsze chciałem strzelić takiego gola, bo mam dobre uderzenie
Arda Güler w trakcie tej rozmowy. (fot. X)

– Praca w Valdebebas? Lubię spotykać się z kolegami z drużyny i uwielbiam futbol, więc gra w najlepszym klubie na świecie i praca w najlepszym ośrodku treningowym na świecie to coś świetnego.

REKLAMA
REKLAMA

– Koledzy? Mam z nimi świetne relacje, szanuję wszystkich i uczę się od nich nowych rzeczy każdego dnia. Od przyjścia mam świetne stosunki z Brahimem, Fede, Trhibaut, Rudigerem, Alabą i teraz także z nowymi zawodnikami, jak Dean. Są dla mnie jak bracia. Bardzo lubię spędzać z nimi czas.

– Rozwój? Real Madryt popycha mnie do poprawiania się pod każdym względem, bo gra tutaj jest wymagająca, ale mogę ocenić, że najbardziej poprawiłem się pod względem mentalnym. A oglądając codziennie najlepszych zawodników próbuję poprawiać się jeszcze bardziej.

– Gol zza połowy z Elche? Próbowałem tego już wcześniej. Zawsze chciałem strzelić takiego gola, bo mam dobre uderzenie. Kiedy widzę wysuniętego bramkarza, mogę próbować takich strzałów i oczywiście, że się ucieszyłem, gdy trafiłem do siatki. To była szansa w tym meczu, ale przed meczami myślę o takich sytuacjach i o tym, co zrobię, gdy się pojawią. Tu wszystko wydarzyło się nagle, ale strzeliłem z bardzo daleka.

– Derby? Najważniejsze jest zwycięstwo, bo przegraliśmy z nimi pierwszy mecz. Musimy wygrać, by utrzymać się w walce o mistrzostwo. Dlatego damy z siebie wszystko.

PYTANIA OD KIBICÓW

– Co powiedziałbym młodszemu sobie? Powiedziałbym: zawsze bronić swojej wiary w twoje marzenia, bo któregoś dnia sprawisz, że twoja rodzina i kraj będą z ciebie bardzo dumni.

REKLAMA
REKLAMA

– Rytuał przed meczem? Staram się pomodlić przed meczami i przygotowuję się mentalnie do meczów. Staram się też wejść na boisko najpierw prawą nogą. Takie są moje rytuały.

– Aklimatyzacja w Hiszpanii? Myślę, że już się zaaklimatyzowałem. Tutejsza kultura nie różni się tak bardzo od tej w Turcji, są bardzo podobne. Powiedziałbym nawet, że to bratnie narody. Najbardziej podoba mi się zwyczaj sjesty. Od dziecka lubię uciąć sobie popołudniową drzemkę i jestem z tego bardzo zadowolony.

– Trzy ulubione dania? Powiedziałbym, że lahmacun, iskender oraz manti przygotowane przez moją mamę.

– Moja codzienna rutyna i hobby poza sportem? Moja rutyna wygląda następująco: rano jem śniadanie i jadę na trening. Po treningu wykonuję ćwiczenia na siłowni. Mamy tu też swoją pracę z fizjoterapeutami. Po powrocie do domu jem obiad i jeśli mogę, to odpoczywam. Jak powiedziałem, lubię sjestę. Potem wieczorem czasami ponownie pracuję z fizjoterapeutą albo idę na saunę czy biorę zimną kąpiel, by lepiej zregenerować się przed kolejnym dniem. Poza tym spędzam czas z rodziną i przyjaciółmi. Co do hobby, to powiedziałbym, że jest nią każda aktywność z przyjaciółmi. Jestem szczęśliwy, gdy spędzam z nimi czas.

REKLAMA
REKLAMA

– Kto ma podobny styl gry do mnie? Myślę, że mogę odnieść się do przyszłości i jednym z takich zawodników, których podziwiam od dziecka, jest Alex de Souza. Dzisiaj próbuję oglądać trochę więcej Mesuta Özila i Luki Modricia. Próbuję grać bardziej jak oni, bo to elitarni zawodnicy.

– Trzy rady dla dzieci walczących o marzenia? Zawsze muszą wierzyć w swoje marzenia. Będą mieć trudne dni, ale nigdy nie mogą się poddawać. Zawsze muszą trzymać głowę wysoko. Sukcesu nie da się też odnieść bez ciężkiej pracy. Czasami nawet ciężka praca nie wystarcza, ale nigdy nie można przestać wierzyć w swoje marzenia i zawsze trzeba dalej ciężko pracować.

– Bardzo dziękuję, madridistas. Widzimy się w derbach.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA