„Arbeloa bardziej poprawił się w rzucaniu zdań rodem z poradnika motywacyjnego niż w piłkarskiej rzeczywistości zespołu”
Antonio Romero krytycznie wypowiedział się na temat trenera Realu Madryt podczas audycji El Larguero w Cadena SER.
Álvaro Arbeloa. (fot. Getty Images)
Álvaro Arbeloa trafił w styczniu do Realu Madryt z zadaniem odbudowania zespołu, który był w całkowitym rozsypce. Po zwolnieniu Xabiego Alonso Florentino Pérez postawił na jednego ze swoich faworytów, licząc, że uda mu się odwrócić sytuację. Od tamtej pory drużyna nie tylko nie pokazała wyraźnej poprawy, ale odpadła też z Pucharu Króla, wymęczyła awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów i nadal przegrywa z Barceloną walkę o mistrzostwo, zarówno w tabeli, jak i pod względem gry. Ten Real Madryt jest bowiem o lata świetlne od drużyny, która dwa sezony temu wygrała Ligę Mistrzów. Choć szkielet zespołu w dużej mierze pozostał podobny, Królewscy stracili kilku kluczowych piłkarzy, takich jak Toni Kroos i Luka Modrić, przez co stali się znacznie bardziej podatni na problemy w środku pola. Tego nie naprawi ani Xabi Alonso, ani Álvaro Arbeloa, tylko odpowiednie planowanie kadry i właściwe uzupełnienie największych braków w zespole.
O tym dyskutowano w audycji El Larguero w Cadena SER, gdzie Antonio Romero ocenił grę zespołu od momentu przyjścia Álvaro Arbeloi.
– Myślę, że Arbeloa, co oczywiste, poprawił się od pierwszego dnia, gdy stanął przed mikrofonem, do teraz. Tyle że, moim zdaniem, bardziej poprawił się w rzucaniu zdań rodem z poradnika motywacyjnego niż w piłkarskiej rzeczywistości zespołu. Zostawia po sobie chwytliwe nagłówki, które mogą brzmieć lepiej lub gorzej. Zresztą sam mówi, że nie musi niczego wyjaśniać.
– Mówię, że Arbeloa nie mówi zbyt wiele o futbolu, nie lubi go wyjaśniać, jak wielu trenerów, w tym na przykład Cholo Simeone. Nie lubi tłumaczyć futbolu na sali konferencyjnej przed dziennikarzami, z jakiegokolwiek powodu, Arbeloi to nie odpowiada. Trudno z piłkarskiego punktu widzenia wyjaśnić, jak Real Madryt gra w tym sezonie, ale uważam, że Arbeloa się poprawił. Zmiana trenera miała służyć temu, by spróbować odwrócić sytuację i poprawić zespół.
– Uważam jednak, że Arbeloa poprawił poziom piłkarski Realu Madryt z czasów Xabiego Alonso w niewielkim stopniu albo wcale. I taka jest rzeczywistość. Ma mnóstwo nieobecnych, tak jak miał Xabi Alonso, ma mnóstwo problemów z kontuzjami, tak jak miał Xabi Alonso, narzucono mu Pintusa, a z Pintusem wyszło, jak wyszło. Prawda jest taka, że Arbeloa nie potrafi z piłkarskiego punktu widzenia wyjaśnić, co dzieje się z zespołem, bo to samo spotykało też Xabiego Alonso, a w poprzednim sezonie spotykało Carlo Ancelottiego. To drużyna, która poszła w dół i której problemy boiskowe bardzo trudno rozwiązać.
Zdaniem pozostałych gości w audycji El Larguero właśnie dlatego problemem Realu Madryt nie jest wcale to, kto akurat siedzi na ławce trenerskiej, tylko brak planu po stronie tych, którzy odpowiadają za transfery. Zespół aż prosił się o kreatywnych środkowych pomocników, a nie dostał żadnego. Stąd biorą się te same cierpienia, które wcześniej dotykały drużynę prowadzoną przez Xabiego Alonso, a jeszcze wcześniej przez Carlo Ancelottiego.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze