Advertisement
Menu
/ EFE

Guti: Arbeloa dostał zatruty prezent

Guti udzielił wywiadu dla agencji prasowej EFE. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi byłego zawodnika Realu Madryt.

Foto: Guti: Arbeloa dostał zatruty prezent
Guti. (fot. Getty Images)

– Myślę, że to, co dostał Álvaro, to zatruty prezent. Nie tylko dlatego, że musiał przejąć zespół w środku sezonu, lecz także z tego powodu, że już wtedy było bardzo dużo kontuzji. Minęło kilka miesięcy i urazów wcale nie ubyło, tylko jest ich jeszcze więcej. To po prostu bardzo trudny moment. Przy takiej liczbie kontuzji nie da się w pełni ocenić, co trener naprawdę może dać drużynie. Myślę, że wszyscy kibice Realu Madryt wiążą z Álvaro wielkie nadzieje. To trener, który doskonale wie, czym jest ten klub, ale nie ma dziś wszystkich narzędzi, by zrobić wszystko, co mógłby, żeby to dobrze funkcjonowało.

– Uważam, że zarówno Kroos, jak i Luka Modrić wyznaczyli pewną epokę w Realu Madryt, bo w tej linii pomocy było ogromne bogactwo talentu. Obaj odeszli, teraz też są tam świetni piłkarze, ale prawda jest taka, że bez nich widać, iż drużynie czegoś brakuje. Brakuje właśnie tego, co tamci dwaj dawali zespołowi. Myślę, że to jedna z kwestii, którym Real Madryt musi bardzo poważnie się przyjrzeć i spróbować znaleźć zawodników podobnych do tych dwóch, by sprowadzić ich przed kolejnym sezonem.

– Gdyby zapytać trenera, pewnie powiedziałby, że wolałby nawet nie mieć Mbappé, ale odzyskać siedmiu innych piłkarzy. Bo problemem nie jest tylko Mbappé. Oczywiście, Mbappé jest niezwykle ważny dla Realu Madryt ze względu na gole, które strzela i dlatego, że samą swoją obecnością budzi większy respekt w defensywie rywala. Uważam jednak, że Militão, Bellingham i kilku innych zawodników także są kluczowi dla tego zespołu. Moim zdaniem Real Madryt nie przystępuje do takiego dwumeczu z Manchesterem City w stu procentach gotowy.

– Wszyscy wiemy, że ten dwumecz jest bardzo trudny, ale pozostaje jeszcze madrycka duma i te magiczne noce na Bernabéu, które potrafią wrócić. Myślę też, że są młodzi chłopcy z Castilli, którzy mają ogromną chęć i wielką motywację, by pokazać, że zasługują na grę w pierwszym zespole. Oby to wszystko sprawiło, że Real Madryt urośnie, wejdzie na dobry poziom i pojedzie na rewanż z nadzieją na awans.

– To nie jest przecież nic niezwykłego w Realu Madryt. Mówimy teraz o erze Viníciusa, Mbappé, Bellinghama i Rodrygo, a wcześniej była era Cristiano, Benzemy i Bale'a, a jeszcze wcześniej Figo, Zidane'a, Ronaldo Nazário i Raúla. To zawsze było czymś naturalnym. Real Madryt właściwie nigdy nie był drużyną przesadnie „wypracowaną”, bo przy tylu gwiazdach jest to bardzo trudne. Starasz się je ustawić, pokierować nimi tak, jak uważasz za najlepsze dla drużyny, ale gdy masz tyle wielkich nazwisk, naprawdę trudno wszystko idealnie poukładać.

– Wydaje mi się, że właśnie to pozwoliło mi spędzić tyle lat w Realu Madryt – ta szybkość myślenia, dzięki której potrafiłem dostrzec wolną przestrzeń i znaleźć podaniem napastnika. To była jedna z moich największych zalet i coś, czym najbardziej się wyróżniałem. Pomagało też to, że miałem przed sobą wielkich napastników, a wtedy wszystko staje się łatwiejsze. Kiedy jesteś dobrym podającym i masz takich zawodników jak Van Nistelrooy, Raúl, Ronaldo Nazário, Cristiano Ronaldo czy Benzema, łatwiej się do nich dopasować i posyłać im odpowiednie piłki. Poza tym, gdy jesteś piłkarzem od tego ostatniego podania, z czasem po prostu doskonale poznajesz cechy swoich napastników.

– W przypadku Raúla zawsze wiedziałem, że trzeba zagrać mu piłkę za linię obrony i zrobić to naprawdę dobrze, bo nie był tak szybki jak Cristiano Ronaldo czy Kylian Mbappé. Był za to niesamowicie inteligentnym piłkarzem i strzelał mnóstwo goli.

– Ludzie ciągle mnie o to pytają. Większości bardziej podoba się ta asysta do Benzemy, mnie bardziej podoba się ta do Zidane'a. Wydaje mi się trudniejsza, bardziej skomplikowana, bo wszystko zaczyna się od dośrodkowania. Pamiętam, że przyjmuję piłkę klatką piersiową, ale nie układa mi się ona idealnie. Dlatego uważam, że tym trudniej było później odpowiednio ustawić ciało, żeby zagrać ten strzał piętą. Z kolei przy akcji z Karimem Benzemą w meczu z Deportivo bardzo wyraźnie widzę, że nadbiega zza moich pleców i uznaję, że to najlepsze rozwiązanie, by doprowadzić do gola.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!