Advertisement
Menu
/ realmadrid.com

Scariolo: Mecz po przerwie na reprezentacje jest trochę nietypowy

Sergio Scariolo wziął udział w konferencji prasowej przed spotkaniem z Virtusem. Mówił o tym, że będzie to trudny mecz ze względu na zmęczenie poszczególnych zawodników podróżami i występami w reprezentacji.

Foto: Scariolo: Mecz po przerwie na reprezentacje jest trochę nietypowy
Sergio Scariolo. (fot. Getty Images)

– Mecz po przerwie na reprezentacje jest trochę nietypowy dla wszystkich drużyn. My nie jesteśmy wyjątkiem. Zawodnicy, a przede wszystkim ci, którzy mają za sobą wiele minut gry i długie podróże, wracają zmęczeni i z pewnymi problemami. Na szczęście nie jest to nic poważnego, ale musimy ocenić, czy oni zdążą się zregenerować. Czeka nas mecz z rywalem, który pokonał nas w pierwszej rundzie, chociaż wtedy moment był zupełnie inny. Oglądając tamto spotkanie, można się cieszyć z postępu, jaki od tamtej pory wykonała drużyna na poziomie jakości gry po obu stronach boiska.

– Chcemy utrzymać ten rozwój w starciu z bardzo atletycznym, wyjątkowo fizycznym i atakującym kosz rywalem. Znakomicie potrafią tam rozgrywać piłkę. Musimy umieć ocenić, kiedy grać agresywnie, a kiedy bronić dostępu pod nasz kosz. Musimy unikać wejść pod kosz, kontrataków i ofensywnych zbiórek rywali. To jest ogólny pomysł, łącząc wszystkie elementy i biorąc pod uwagę kondycję zawodników w momencie, w którym jest rozgrywane to spotkanie.

– Miejsce w pierwszej czwórce? Jest bardzo ważne. Mamy zawodników, którzy mają doświadczenie z innych miejsc i takich, którzy już tutaj byli. Wszyscy uznają, że nasza pozycja w tabeli jest dowodem na jakość wykonanej pracy oraz potwierdzeniem zdolności do rywalizowania z zespołami z absolutnego topu w najlepszej Eurolidze w historii. To jest obiektywna ocena, nie tylko ze względu na poziom rywali, ale również z uwagi na obciążenie, jakie niesie za sobą intensywność tych rozgrywek. Mamy dwa dodatkowe zespoły, cztery kolejki więcej, więcej podwójnych kolejek i tak dalej. Możesz dobrze grać w jednych rozgrywkach i zapłacić za to w innych, podczas gdy my utrzymujemy doskonałą równowagę w Eurolidze i w lidze. To powinno dać nam pewność siebie, żeby dalej podążać właściwą drogą.

– Plan na mecz przygotowujemy w zależności od tego, w jakiej dyspozycji są zawodnicy. Mamy bardzo wyraźną, jasno określoną tożsamość, ale oczywiście dostosowujemy się do aktualnego rywala. Nasza struktura zespołu jest bardzo klarowna, kiedy wszyscy są w pełni gotowi. Jednego dnia ktoś nie ma paszportu, innego dnia ktoś jest poobijany, ktoś potrzebuje odpoczynku… Ostatnio takie sytuacje zdarzały się rzadko. Ostateczny plan ustalamy dopiero wtedy, gdy mamy pełną ocenę stanu zawodników. Oczywiście to nie jest idealne. Oprócz minut dochodzi jeszcze podróż. Dane dotyczące snu zawodników są bardzo złe. Musimy znaleźć sposób, by utrzymać wydajność i jednocześnie nie ryzykować kontuzji. Znacznie bardziej niebezpieczne i poważne jest wejście w strefę ryzyka urazu u ważnego zawodnika niż podjęcie niewielkiego ryzyka i ograniczenie mu minut.

– Przede wszystkim cieszymy się z powrotu naszych zawodników z drużyny do lat 18, którzy przeżyli, choć byli oczywiście byli dobrze zaopiekowani, chwile niepokoju o siebie i swoje rodziny. Próba przewidywania nieprzewidywalnego brzmi jak sprzeczność sama w sobie. Jaki margines można mieć w tak napiętym kalendarzu? To był pierwotny błąd. Nie da się przewidzieć wojen. Istnieją znacznie poważniejsze i boleśniejsze problemy związane z wojnami niż rozgrywki koszykarskie.

– W obrębie naszego mikroświata rywalizacji, przy tak niewielkim marginesie na przekładanie spotkań, to właśnie jest błąd. Zwiększenie liczby zespołów uczestniczących w rozgrywkach musi iść w parze ze zmniejszeniem liczby meczów. Wszyscy się z tym zgadzają. Z tego, co wiem i słyszę, to jest kierunek, w którym się zmierza. Ale trafiliśmy na najgorszy możliwy sezon. Przy całym tym nagromadzeniu meczów dodatkowym problemem jest przekładanie spotkań, rozgrywanie ich na neutralnym terenie i tworzenie sytuacji jawnej nierówności. Grasz przy zamkniętych drzwiach, potem przy otwartych…

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!