Advertisement
Menu
/ Cadena SER

„Otoczenie Mbappé przekazało nam, że nie wróci, dopóki nie będzie gotowy na 100%, jego celem jest mundial”

Antoine Simonneau, korespondent L’Équipe w Hiszpanii, był gościem audycji Carrusel Deportivo na antenie Cadena SER. Przedstawiamy zapis rozmowy z Francuzem.

Foto: „Otoczenie Mbappé przekazało nam, że nie wróci, dopóki nie będzie gotowy na 100%, jego celem jest mundial”
Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)

Nie wiem, jak wy we Francji, w L’Équipe, patrzycie na powrót Mbappé do Madrytu i kiedy, twoim zdaniem, znów zobaczymy prawdziwego Mbappé?
Jeśli trzymać się tego, o czym mówiliście, mowa o trzech tygodniach, więc nie sądzę, by był gotowy na pierwszy mecz z Manchesterem City w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Szczerze mówiąc, nie ufam jednak za bardzo terminom powrotu ani podawanym przez Real Madryt, ani przez samego Mbappé. Myślę, że bardzo chce zagrać w tym dwumeczu. Wiem, że to dla niego bardzo ważne w kontekście celów, które sobie stawia, czyli wygrania z Realem Madryt La Ligi i Ligi Mistrzów. Jednocześnie zauważył spadek formy drużyny i mam wrażenie, że czuje się kimś niezbędnym, by Real mógł zwyciężać. Natomiast, patrząc na to, co słyszymy od jego otoczenia i z innych źródeł, nie widzę go dziś w odpowiedniej dyspozycji fizycznej, by zagrać w takim meczu. Być może mógłby usiąść na ławce, ale przede wszystkim będzie mu bardzo brakować rytmu meczowego na spotkanie o ogromnej intensywności z wielkim europejskim rywalem.

A jak on się czuje? Dlaczego wyjechał do Francji, żeby tam się leczyć? Wiemy, że chciał zasięgnąć drugiej opinii, mówi się też o konflikcie z lekarzami Realu Madryt, ale on wciąż tam jest i dalej dochodzi do siebie po urazie.
Wyjechał do Francji właśnie po to, by uzyskać drugą opinię. Nie ufa do końca lekarzom Realu Madryt, bo nie potrafili, powiedzmy, znaleźć odpowiedniego rozwiązania, dzięki któremu ten uraz wreszcie by ustąpił. A trwa to już trzy miesiące, co jest bardzo długim okresem. Po części sam jest sobie winny, bo granie mimo kontuzji, tylko po to, żeby dogonić ten anegdotyczny rekord Cristiano, nie było dobrym pomysłem.

Część winy spada też na trenerów, bo naciskali, żeby grał, choć nie był do tego zdolny. Przykładem jest finał Superpucharu Hiszpanii. Zagrał tam 15 minut, ale moim zdaniem nie powinien był pojawić się wtedy na boisku nawet na taki czas. Wyjechał do Francji, bo widział, że uraz wcale nie ustępuje. Chciał wszystko wyjaśnić, a przede wszystkim znaleźć skuteczne rozwiązanie. Trafił do jednego z najlepszych specjalistów od tego typu kontuzji we Francji, który w pewnym momencie zajmował się też Benzemą. Powód był prosty: widział, że uraz nadal mu doskwiera, że nie jest w stu procentach gotowy, że nie może przyspieszać tak, jak by chciał i że pod wieloma względami wciąż nie czuje się w pełni sobą. Jego celem numer jeden, i przepraszam za to kibiców Realu Madryt, jest mundial z reprezentacją Francji, bo mistrzostwa świata odbywają się tylko raz na cztery lata. Dopiero potem są La Liga i Liga Mistrzów. Nie chciał zaszkodzić swojej końcówce sezonu w Realu Madryt, a przede wszystkim swojej obecności na mundialu.

Dlatego jego otoczenie przekazało nam jasno, że nie wróci, dopóki nie będzie w stu procentach gotowy. A wydaje mi się, że na pierwszy mecz z City takiej pełnej gotowości jeszcze nie osiągnie. Nie chce już więcej ryzykować i grać z bólem, jak robił to przez dwa i pół miesiąca. Właśnie dlatego wyjechał do Francji, żeby leczyć się najlepiej jak to możliwe i wrócić w pełni sił.

To zwraca uwagę kibiców Realu Madryt. Czyli Mbappé bardzo zależy na La Lidze i Lidze Mistrzów, ale mundial to dla niego coś wyjątkowego, bo jest tylko raz na cztery lata.
Dokładnie. Zwłaszcza że cztery lata temu przegrał finał, choć był jedną z jego największych postaci, więc bardzo chce rewanżu. Wie też, że czas płynie. Oczywiście wciąż jest dość młody, ale chce wygrać wszystko i zapisać się w historii swojego sportu. Mundial daje piłkarzowi największą ekspozycję, dlatego to jego wielki cel.

 

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!