Advertisement
Menu
/ Real Madrid Televisión

Arbeloa: Zasługiwaliśmy na gola, ale w futbolu nie wystarczy zasługiwać

Álvaro Arbeloa pojawił się dzisiaj na konferencji prasowej po meczu z Getafe w La Lidze. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami w Valdebebas.

Foto: Arbeloa: Zasługiwaliśmy na gola, ale w futbolu nie wystarczy zasługiwać
Álvaro Arbeloa w meczu z Getafe. (fot. Getty Images)

[Chiringuito] Jaką ocenę wystawiłbyś drużynie tego wieczoru? I czy dwie porażki z rzędu to praktycznie pożegnanie z La Ligą?
Nie, oczywiście, że nie. Zostaje 36 punktów i nie mamy innego celu niż zdobycie 36 punktów. Tutaj nikt nie rzuci ręcznika, to oczywiście Real Madryt, nikt się nie poddaje do ostatniego meczu. Oczywiście 4 punkty straty to dystans, który uważamy, że możemy odrobić i będziemy walczyć o to oraz pracować od następnego meczu w Vigo. Oczywiście to jest Real Madryt i tu nikt się nie podda.

[COPE] Czy dla ciebie to najgorszy mecz, jaki rozegrał Real? Od początku istniało poczucie, że obrona Getafe was blokowała i nie było waszej reakcji. W drugiej połowie próbowaliście, ale nie mieliście klarownych okazji.
Słuchaj, myślę, że mieliśmy klarowniejsze okazje niż miało Getafe. I... Oczywiście to mecz, w którym możemy zrobić rzeczy lepiej, to oczywiste, ale to też mecz, w którym myślę, że moi zawodnicy próbowali i mieliśmy dosyć bardziej klarowne okazje niż mieli oni. Próbowaliśmy strzelić gola od 1. minuty, w pierwszej połowie mieliśmy okazję Viniego, która była bardzo klarowna. Drugą Antonio Rüdigera. Też tą Rodrygo. Mieliśmy wiele okazji i zasługiwaliśmy na gola, ale w futbolu nie wystarczy zasługiwać. Oczywiście Getafe wykonało świetną pracę, jak robi to zawsze. Wiedzieliśmy, jaki mecz będziemy mieć naprzeciw. Nie stało się nic, o czym nie wiedzieliśmy, że się wydarzy. Dla mnie taki jest odczyt.

[SER] Odczucie jest takie, że drużyna nie transmituje. Gra źle. Takie jest odczucie. Kibice wychodzili przed końcem meczu. Mówisz, że Real Madryt zawsze wraca, ale odczucie, że w tym sezonie nie wraca w żadnym przypadku. Zostaje już tylko, może, Liga Mistrzów.
I jakie jest pytanie? [śmiech]
Czy zostaje tylko Liga Mistrzów?
Ach, nie. Jak powiedziałem, zostaje nam 36 punktów i naszym celem jest zdobycie 36 punktów. Wiem, że po takiej porażce sprawy są bardzo czarne i nie ma wielkiej nadziei, gdy tak przegrywasz, ale taki musi być nasz cel. Mamy teraz bardzo trudny mecz w Vigo i musimy pojechać go wygrać, a potem dwumecz z wielkim rywalem, jakim jest Manchester City. Ale tu nikt nie wyrzuca ligi ani niczego. 36 punktów. Idziemy po to, wiedząc, że mamy wiele do poprawy, ale naprawdę dzisiaj nie postawię żadnego "ale" przy wysiłku moich piłkarzy. Czy możemy robić rzeczy lepiej i czy to moja odpowiedzialność? Oczywiście, że tak.

[El País] Tendencja z całego sezonu jest zła. Była już tak nawet przed twoim przyjściem. Czy widzisz w drużynie i w samym sobie środki, by odwrócić tę tendencję w tych pozostających miesiącach sezonu?
Tak. Tak, widzę, że mamy wielkich zawodników, wielką kadrę i piłkarzy, którzy się wyleczą i moim zdaniem bardzo nam pomogą. I jak mówię, mamy ten cel dalszej poprawy. Wiemy, że możemy robić rzeczy lepiej na boisku, ale naprawdę rozumiem krytykę. Rozumiem trochę tę wizję po takiej porażce, ale graliśmy źle, gorzej czy średnio, to moim zdaniem rozegraliśmy mecz, w którym zasłużyliśmy na więcej goli niż Getafe. Tak się nie stało. Oni zaplanowali mecz, jaki widzieliśmy, że zaplanuję. Strzelili wielkiego gola, a my nie potrafiliśmy wykorzystać okazji, jakie mieliśmy.

