Joan Laporta „błysnął” na trybunach Camp Nou w trakcie sobotniego meczu z Villarrealem. Katalończyk na dzisiaj pozostaje zwykłym socio, który kandyduje na stanowisko prezesa klubu, więc zasiadł normalnie na trybunach w otoczeniu członków swojego ostatniego zarządu, którzy teraz wspierają jego kandydaturę. Kamery katalońskiego Esport3 zarejestrowały jego poniższe zachowanie w trakcie spotkania:
🥳El xou de Laporta esclata al Camp Nou: botifarra i càntics contra el Madrid
— Esport3 (@esport3) February 28, 2026
👉https://t.co/A8pudEDD2u pic.twitter.com/u1LVW9Etoe
Media na czele z dziennikiem MARCA oraz kibice na socialach doprecyzowali, że do podskoków z gestem Kozakiewicza doszło po golu Lamine'a Yamala na 2:0 w 37. minucie spotkania z Villarrealem. Po fetowaniu strzelca na trybunach rozbrzmiała przyśpiewka „Skacz, skacz, skacz, madridista, kto nie skacze”, a Laporta okrasił ją nie tylko podskokami, ale także jasnym gestem. Sam autor skomentował go w niedzielę w trakcie swojego wydarzenia powiązanego z kampanią wyborczą:
Jednym z najzabawniejszych obrazków po wczorajszym spotkaniu było to, jak wykonał pan gest Kozakiewicza. Nie wiem, czy dał się pan ponieść emocjom? Czy było to skierowane do kogoś konkretnego?
To są sytuacje, które przeżywa się na trybunach, kiedy świętuje się gole, kiedy śpiewa się przyśpiewki... I cóż, mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem. Nie było to moją intencją. Po prostu to był moment euforii i czasami wychodzą takie rzeczy. Jak mówię, to moment radości i nie chciałem nikogo urazić.
Podkreślamy, że Laporta to na dzisiaj kandydat na prezesa Barcelony, a nie prezes. Do wyborów na prezesa dojdzie dopiero 15 marca i do tego czasu nie należy oczekiwać nałożenia na niego żadnych kar za jego wypowiedzi czy zachowania.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się