AS: Historia Kaki pogłębia wątpliwości ws. kolana Mbappé
Brazylijczyk również grał z bólem kolana przed mundialem, by nie przegapić turnieju i mocno pogorszył jego stan. Wszystko ujawniło się dopiero w trakcie operacji.
Kaká w styczniu 2011 roku w pierwszym meczu po powrocie po omawianej operacji. (fot. Getty Images)
Marco Ruiz, szef dział Realu Madryt w dzienniku AS wskazuje na podobne przypadki: Kaká w 2010 roku i Kylian Mbappé obecnie. Dwie gwiazdy i bohaterowie dwóch historii, które choć nie są identyczne, to jednak biegną równolegle. Lewe kolano i w tle mistrzostwa świata. To, co wydarzyło się z Brazylijczykiem, jest już rozwiązaną zagadką: skończyło się operacją, a zwlekanie z jej przeprowadzeniem wydłużyło czas rekonwalescencji. Przypadek Francuza wciąż pozostaje do wyjaśnienia. W sprawie kontuzji Mbappé istnieje dziś kilka pewników i wiele luk informacyjnych. Wiemy, że urazu doznał 7 grudnia w trakcie upadku na murawę meczu z Celtą. Niefortunny ruch, niewielki ból… I początek gehenny, której wtedy jeszcze nie sposób było przewidzieć.
Badania, którym Mbappé został wówczas poddany, nie rzuciły światła na jego sytuację poza stwierdzeniem niewielkiego urazu lewej nogi w obrębie kolana. Musiał opuścić tylko jedno spotkanie przeciwko Manchesterowi City, a następnie zagrał w trzech ostatnich meczach roku kalendarzowego przeciwko Alavés, (co najdziwniejsze) Talaverze i Sevilli. Wówczas spekulowano, że Mbappé mógł grać mimo bólu, ponieważ gonił rekord Cristiano w liczbie bramek zdobytych w roku kalendarzowym (59), z którym ostatecznie się zrównał.
Od tego momentu zaczęły się pojawiać kolejne znaki zapytania. Mbappé rozpoczyna rok, po przerwie świątecznej, opuszczając trzy z czterech pierwszych meczów i wchodząc na końcówkę finału z Barceloną. Wydano tylko jeden komunikat medyczny po przerwie świątecznej mówiący o „skręceniu kolana”. Jednak już wtedy szczególnie we Francji zaczyna się mówić, że Francuz może mieć uszkodzone więzadło poboczne boczne.
„Podobnie jak łąkotka boczna, więzadło zewnętrzne nie ogranicza zawodnika tak bardzo jak wewnętrzne”, wyjaśnia w doktor José González, uznany traumatolog sportowy z wieloletnim doświadczeniem w hiszpańskim futbolu na najwyższym poziomie. „Dlatego Mbappé może grać z niewielkim naciągnięciem, ale przy przeciążeniu wysiłkiem ostatecznie zaczyna odczuwać ból”. Co ważne, doktor González, na podstawie ujawnionych informacji, nie uważa sytuacji Mbappé za niepokojącą. „Jeśli nie ma nic więcej poza tym, co wiemy, rozwiązanie jest jasne, przynajmniej moim zdaniem. Musi po prostu odpocząć. Odpocząć naprawdę, aż problem zostanie rozwiązany”.
Mbappé odpoczął, ale niedługo. Pauzował od 20 grudnia (mecz z Sevillą) do 14 stycznia, kiedy rozegrał pełne spotkanie przeciwko Levante. Minęły 24 dni kalendarzowe, w trakcie których zagrał jedynie 14 minut, symbolicznie, w finale Superpucharu przeciwko Barcelonie. Od tego momentu wystąpił normalnie w sześciu meczach i ponownie odpoczął w spotkaniu z Realem Sociedad, a następnie zagrał w Lizbonie w pierwszym meczu play-offów Ligi Mistrzów, gdzie był wyraźnie osłabiony, oraz na El Sadar… Stamtąd przeszliśmy już do sytuacji, w której nie był w stanie wystąpić w rewanżu Ligi Mistrzów. Ból nie ustąpił od tamtego 7 grudnia, a alarm rozbrzmiewa dzisiaj z całą mocą. AS utrzymuje, że obecnie zawodnik poszukuje drugiej opinii lekarskiej.
Tu dziennikarz przypomina, że Kaká przeżył podobną sytuację w 2010 roku, która ostatecznie rzuciła cień na jego cały pobyt w Realu Madryt. Brazylijczyk miał problem z łąkotką boczną, również w lewym kolanie, który sprawił, że przez drugą część sezonu grał z bólem. Nie chciał jednak poddać się operacji, ponieważ mistrzostwa świata w Republice Południowej Afryki były tuż za rogiem. Zagrał na nich, jak tylko potrafił (mówiono nawet o zastrzykach przeciwbólowych, choć doktor Runco z CBF temu zaprzeczył), aż w końcu, już podczas okresu przygotowawczego w sierpniu, musiał opuścić Stany Zjednoczone i pilnie udać się do Antwerpii, gdzie operował go doktor Marc Martens – wtedy największy światowy autorytet w dziedzinie chirurgii kolana, który wcześniej operował Ronaldo Nazário, Gullita, Redondo czy Inzaghiego.
Choć prawdą jest, że Kaká był już operowany w 2008 roku z powodu częściowego pęknięcia łąkotki w tym kolanie, artroskopia przeprowadzona przez doktora Martensa latem 2010 roku wykazała, że oprócz uszkodzenia łąkotki bocznej występowało także dodatkowe uszkodzenie więzadła (tego samego, które obecnie ma uszkodzone Mbappé). To właśnie wydłużyło okres rekonwalescencji do czterech miesięcy. „Zawodnik zawsze uważa, że może grać mimo dolegliwości”, relacjonował wówczas doktor Martens w rozmowie z Asem tuż po przeprowadzeniu operacji. „Nie dostrzega powagi sytuacji, a jeśli pacjent nie poinformuje lekarza, że coś jest uszkodzone, to nie może nic zrobić. Kiedy przysłano mi zdjęcia, zadzwoniłem do Kaki i powiedziałem: przyjedź do mnie szybko, bo problem może się pogłębić…”. Doktor Martens zakończył wtedy stanowczo: „Piłkarze wierzą, że mogą grać mimo bólu. Kaká powinien był zgłosić to wcześniej”.
Teraz to Mbappé znajduje się w labiryncie z dolegliwościami w lewym kolanie tuż przed mistrzostwami świata, który przeszedł Kaká. Po tym, co wydarzyło się od 7 grudnia, ból nie ustąpił, więc pojawia się uzasadniona obawa, czy wykonane badania nie ukrywają urazu, który może się pogłębiać, jeśli ból cały czas wraca
Są dwie możliwości: naprawdę się zatrzymać na kilka tygodni albo poddać się operacji, by definitywnie rozwiązać problem. Na ten moment Real Madryt i sam piłkarz preferują opcję zachowawczą. „Kolano bolało mnie od dłuższego czasu, ale nie wiedziałem, że to coś poważnego”, wyznał Kaká dziennikarzom, wychodząc z kliniki w Antwerpii po tamtym zabiegu. Ruiz wskazuje, że może to być najlepsze ostrzeżenie dla Mbappé.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze