Delegat Madrytu ds. urbanistyki: Prace nad wygłuszeniem Bernabéu są na finiszu
Borja Carabante to delegat ds. urbanistyki, środowiska i transportu w radzie miasta Madrytu. Przedstawiamy jego wypowiedzi z wywiadu dla El Mundo powiązane z Realem Madryt i jego działaniami.
Widok na Santiago Bernabéu w sierpniu 2025 roku. (fot. Getty Images)
Jedne z robót w metrze mają miejsce przy Santiago Bernabéu, które wciąż nie może organizować koncertów. Jak wygląda ta sprawa? Widzi pan jakieś rozwiązanie?
Real Madryt podjął duży wysiłek, żeby przeprowadzić prace związane z wygłuszeniem stadionu. Z tego, co mi mówią, są one praktycznie na finiszu i trzeba będzie przeprowadzić testy, by sprawdzić, jaki jest poziom emisji hałasu. Ten stadion jest ikoną sportową miasta i mógłby być również miejscem, w którym jeśli zostaną spełnione warunki poszanowania dla mieszkańców okolicy, sporadycznie odbywałyby się koncerty lub inne wydarzenia. Ale zawsze z zagwarantowaniem dobrego współżycia i przy maksymalnym ograniczeniu uciążliwości. W tym sensie kluczowe są prace wygłuszające i ograniczające hałas.
Są państwo w kontakcie ze Wspólnotą Autonomiczną w sprawie zmiany przepisów dotyczących wydarzeń. Na jakim to jest etapie?
Odbyliśmy z nimi dwa spotkania, by omówić zmianę ustawy o imprezach publicznych, nie tylko w odniesieniu do Bernabéu, ale też w sprawie wielkich wydarzeń, których jest coraz więcej i które mają coraz większą skalę. Właśnie w związku z tym modyfikacja ustawy być może wymaga szerszej refleksji. Mamy grupę roboczą ze Wspólnotą, by zająć się tą ewentualną zmianą, która co podkreślam, nie jest pisana pod Bernabéu. Dyskutujemy ze Wspólnotą, jaki mechanizm byłby najlepszy, choć z punktu widzenia Bernabéu zapewne niewiele by to zmieniło. Trzeba zagwarantować, że warunki wygłuszenia się poprawią, a dopiero potem, jeśli to będzie możliwe, żeby można było organizować także inne typy wydarzeń.
Czy widzi pan pewne podobieństwo między reakcją mieszkańców okolic Bernabéu a mieszkańcami Montecarmelo?
To bardzo różne historie. Rozumiem obawy mieszkańców okolic Bernabéu w sytuacji, której się nie spodziewali: był stadion sportowy, a ogłoszono mnóstwo wydarzeń i koncertów, co postawiło ich w stan alarmu. W przypadku bazy służb sprzątania w Montecarmelo zaakceptowaliśmy wszystkie propozycje, które mieszkańcy przedstawili nam na spotkaniach. Chcemy zminimalizować zajmowaną powierzchnię i ograniczyć tę bazę do absolutnego minimum: małych biur, magazynu i szatni. To znaczy zrobić dokładnie to, o co prosili. Problem w tym, że teraz, kiedy to już przyjęliśmy, to oni domagają się, żeby wszystko usunąć. A to nie jest fair. Tam będzie tylko taka baza z szatniami i biurami, czyli dokładnie to, o co prosili. Dlatego rozsądne jest to zaakceptować.
Wróćmy do Bernabéu. Czy znaleźli już państwo rozwiązanie w sprawie tego niedokończonego parkingu?
W tej chwili pracujemy nad tym z Realem Madryt i wraz z mieszkańcami szukamy najlepszego wariantu. Dobrze byłoby dla miasta znaleźć rozwiązanie, które zadowoli wszystkich. Jedno jest pewne: tego przy Paseo de La Habana nie zrobimy [mowa o parkingu od strony wschodniej stadionu - jego nie będzie; trwa walka o podziemny parking od strony zachodniej, czyli ulicy La Castellana].
Można odnieść wrażenie, że w Madrycie coraz trudniej przeprowadzić jakikolwiek ruch urbanistyczny.
Trzeba zmienić ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu terenu, tak aby uniemożliwić nadużywanie skarg w interesie publicznym oraz żeby w przypadku przesłanek do unieważnienia postępowań, unieważniano wyłącznie to, czego nie da się naprawić. Dziś pojedyncza konkretna kwestia w planie unieważnia cały plan. Dlatego proponujemy ustawę, która unieważniałaby jedynie to, co jest przedmiotem wyroku. Jest też tendencja po stronie lewicy, by zaskarżać wszystko pod byle pretekstem. To, czego nie potrafią wygrać na gruncie technicznym czy politycznym, przenoszą do sądów. Mają do tego prawo, ale nie wtedy, gdy jedynym celem jest anulowanie postępowań z powodu dowolnej formalności. Żaden z niekorzystnych wyroków nie oceniał, czy dany rozwój zagospodarowania był dobry czy zły — zawsze chodziło wyłącznie o kwestie formalne.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze