Cristiano nie będzie mógł grać w Almeríi przez „Prawo antyPiqué”
Portugalczyk przejmuje część drugoligowego klubu. Chociaż powstały spekulacje, że mógłby wrócić do gry w Hiszpanii w barwach swojej ekipy, to prawnie nie jest to możliwe.
Cristiano Ronaldo w barwach Portugalii. (fot. Getty Images)
W ten czwartek dowiedzieliśmy się, że Cristiano Ronaldo nabywa 25% udziałów w drugoligowej Almeríi za pośrednictwem CR7 Sports Investments, nowej spółki zależnej firmy CR7 SA, czyli przedsiębiorstwa, poprzez które zarządza swoimi biznesami i inwestycjami.
Trener andaluzyjskiego klubu Rubi, zasugerował, że bardzo chciałby zobaczyć Portugalczyka w koszulce Almeríi i że to piękna perspektywa. Jednak jeśli zakup 25% udziałów w klubie zostanie ostatecznie sfinalizowany i zatwierdzony przez organy państwowe, stanie się to wtedy... całkowicie niemożliwe.
Ramón Fuentes, specjalista od przepisów i spraw regulaminowych, wskazuje, że to wszystko z powodu tak zwanego „Prawo antyPiqué”, czyli klauzuli zawartej w Ustawie o Sporcie oraz w statutach Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej od lutego 2025 roku, będącej konsekwencją wydarzeń związanych z byłym piłkarzem Barcelony, Gerardem Piqué, oraz Superpucharem Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej. Ówczesny zawodnik katalońskiego klubu pośredniczył w rozmowach między RFEF a rządem Arabii Saudyjskiej w sprawie przeniesienia turnieju do tego kraju w zamian za znaczącą wypłatę. Robił to, będąc nadal czynnym piłkarzem Barcelony.
Aby taka sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości, rząd Hiszpanii wprowadził klauzulę zakazującą aktywnym sportowcom utrzymywania relacji biznesowych z rozgrywkami, w których mogą brać udział, w celu uniknięcia konfliktu interesów i zapewnienia integralności sportowej. Środek ten uniemożliwia zawodnikowi czerpanie korzyści finansowych bezpośrednio lub poprzez swoją firmę z rozgrywek, w których rywalizuje. Ma to zagwarantować pełną bezstronność i zapobiec kolejnym przypadkom takim jak ten Piqué.
Co dokładnie oznacza ta klauzula? Że żaden sportowiec startujący w swojej dyscyplinie nie może posiadać bezpośrednich ani pośrednich interesów ekonomicznych związanych z organizacją związaną z danymi rozgrywkami. Dotyczy to wszystkich sportów, nie tylko piłki nożnej i ma na celu stworzenie pełnej przejrzystości w zarządzaniu sportem. Tym samym kibice Almeríi mogą chwalić się, że Cristiano Ronaldo jest akcjonariuszem klubu, ale nie ma szans, by również reprezentował ich klub na boisku.
Po zgłoszeniu zakupu do rządowej Najwyżej Rady Sportu, wydanie zatwierdzenia może potrwać do trzech miesięcy, ale zwykle jest udzielane we wszystkich przypadkach. Ostatnim przykładem była sytuacja Valladolidu, gdy Ronaldo Nazário ostatniej wiosny sprzedał swoje udziały.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze