Przekleństwo Mbappé
Kylian Mbappé od swojego przyjścia do Realu Madryt regularnie pauzuje akurat wtedy, gdy przed jego zespołem największe wyzwania. Tym razem Francuza zabraknie w starciu z Manchesterem City.
Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)
Kylian Mbappé nigdy nie był piłkarzem ze szkła. Chociaż niestety te ostatnie tygodnie nie mogą tego potwierdzić, zauważa MARCA. Podczas półtora roku spędzonego w Realu Madryt francuski atakujący grał prawie wszystko i strzelał z regularnością, jakiej nie powstydziliby się najlepsi strzelcy w historii klubu. Jednak problem jego dolegliwości fizycznych nie wynika z samej ich częstotliwości, ale bardziej z tego, kiedy się one pojawiają.
Za każdym razem, gdy Kylian musiał pauzować, to przed Królewskimi był albo finał, albo pucharowy pojedynek, albo derby. Wystarczy przejść krok po kroku od samego początku. Już we wrześniu 2024 roku Francuz borykał się z bólami mięśniowymi, przez które przegapił swoje pierwsze derby z Atlético Madryt. W tym samym sezonie piłkarze Realu Madryt dotarli do finału Copa del Rey, w którym ich rywalem była Barcelona. I Mbappé ponownie nie był gotowy na 100% – otrzymał co prawda powołanie, ale na boisku i tak pojawił się dopiero w drugiej połowie wchodząc z ławki rezerwowych.
Real Madryt tamten finał przegrał i mógł spisać już na straty cały sezon, który był wyjątkowo wydłużony przez Klubowy Mundial w Stanach Zjednoczonych. I tym razem francuski crack znów otrzymał cios – z powodu problemów żołądkowych wylądował w szpitalu, stracił kilka kilogramów i przegapił całą fazę grupową nowego turnieju FIFA. Jego ciało ponownie wybrało najgorszy możliwy moment, aby powiedzieć „stop”.
W tym sezonie los postanowił napisać jeszcze gorszy scenariusz. Wszystko zaczęło się w listopadzie, gdy przy okazji meczu z Celtą Vigo Mbappé zaczął odczuwać niepokojący ból w kolanie. Kilka dni później na Santiago Bernabéu przyjechał Manchester City, a Francuz wolał nie ryzykować i cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Pod koniec roku postawiona została konkretna diagnoza – skręcenie więzadła w kolanie. Mimo wszystko Kylian nie chciał odpuszczać i próbował grać jak najczęściej. Ostatecznie na początku tego roku przegapił półfinał Superpucharu Hiszpanii z Atlético, a w finale z Barceloną zdołał wejść na ostatnie 14 minut. Kolejny przegrany finał i kolejne poświęcenie na marne.
W tę i z powrotem
To, co naznacza tę historię, to nie częstotliwość, ale powtarzający się kierunek. Mbappé wrócił, znów zaczął regularnie strzelać w La Lidze i rozegrał pierwszy mecz play-offów w Lidze Mistrzów z Benficą. Później poleciał z drużyną do Pampeluny i tam jakoś wytrwał do końca na boisku. To był jak do tej pory jego ostatni występ w koszulce Los Blancos. Na ostatnim treningu przed rewanżowym starciem z Benficą ponownie odezwało się kolano i przeprowadzone badania potwierdziły, że kontuzja jest daleka od zaleczenia. Wówczas klub uznał, że nie ma sensu dalej ryzykować, a sam Mbappé w przeddzień pierwszego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem City znów jest wielkim nieobecnym.
17 marca i rewanż na Etihad Stadium to w tym momencie prognozowana możliwa data powrotu Francuza – chociaż sygnały z klubu mają bardziej na celu tonowanie nastrojów niż wzbudzanie optymizmu. Wobec mundialu na horyzoncie i z kolanem na granicy wytrzymałości nikt nie chce tutaj niczego przyśpieszać. Álvaro Arbeloa powtarza i podtrzymuje, że z każdym kolejnym dniem powinno być coraz lepiej. Fakty są na ten moment takie, że Mbappé rozpoczął już indywidualną pracę na boiskach w Valdebebas, co pozwala wierzyć w to, że powoli widać światełko w tunelu, podsumowuje MARCA.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze