Fabio Cannavaro nie jest pewien, gdzie zagra w przyszłym sezonie. Być może zwycięży nostalgia, jaką odczuwa i wróci do ojczystych Włoch.
Włoch niezupełnie rozumie zwolnienie Fabio Capello, który był głównym architektem ostatniego mistrzostwa. Przyznaje, że pomiędzy prezesem klubu Ramonem Calderonem a trenerem Realu występowały nieporozumienia. Dla La Gazzetta dello Sport udziela wywiadu, który może dać sporo do myślenia wszystkim madridistas.
- W Madrycie czuję się świetnie, gram w jednym z największych klubów świata i właśnie zdobyłem tytuł mistrza La Liga. Jednak Włochy to zawsze Włochy - mówi Fabio - Jeżeli jednak ktoś chciałby mnie kupić, najpierw musi rozmawiać z Realem.
- Po przybyciu nowych stoperów do Realu jestem spokojniejszy. Nie jestem już młodzieniaszkiem, nie będę mógł grać siedemdziesięciu spotkań w sezonie, może około czterdzieści, dlatego to dobrze, że przyszli młodsi.
Wracając do zwolnienia Capello, obrońca podkreślił, że z nim zdobył trzy tytuły mistrzowskie w ostatnich trzech latach. Nie chciał wypowiadać się na temat nowego trenera, gdyż Bernda Schustera jeszcze nie poznał.
Cannavaro: Powrót do Juve nie byłby zły
Włoski stoper zastanawia się nad swoją przyszłością
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się