[Onda Cero] Zapytano o rozwiązanie, a jaki jest problem? Co musi poprawić drużyna po meczach w Pampelunie i dzisiaj? I czy masz rozwiązanie na ten problem? Bo sezon ucieka.
Myślę, że te mecze były inne. Dzisiaj kosztowało nas starcie z rywalem, który świetnie się zamknął. Też przy rozgrywaniu nie wyskakiwał żaden z dwóch stoperów. Pewnie powinniśmy byli być dużo agresywniejsi w tej pierwszej linii. Trzeba było wprowadzić więcej graczy do pierwszej linii i robić dużo więcej zrywów. Trzeba było grać dużo agresywniej w tego typu sytuacjach. Także na obu skrzydłach. To prawda, że zawsze skłaniamy się znajdowania tego w cudzysłowie łatwiejszego wyjścia, jakim jest Vinícius, który ma dużo dryblingu, ale musimy potrafić też znaleźć drybling w innych strefach. Trzeba stale zagrażać z obu stron, co musimy poprawić i skorygować. Tyle... Dużo rozmawialiśmy o trudnościach z atakowaniem nisko ustawionych bloków. W tym meczu było też dużo przerw i sędzia pozwalał na to, żeby grać w brak gry [uśmiech]. Na zatrzymywanie meczu, na wiele pociągnięć. Nie jest to żadna krytyka wobec Getafe, bo robią to, na co im się pozwala. Więc przy tej trudności ze strony Getafe wiele kosztowało nas stworzenie większej liczby okazji niż mieliśmy, ale które też moim zdaniem były wystarczające, by strzelić jakiegoś gola więcej. Ale jasne, że mamy duży margines na poprawę.

[OkDiario] Od przyjścia mówisz dużo o madridismo i tym, że dobrze znasz Real Madryt. Ty jako były piłkarz Realu, jak patrzysz na tych zawodników grających tak na Bernabéu? Mówisz, że mieliście sytuacje, ale nie potraficie grać dobrze w piłkę i tak czują to kibice.
Nie, nie powiedziałem, że nie potrafimy grać dobrze [śmiech]. Nie wkładajcie w moje usta słów, których nie wypowiedziałem. Mieliśmy okazje, by strzelić jakiegoś gola? Myślę, że to prawda. Możemy grać lepiej? Też jest to prawda. Powtarzam: nie mogę mieć zarzutu wobec wysiłku piłkarzy. To jest pierwsze, o co ich proszę. A poprawa gry to moja odpowiedzialność i to moja praca. Jeśli ktoś jest odpowiedzialny za porażkę, to ja. Przyjmuję ją i pozostaje mi tylko praca z moimi piłkarzami.

[El Mundo] Chcę zapytać o zmiany. Trzy przyszły dosyć szybko. Miałem wrażenie, że część kibiców wygwizdała zdjęcie Thiago. Do tego doszły zmiany w defensywie z Carvajalem i Huijsenem. Czego szukałeś w tych trzech zmianach i jak je oceniasz?
Co do Deana, David miał małe przeciążenie w przerwie, a do tego, jak powiedziałem, szukaliśmy trochę większej agresywności ze strony stoperów przy wyjściach z piłką, by któryś z nich wychodził i tworzył więcej przestrzeni w ich strukturze. Co do Carvajala, chciałem mieć trochę więcej szerokości i agresywności na boku. A Rodrygo, cóż, to zawodnik, który zawsze na małej przestrzeni może stworzyć wiele rzeczy. Rozumiem, że wygwizdano zmianę Thiago, bo jak wiele razy mówiłem, nie zmieniam piłkarzy, bo grają źle. I oczywiście uważam, że Thiago rozegrał wielki mecz. Wykonał wielki wysiłek i nie wyglądało, jakby to był jego pierwszy mecz w wyjściowym składzie w Realu Madryt. Znowu pokazał osobowość. I cóż, musi być bardzo zadowolony z tego, co zrobił na boisku. I oczywiście jego zmiana nie wynikała z jego postawy, a było odwrotnie. Zasługiwał na owację, a gwizdy na mnie za zmianę akceptuję i rozumiem.

[DAZN] Dwie porażki z rzędu. Jak bardzo brak Bellingham i Mbappé mógł wpłynąć na wynik?
[uśmiech] Kiedy przegrywasz, zawsze przypominasz sobie o tak ważnych piłkarzach, których wymieniłaś. Ale jesteśmy Realem Madryt i nie mogę używać wymówek z brakami takimi, jak te Bellinghama i Mbappé. Uważam, że mamy wystarczających piłkarzy i jakość, by wygrywać mecze. Po to mamy taką kadrę. Dlatego nie będę szukać wymówki w dzisiejszych nieobecnych.

[ABC] Kiedy klub, a tym bardziej taki jak Real, dokonuje zmiany trenera, to szuka zrywu, poprawy gry, poprawy wyników. Za chwilę skończysz 2 miesiące na stanowisku. To oczywiste, że doprowadziłeś do poprawy Viníciusa, ale poza tym w czym twoim zdaniem przez te dwa miesiące poprawiłeś Real Madryt?
Nie do mnie należy dokonywanie tych ocen.

[Radio MARCA] Chcę zapytać o rozwój meczu pod względem żółtych kartek i czerwonej Mastantuono. Czy boli cię jako trenera Realu, że drużyna z tyloma nieobecnymi i kontuzjami nie ma tej zdolności do zrozumienia, by uniknąć w przypadku Huijsena i Carrerasa piątych kartek zawieszających na wyjazd z Celtą? A szczególnie, by uniknąć samowyrzucenia się z boiska przez Mastantuono.
Cóż, w przypadku Mastantuono to sprawy, które nie mogą mieć miejsca. Nie wiem dokładnie, co powiedział sędziemu, ale jeśli go wyrzucił, to z jakiegoś powodu. Nie możemy mieć tego typu akcji. I rozumiem, że kartki Huijsena oraz Carrerasa to produkt gry, które doprowadzają do 3 poważnych braków na mecz z Celtą, ale rozumiem, że absolutnie nie były poszukiwane przez zawodników.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!