Advertisement
Menu

Koszykarze umocnili się na fotelu lidera

<p>W 22. kolejce Ligi Endesa koszykarze wysoko pokonali Lleidę i powiększyli przewagę nad drugą w tabeli Valencią. Kluczowi zawodnicy mogli odpocząć, a szansę na występ otrzymali zmiennicy.</p>

Foto: Koszykarze umocnili się na fotelu lidera
Sergio Llull. (fot. Getty Images)

Koszykarze Realu Madryt pewnie pokonali Lleidę i umocnili się na pozycji lidera, wykorzystując wczorajsze potknięcie Valencii. W tym momencie ich przewaga nad wiceliderem wynosi aż cztery zwycięstwa. Dzisiaj wszystko przebiegło po myśli Królewskich. Mecz był pod pełną kontrolą od drugiej kwarty, a Scariolo mógł swobodnie rotować składem. Tavares, Deck i Feliz znaleźli się poza kadrą, a Campazzo czy Hezonja mogli dłużej posiedzieć na ławce. Z dobrej strony pokazali się zmiennicy. Co ciekawe, na trybunach Movistar Areny pojawił się Eden Hazard.

Pierwsza kwarta była wyrównana i był to jedyny czas w meczu, kiedy Lleida znajdowała się na prowadzeniu. Królewscy mieli problem, żeby się rozkręcić. Tracili zbyt wiele piłek, przez co goście mieli więcej okazji do oddawania rzutów. Nie byli przy tym skuteczni, ale byli w stanie wyprzedzić Madrytczyków. Świetnie prezentował się Golomán i Lleida przez moment mogła uwierzyć w osiągnięcie korzystnego wyniku (16:17).

Te nadzieje rozwiały się w drugiej części, która w pełni należała do Realu Madryt. Królewscy przeważali pod każdym względem. Lepiej zbierali, tracili znacznie mniej piłek i grali jako drużyna. Wielu zawodników dokładało punkty, co Katalończykom przychodziło z ogromną trudnością. Obrona gospodarzy była bardzo solidna i trudna do przejścia. Lleida często decydowała się na rzuty z obwodu, ale seryjnie pudłowała. Prowadzenie Realu Madryt błyskawicznie rosło, przebijając barierę 20 punktów (47:26).

Druga połowa meczu była całkowicie kontrolowana przez podopiecznych Scariolo. Lleida lepiej radziła sobie w ataku, ale też Królewscy trochę zdjęli nogę z gazu i pozwalali rywalom na więcej. Katalończycy z tego korzystali, jednak nie byli w stanie zrobić więcej niż wyrównać tempo zdobywania punktów przez Real Madryt. To oznaczało, że duża przewaga cały czas się utrzymywała (75:53).

Ostatnia kwarta wyglądała bardzo podobnie. Świetne w zespole gości spisywali się Golomán i Shurna, lecz to nie miało większego znaczenia. Lyles, Krämer czy Maledon odpowiadali po drugiej stronie boiska i z pełnym spokojem i trochę w sparingowym tempie spotkanie dobiegło końca.


95 – Real Madryt (16+31+28+20): Abalde (2), Okeke (14), Hezonja (6), Maledon (18), Łeń (2), Lyles (12), Krämer (8), Campazzo (7), Procida (9), Almansa (11), Garuba (1), Llull (5).

78 – Lleida (17+9+27+25): Ejim (6), Agada (6), García (2), Golomán (19), Sanz (12), Batemon (2), Walden (2), Paulí (4), Jiménez (0), Shurna (17), Krutwig (8).

Statystyki


Poza kadrą znaleźli się:

  • Gabriel Deck – decyzja trenera (jeden z trzech zawodników z paszportem spoza Wspólnoty, a do każdej kolejki Ligi Endesa można zgłosić dwóch takich graczy, tym razem byli to Okeke oraz Lyles)

  • Edy Tavares – decyzja trenera

  • Andrés Feliz – decyzja trenera


Wynik dwumeczu: Real Madryt 183:159 Lleida


Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!